EMOCJI NIE ZABRAKNIE

DO KOŃCA ROKU ODBĘDZIE SIĘ JESZCZE OSIEM KOLEJEK

Bytomski Hokej - - 27.11 - Sms U20, 29.11 - Zagłębie, 6.12 - Orlik Op -

Stali gracze SMS-u furory w ekstralidze w tym sezonie nie zrobili, ale trochę „namieszali”. Jedyne zwycięstwo odnieśli w Janowie z Naprzodem (2:0), po którym to meczu trener janowian, Waldemar Klisiak, stracił pracę! Nawiasem mówiąc, po kilku nieudanych próbach zaangażowania w Naprzodzie trenera zagranicznego, Klisiak znów prowadzi ten zespół. A biało-czerwona młodzież zdobyła w PHL jeszcze tylko jeden punkt. Już w drugiej fazie prowadziła u siebie 4:2 z Nestą Toruń. Skończyło się 4:4 i porażką po dogrywce. Z podopiecznymi fińskiego trenera, Torbjoerna Johanssona, zwanymi też Orlętami, Polonia w pierwszej rundzie grała i wygrała dwa razy - 6:1 w Bytomiu i prawie identycznie, 7:2, w Sosnowcu. Trudno sobie wyobrazić, aby teraz role miały być rozpisane inaczej, ale trzeba powtórzyć, że Orlęta będą silniejsze, jednakże cel Polonii, jakim jest play off, nie pozwala nawet na chwilę słabości. A tak na marginesie, spotkanie

NAJBLIŻSZE MECZE W ROLI GOSPODARZA

Polonii z SMS-em jest w planie przygotowań młodzieżowej kadry wpisane jako mecz kontrolny, żartów więc nie będzie.

NIEDZIELA, 29.11., GODZ. 17.00: ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC

Mecz Polonii z Zagłębiem to bez względu na klasę rozgrywkową zawsze hokejowy klasyk, podobnie zresztą jak w piłce nożnej. Także dlatego, że „uwarunkowania historyczne” nigdy nie zbliżyły do siebie miast Bytomia z Sosnowcem, mimo że oba leżą w województwie śląskim. Jednakże nie wszystko te kluby różni, bo łączą je trudne losy i zawodnicy. Kiedy przez jakiś czas ledwo żyły, albo wręcz znikały ze sportowej mapy, hokeiści Zagłębia grali w Polonii, a poloniści w Sosnowcu. Dotyczy to na przykład obecnego prezesa Polonii, Andrzeja Banaszczaka, który - choć wszyscy wiedzą, że serce ma niebiesko-czerwone w swojej karierze grał właśnie i tylko w tych dwóch klubach. W Zagłębiu występowali też m.in. tej klasy gracze, co bramkarz Tomasz Jaworski i ligowy rekordzista Mariusz Puzio, a potem Krzysztof Kuźniecow czy Dariusz Puzio. A już w trakcie tego sezonu akces do Polonii zgłosił Tomasz Kozłowski, którego brat, Marcin, zapewne wystąpi w niedzielę po drugiej stronie barykady. Zagłębie Sosnowiec to pięciokrotny mistrz Polski w latach 1980-83 i 85, kiedy to o najwyższe laury rywalizowało z Podhalem Nowy Targ i oczywiście z Polonią. Potem jednak przyszły lata chudsze, ale polski hokej generalnie jest taki, że mało który klub notuje same wzloty. W tym sezonie Polonia u siebie wygrała z Zagłębiem 4:0, ale w rewanżu lepsi - 5:3 - byli rywale, a m.in. ta strata punktów na pewno rzutowała potem na dramatyczną końcówkę pierwszej fazy w wykonaniu bytomian.

NIEDZIELA, 6.12., GODZ. 17.00: ORLIK OPOLE

Opolanie w swojej w sumie niedługiej historii mieli w planach włączenie sekcji hokejowej do bardziej charyzmatycznego klubu Odra, której to kibice są dozgonnymi przyjaciółmi fanów Polonii. Z jakichś przyczyn do tego nie doszło, ale chyba nie dlatego Orlik hokejowej Polonii napsuł już sporo krwi. Na przykład w tym sezonie jest jedynym rywalem, z którym niebiesko-czerwoni w trzech meczach nie ugrali nawet punktu! Faktem jest, że poloniści nie zdobyli nic również w meczach z JKH GKS Jastrzębie, ale grali z nimi tylko dwa razy (0:1 na wyjeździe i 1:2 też na... wyjeździe, bo w Katowicach). Z Orlikiem Polonia przegrała u siebie 2:5, a potem 1:4 i aż 2:10 w Opolu. Będzie więc co odrabiać... Orlik od 1996 roku kontynuuje hokejowe tradycje Odry, ale większych sukcesów jeszcze nie odniósł. Ostatnio się wzmocnił, bo np. od ubiegłego sezonu gra tam Słowak Branislav Fabry, który wcześniej zdobywał bramki dla... Polonii, a ostatnio Bytom na Opole zmienił Łotysz Edgars Cgojevs.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.