Dyktatura słabych

OGÓREK PRZECZYTA WSZYSTKO

Angora - - Eks-cytacje - KRYSPIN KRYSTEK

Przez lata słyszeliśmy o tym, że niewielka grupka ludzi o poglądach diametralnie sprzecznych z tym, czego chce naród, zepchnęła jego ogromną część, a właściwie cały, czyli „Polki i Polaków”, do podziemia. Rządzących wszystkim w Polsce było tak mało, że byli prawie mikroskopijni, a jednak jakimś dziwnym i sobie tylko znanym sposobem podporządkowali sobie tych, którzy tego nie chcieli.

W tym ujęciu większość Polaków była w Polsce jak mniejszość bez własnych praw, gnębiona przez wąskie grupki – lewaków, kobiety, ekologów, gejów, postkomunistów oraz nieistniejących uchodźców. Najdziwniej jest przy tym z kobietami, które liczebnie stanowią większość społeczeństwa, ale traktowane są przez wszystkich – łącznie ze sobą – jako mniejszość.

No, ale czasy te są za nami. Z lochów i kazamatów wyszły zastępy trzymane tam przez tak niewielu strażników. Dokonało się to nadspodziewanie łatwo, jak na wyrafinowane metody trzymania całego narodu w ślepocie i posłuszeństwie.

Należało sądzić, że właściwe proporcje uległy przywróceniu i większość będzie teraz rządzić mniejszością; jak Pan Bóg i demokracja przykazali. Otóż nic z tego!

Jak się dowiadujemy, rządzący Polską – choć inni – są dalej w jakiejś miniaturowej mniejszości i że znów podporządkowali sobie większość, którą muszą trzymać za pysk, bo inaczej nie utrzymaliby się przy władzy ani jeden dzień.

Zupełnie jasno wykłada to tygodnik Sieci Prawdy, który musi chyba wiedzieć, co pisze, bo należy do tych trzymających.

„ Siły obozu IV RP są relatywnie małe, a przewaga drugiej strony w kluczowych sferach tak wielka”, „ wolta jednej osoby ( podkreślenie moje – MO) może wszystko wysadzić w powietrze”. Przez „ wszystko” pismo rozumie swoje i PiS-u rządy.

Sytuacja jest więc nadal taka, że podporządkowanie kraju małej grupeczce nie tylko trwa w najlepsze, ale się nawet zwiększyło, albowiem rządząca grupeczka się zmniejszyła. „ W systemie liberalno-lewicowym postawy i zachowania jednostek nie mają aż tak wielkiej wagi” – uważają Sieci Prawdy, albowiem jednostek tych jest mimo wszystko więcej. „ Dziś jest inaczej” – ogłasza pismo, dając do zrozumienia, że rządzące dziś jednostki są rzadsze.

Są tak nieliczne i wyizolowane, że „ wolta jednej osoby może wszystko wysadzić w powietrze” – przypominamy podstawową tezę. „ Nie musi to być nawet wolta dramatyczna, wyrażająca się w pełnym zerwaniu” – precyzuje gazeta. Wystarczy, że któraś jedna jednostka nie będzie trzymała tej przygniatającej większości pozostałej części społeczeństwa za pysk wystarczająco mocno, a już – jak wiemy – wszystko wyleci z rządu na ten pysk.

Cały ten państwowo-teoretyczny i zaskakujący defetyzmem wstęp tygodnika Sieci Prawdy jest po to, aby zaszantażować prezydenta Dudę. Atak na niego przekracza ramy tej rubryki, jak i wszystkie inne ramy: „ Najbardziej niepokoi ton, jaki przyjął Andrzej Duda – całkowicie porzuca optykę radykalnej zmiany”; „stawia się w roli arbitra”; „opisuje siebie jako polityka «umiarkowanego», co jest dziwną próbą reinterpretacji własnej historii”, no i wreszcie ta „nieznośna, pachnąca tuskizmem maniera stawiania się pośrodku”.

Najbardziej tuskizmem pachnie to, że prezydent chce trzymać społeczeństwo za twarz tak miękko, żeby się nie zorientowało i żeby mu było przyjemnie. To jednak dzisiaj – jak wiemy z gromiącej go Sieci Prawdy – nie wystarczy.

Taka też jest motywacja prezydenta według Polityki: „ Polacy tolerują pisowski autorytaryzm tylko dlatego, że dostają go w pakiecie z hojną polityką socjalną”, Duda „ podjął więc próbę wymazania z pakietu „dobrej zmiany” autorytarnego śmiecia”, z jakim występują te bonusy.

Mówiąc krótko: chce spijać śmietanę, niestrawne grudy zostawiając samemu PiS-owi.

W tej sytuacji obrazili się na niego wszyscy. „ PiS i jego zwolennicy – diagnozuje Newsweek – są zawiedzeni, że robi cokolwiek, a przeciwnicy PiS są zdegustowani, że nie robi nic realnego”.

Zarzucają Dudzie, że chciałby się wszystkim podobać, ale czyż nie jest to powód, że został kandydatem na prezydenta? Na razie osiągnął jednak stan, że nie podoba się nikomu. Chociaż, jak ujmuje to Newsweek zawetował kpiny z Dudy; z jego punktu widzenia nie jest to mało. Już nawet same czarne wizje największych hunwejbinów PiS, że w pojedynkę obali IV Rzeczpospolitą, muszą mu się podobać. Utrzymywanie ich cały czas w niepewności jest niezłym i szatańskim planem.

Taka postawa jest rozkładająca dla „ formacji IV RP, która zaakceptowała formę karnej kohorty” – pisze Wprost. Nie dość, że nie osiągną celów, to jeszcze wyjdą na fanatycznych głupków.

Dla naszego kraju najgorsze jest to, że systemowo nic się w nim nie zmieniło. Dalej, jak przed zwycięstwem PiS-u, krajem rządzi wyizolowana „kohorta”: maleńka mniejszość terroryzująca większość, teraz już łącznie z prezydentem.

Pozory wskazywałyby, że PiS ma wszystko: rząd, Sejm, sondażowe poparcie, spółki Skarbu Państwa finansujące jego partyjną propagandę, radio i telewizję, Trybunał Konstytucyjny, a czego jeszcze nie ma, to mieć będzie. W praktyce jedno nieśmiałe zawahanie prezydenta, ledwie grymas, całą konstrukcję im wywraca. Okazuje się, że wszystko to stoi na głowie; niechby to była i głowa państwa. owej kobiety, która nie mogła zrozumieć, w czym zawiniła aż tak bardzo, że nie zasługiwała na sakramentalne przebaczenie?

Teraz ktoś, moralnie poprawny, pewnie skwitowałby to wszystko jednym krótkim stwierdzeniem: „Cel nie może uświęcać środków i basta, a in vitro daje „ radość” narodzin okupioną śmiercią zarodków, które przy tej okazji skazane są na śmierć!”.

A głos tych moralnie niepoprawnych? Czy celem Chrystusa, gdy zakładał Kościół, było zgromadzenie w nim tylko tych moralnie poprawnych?

Na początku każdej mszy celebrans przypomina zgromadzonym, że wszyscy jesteśmy grzeszni, dlatego eucharystia rozpoczyna się od aktu skruchy, żalu, który zebrani wyrażają w słowach tzw. spowiedzi powszechnej.

Tak na koniec chciałbym się zastanowić nad tym, jak zachowałby się Chrystus, gdyby zasiadł w kościelnym konfesjonale, do którego podeszłaby ta kobieta? (kryspinkrystek@onet.eu)

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.