PRZED NAMI DWA WAŻNE MECZE

ŻEBY MYŚLEĆ O POGONI ZA GKS-EM KATOWICE NIEBIESKO-CZERWONI MUSZĄ WYGRAĆ WIĘCEJ NIŻ TYLKO JEDEN CZY DWA W OSTATNIEJ RUNDZIE SEZONU ZASADNICZEGO PHL. ŻE POLONIŚCI POTRAFIĄ Z NAJLEPSZYMI WALCZYĆ TO KIBICE JUŻ WIEDZĄ, ALE CZY POTRAFIĄ ZWYCIĘŻAĆ?

Bytomski Hokej - - 31.01: 4.02: -

Okazja na przełamanie i pokonanie wyżej notowanego przeciwnika już dziś, bo po południu przyjeżdża do „Stodoły” JKH GKS Jastrzębie. O tym najbliższym i kilku najbliższych spotkaniach, ale też o play-off’ie rozmawiamy z trenerem Polonii, Miroslavem Ihnaczakiem.

BH: - Myśli trener już o play-off’ie? MI: - Najpierw trzeba się tam dostać! Jest jeszcze dużo grania, musimy wygrywać też w ostatnich meczach i dopiero wtedy zaczniemy zajmować się play-offem. Tym bardziej, że jeszcze się może coś zmienić i wcale nie jest powiedziane, że na pewno zagramy z Tychami.

BH: - Po odejściu Patrika Vrany i Filipa Stoklasy zrobiły się w drużynie dwa wolne miejsca. Chciałby trener jeszcze teraz, prawie w ostatniej chwili, sprowadzić kogoś nowego? MI: - Załatwianiem zawodników zajmują się działacze, ale jasne, że dwa miejsca są wolne. Obrońców w sumie mamy dosyć, ale jednego napastnika to byśmy potrzebowali.

BH: - Mówi się o doświadczonym Marcinie Słodczyku, jest w ogóle temat jego gry w Polonii? MI: - Widziałem go w ostatnim meczu GKS – Polonia (2:8). Może to spotkanie nie wyszło ani jemu, ani całemu GKS-owi, ale widać było, że Słodczyk jest „hokejowy” i ma głowę na karku.

BH: - Za to w ostatnim spotkaniu w Bytomiu, przeciwko KH Sanok we wtorek, można było

INFORMACJE MECZOWE

zobaczyć w Polonii młodych zawodników. Będą teraz dostawać więcej szans na grę? MI: - Odszedł Stoklasa i mamy miejsce w ataku, dlatego grają też młodzi zawodnicy. Teraz oni muszą pokazać czy coś w nich jest.

BH: - A jest? MI: - Pracujemy nad tym i wszystko robimy, żeby grali dobrze i żeby nie było widać różnicy czy gra nasz młodzieżowiec, czy ktoś bardziej doświadczony. BH: - Widzi trener potencjał w naszej drużynie na nawiązanie walki w play-off? MI: - Nawet z liderem, GKS-em Tychy rozegraliśmy dobrze dwa mecze i pokazaliśmy, że da się grać i wygrać z każdym. Jeśli damy z siebie 100%, a może nawet uda się więcej niż 100% i nie popełnimy własnych prostych błędów to możemy zrobić niespodziankę.

BH: - Przyzwyczailiśmy się, że w bramce Polonii stoi Tomasz Witkowski, ale w ostatnich dwóch spotkaniach szansę dostał David Okoliczany.

Zrobiliśmy taką zmianę, bo Witkowski zagrał już prawie 40 meczów i ma prawo odetchnąć, tym bardziej, że jedzie na kadrę.

GRAJą TEż MłODZI ZAWODNICY. Teraz oni MUSZą POKAZAć CZY COś W NICH JEST.

BH: - Ale Okoliczany miewał też w sezonie swoje szanse i oprócz dwóch dobrych meczów zaliczył też wpadki. MI: - Ma i dobre momenty i złe, jak wszyscy. Ale jest to utalentowany, przyszłościowy chłopak i najważniejsze, że chce pracować.

BH: - Dziś gramy z Jastrzębiem, a to drużyna, z którą Polonia dwa razy była naprawdę blisko zwycięstwa – raz było 0:1, raz skończyło się 2:2 i karnymi. MI: - Tak, to ważny mecz i wierzę, że chłopcy zawalczą i zrobią wszystko żeby wygrać. To już najwyższy czas, żebyśmy właśnie z Jastrzębiem wygrali, bo dwa razy było blisko. W ogóle dwa najbliższe mecze jakie nas czekają w Bytomiu są bardzo istotne, bo punkty w nich mogą dać nam szansę na wyższe miejsce przed play-off’em niż ósme.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.