NIE JESTEŚMY RYWALAMI

TROCHĘ NIESPODZIEWANIE W DWÓCH OSTATNICH MECZACH W PODSTAWOWYM SKŁADZIE POLONII WYCHODZIŁ BRAMKARZ MŁODZIEŻOWEJ REPREZENTACJI SŁOWACJI, NIE BYŁ TO DLA NIEGO DEBIUT W PHL, ALE PEŁNE MECZE ZAGRAŁ DOPIERO DRUGI I TRZECI RAZ.

Bytomski Hokej - - 31.01: 4.02: -

Obchodzący dokładnie przedwczoraj (29.01) dziewiętnaste urodziny Okoliczany na pewno miło będzie wspominał spotkanie z poprzedniej niedzieli, wygrane aż 8:2 w Katowicach z GKS-em. Załapał się po nim na pochwałę od drugiego trenera niebiesko-czerwonych Andrzeja Secemskiego i „z rozpędu” bronił także w kolejnym meczu przeciwko KH Sanok. Zatrzymać znacznie mocniejszych rywali już się nie udało, ale czy dwa mecze z rzędu oznaczają zmianę w rywalizacji z Tomaszem Witkowskim? DO: - My nie jesteśmy rywalami, raczej kolegami – mówi David Okoliczany. - Tomasz dużo bronił w poprzednich meczach, a teraz szansę dostałem ja. Jest między nami taka mini-rywalizacja i nie jest tak, że się nie lubimy.

BH: - Dla ciebie to szansa pokazania się w PHL. DO: - Cieszę się, że w Katowicach dostałem swoją szansę i że udało nam się wysoko wygrać. Szkoda, że z Sanokiem było już gorzej, bo wydawało się, że mogliśmy u siebie powalczyć o punkt. Szkoda.

BH: - Po meczu w Katowicach dostałeś pochwałę od trenera Secemskiego. DO: - Złapałem to co miałem złapać. To jest robota bramkarza, żeby łapał krążki, musi to

robić.

BH: - Jasne, ale byłeś chyba zadowolony po tamtym meczu? DO: - No tak, wszyscy dobrze zagraliśmy, i w ataku, i w naszej tercji, strzeliliśmy też dużo bramek. Oby więcej takich meczów.

BH: - Na twoim koncie są więc mecze zwycięskie – teraz z GKS-em i wcześniej z KTH – ale też i wpadki, jak w Jastrzębiu trzy tygodnie temu. DO: - Tam były szybkie cztery bramki i psychicznie nie było już ze mną dobrze i trener zareagował. Może dobrze, bo jak się dostanie cztery bramki w 10 minut, kilka goli po sobie, to jest to dużo.

˚˚ W Katowicacach wszyscy dobrze ZAGRALIśMY, I W ATAKU, i w naszej TERCJI, STRZELILIśMY TEż DUżO BRAMEK. Oby więcej takich meczów.

BH: - Jak to się stało, że trafiłeś w tym sezonie do Polonii? DO: - W lecie byłem na drafcie w Kanadzie, do juniorskiej ligi, a potem miałem grać w Szwecji, ale nic z tego nie wyszło, w sumie nawet nie wiem dokładnie dlaczego. Wróciłem więc do Dukli Michalovce na Słowacji, a stamtąd znam się z trenerem Ihnaczakiem, który prowadził Duklę w poprzednim sezonie. Teraz trener zadzwonił i zaproponował grę w Polonii, kluby się dogadały i jestem w Bytomiu.

BH: - A jak długo byłeś w Kanadzie? Możesz coś powiedzieć o tamtejszym hokeju? DO: - Byłem na „campie” i spędziłem tam dwa tygodnie. Hokej północnoamerykański jest techniczny, ale zawodnicy są również silni i to razem tworzy „różnicę”, grają tam chłopaki na znakomitym poziomie.

BH: - Jak się w takim razie teraz znajdujesz w PHL? DO: - Dla mnie to pierwsze granie w ekstraklasie, ale w Polsce byłem wcześniej już w Tychach i dla bramkarza gra w Polonii to nawet lepsze rozwiązanie. Nasza drużyna jest całkiem dobra, ale do najlepszych trochę nam brakuje i każdy mecz jest ważny, a bramkarz musi być cały czas odpowiedzialny i skoncentrowany.

BH: - I ma dużo okazji żeby się wykazać. DO: - Tak, ale wtedy albo może dobrze pobronić, albo - jak coś pójdzie nie tak - dostać parę bramek.

BH: - Jak sądzisz, czy Polonia może powalczyć z najlepszymi w zbliżającym się play-off’ie? DO: - Powalczyć możemy na pewno, ale jednak nasza drużyna jest nowa – jesteśmy beniaminkiem w ekstraklasie i nową grupą zawodników, którzy dopiero zaczynają grać razem. Jestem pewny, że z doświadczeniem zdobywanym teraz w kolejnym sezonie będziemy już grać dużo lepiej. A dziś? Najpierw naszym celem było grać w play-off’ie, i jak już na 100% będziemy tego pewni pomyślimy o kolejnych hokejowych marzeniach.

• David Okoliczany zimową czapkę zamienił ostatnio na bramkarską maskę

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.