CZARNE CHMURY NAD GKS-EM

NASZ NIEDZIELNY PRZECIWNIK, GKS KATOWICE, DOGRYWA OBECNY SEZON W EKSTRALIDZE CHYBA JUŻ TYLKO W RAMACH... WOLONTARIATU.

Bytomski Hokej - - 23 Lutego, 18.00: -

BYzwrócić uwagę na fatalną sytuację finansową klubu w zeszłą niedzielę zawodnicy nie zagrali przeciwko JKH GKS Jastrzębie i dostali walkowera.

ZALEGŁOŚCI FINANSOWE

Oddane punkty nie są już jednak najważniejsze, o wiele bardziej istotne jest to, że hokeiści HC GKS-u od miesięcy grają zupełnie za darmo. – Nie mamy uregulowanych płatności od września, a to już wpływa na nasze życie. Niektórym ciężko jest dojechać na trening, a wielu z nas ma problemy z utrzymaniem rodziny – już niemal dramatyczną sytuację po niedoszłym meczu z Jastrzębiem opisywał dziennikarzom jeden z najlepszych zawodników GKS-u w tym sezonie, Filip Drzewiecki. - Ostatnie wypłaty jakie dostaliśmy były w grudniu, przed świętami, i była to wypłata za miesiąc wrzesień – potwierdza Marcin Słodczyk, który zaczął sezon w Katowicach, ale od końca stycznia gra już w Polonii Bytom (podobną drogę wcześniej przeszedł Jarosław Dołęga) i w niedzielę zagra przeciwko swoim byłym kolegom. Ci zapewniają, że mecz w Bytomiu na pewno dojdzie do skutku. – To jest jednorazowe działanie, chcemy grać i sercem

˚˚ Chcemy grać i sercem jesteśmy z tym klubem.

PRZYSZŁOŚĆ POD ZNAKIEM ZAPYTANIA

- To prawda, że mamy zaległości wobec zawodników, ale też nie ukrywaliśmy przed nimi sytuacji. Mimo wcześniejszych deklaracji nie została w październiku przedłużona umowa ze sponsorem. Gdybyśmy o tym wiedzieli wcześniej, na pewno nie przystąpilibyśmy do rozgrywek – Polskiej Agencji Prasowej powiedział w poniedziałek

INFORMACJE MECZOWE

Dariusz Domogała, wiceprezes HC GKS. - Mimo trudnej sytuacji finansowej chcemy dograć do końca sezonu, a potem poważnie zastanowić się nad przyszłością – podsumował Domogała, choć trudno po tych słowach być optymistą. Trzeba więc docenić hart ducha i upór chłopaków z Katowic, bo z powodu kłopotów zaczyna im już brakować sprzętu – dwa tygodnie temu, w zaległym i przegranym aż 2:10 meczu z Jastrzębiem, Maciej Szewczyk złamał kij i dla niego był to… koniec spotkania! Zapasowego kija w boksie Katowic nie było.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.