ŚWIĘTO DLA CAŁYCH RODZIN

ROZMAWIAMY Z MICHAŁEM NAPIERAŁĄ, ORGANIZATOREM BYTOMSKIEGO PÓŁMARATONU

Bytomski Polmaraton - - Pierwsza Strona -

BP:- Przed nami już 9 edycja Bytomskiego Półmaratonu. Czy możemy się spodziewać zmian w stosunku do lat poprzednich?

MN: - Ponownie startujemy i finiszujemy na terenie parkingu Atrium Plejady. W tym roku główna różnica jest w dystansach, a dokładnie w dodaniu nowej trasy o długości 5km. To nie lada gratka dla osób rozpoczynających swoją przygodę z bieganiem, jak i dla sprinterów, którzy lubią szybkie ściganie. Co warte odnotowania, uczestnicy biegu na dystansie 5 km, również będą uczestniczyć w losowaniu nagrody głównej. Warto również dodać, że w tym roku patronat honorowy objął Marszałem Województwa Śląskiego, Wojciech Saługa, a także proboszcz Parafii Święteg. Krzyża, ks. Bartosz Podhajecki.

BP:- No właśnie, w tym roku zmienił się samochód, który można wylosować?

MN: - Tak, w tym roku do zdobycia jest rodzinna Dacia Sandero. I tak jak w poprzednich latach, by wziąć udział w jej losowaniu należy spełnić jeden najważniejszy warunek: przebiec w wyznaczonym czasie jeden z trzech dystansów: półmaratonowy 21 km, ćwierćmaratonowy, czyli popularną dychę, lub nowość o której przed chwilą wspominałem, 5km. I co też wyróżnia nasz półmaraton od innych biegów: nagroda główna nie trafia do najszybszego biegacza, ale jest losowana z pomiędzy wszystkich.

Samochód to nie jedyna nagroda?

MN: - Ależ oczywiście, że nie! Dla uczestników przygotowanych jest mnóstwo nagród finansowych, ale również, a może przede wszystkim: mnóstwo wyjątkowych gadżetów dla zawodników, takich jak plecaki-worki, bony, upominki, koszulki. Co jak co, ale u nas zawodnicy nie wracają z pustymi rękoma.

Kto może wystartować w półmaratonie?

Warunki uczestnictwa są cztery. Po pierwsze należy mieć ukończone 18 rok życia. Ale jeśli zawodnik ma ukoń- czone 16 lub 17 lat to również może wystartować w biegu głównym, ale będzie musiał dostarczyć zaświadczenie od rodzica lub opiekuna zezwalające na udział w imprezie. Drugim, równie ważnym warunkiem niezbędnym do uczestnictwa w zawodach jest złożenie podpisu pod oświadczeniem o starcie w zawodach na własną odpowiedzialność. Trzecim elementem jest posiadanie ważnego dokumentu osobistego, który posłuży do potwierdzenia tożsamości zawodni- ka. Ostatnim elementem jest posiadanie dowodu opłaty startowej, aczkolwiek ten warunek nie dotyczy osób, które są już wpisane na listę opłaconych. W przeciwieństwie do innych biegów, na bytomskim półmaratonie nie ma ograniczeń co do ilości zawodników, zatem każdy chętny będzie mógł wystartować, o ile spełnia powyższe punkty.

BP:- Półmaraton to święto Bytomia?

MN: - Chyba można tak powiedzieć. Przez dwa dni odbywać się będzie mnóstwo imprez i wydarzeń. Sobota to zawody i ciekawe zabawy dla najmłodszych, biegi, turniej piłki. Niedziela zaś, to bieg półmaratonu, czyli atestowane 21, 097km, tzw. ćwiartka, czyli bieg na atestowanej trasie 10,5 km, do tego bieg 5km o bieg Nordic Walking. I jeszcze mnóstwo imprez towarzyszących na terenie Atrium Plejady... szykuje się dwudniowe święto dla całych rodzin!

BP:- Na półmaratonie panuje także pewna wyjątkowa tradycja...

MN: - O tak. Mam taki zwyczaj, że chyba wszystkim przybiję piątkę na mecie. Nie wiem, czy gdzieś na świecie jakiś organizator stoi na me- cie – bo ja nie schodzę jak wystartują, czekam aż pierwsi dobiegną do mety, bo to akurat już po parudziesięciu minutach dobiegają pierwsi zawodnicy. Nawet kawy nie zdążę wypić, a zawodnicy już na mecie są. Więc tylko idę na chwilę się przywitać z oficjelami, ciastko, kawa, cukierek w rękę na osłodę i pędzę z powrotem na start / metę do zawodników. Jak bieg się skończy, to na następny dzień nie mogę chodzić, a to dlatego, że jak stoję na mecie, to podbiegam do każdego kogo znam, by przebiec z nim te ostatnie 5, 10, czy 20 metrów... i potem się robi po całym dniu odległość... ja taki półmaraton robię na mecie! (śmiech).

BP:- Takie detale i atmosfera powodują, że półmaraton przypada zawodnikom do gustu?

MN: - Mam nadzieję, że tak. Inaczej co roku frekwencja chyba nie byłaby wzrostowa? (śmiech) Zresztą, przeżyliśmy pozytywny szok: zostaliśmy okrzyknięci ósmą ogranizacją w kraju w kategorii najlepszych biegów. My, którzy nie jesteśmy fachowcami, ponieważ nie możemy na tym zarabiać, znajdujemy się pośród wszystkich profesjonalnych komercyjnych maratonów.

BP:- Ile osób jest bezpośrednio zaangażowanych w organizację półmaratonu?

MN: - Ciężko to policzyć. Ponad 200 osób. Grubo ponad 200. Półmaraton nie mógłby się odbyć bez pomocy Miasta. OSiR zabezpiecza trasę, ustawia płotki, toalety. Trasa jest atestowana. Chcielibyśmy, by zawodnicy trasy nie skracali, nie ścinali, oznacza to, że musimy barierki poustawiać bardziej hermetycznie. Więc przy ustawianiu barierek pomagają wszyscy. Do tego bardzo dużo zawdzięczamy również Policji, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej. Jest jeszcze biuro zawodów, którym kieruje Józek Potępa wraz z grupą ponad 20 wolontariuszy z gimnazjum Kennedy'ego. W Szkole Podstawowej nr 33 pani dyrektor Piskosz – Kropisz zapewnia obsługę sobotnich imprez dla dzieci, do tego: szatnie, sprzątaczki, konserwatorzy... Z klubu tenisowego też pomagają panowie. Artur Żurtowski organizuje młodzież ze szkół, która bardzo nam pomaga. W tym roku również, dzięki uprzejmości pani dyrektor Atrium Plejady, Joanny Plata, spotykamy się na terenie Centrum Handlowego Plejada. Bardzo nam pomaga również dr Wieczorek z ZBM Zdrowie, który zapewnia trzy karetki: jedną na mecie, jedną lotną i jedną zamykającą trasę, trzech lekarzy i osiem pielęgniarek – wszystko po to, by zapewnić bezpieczeństwo na trasie. I to nie wszyscy wolontariusze, których nie sposób wymienić, ale bez pomocy których ten półmaraton nie miałby racji bytu.

BP:- Jakich utrudnień mogą się spodziewać mieszkańcy?

MN: - Drogi będą zamknięte w dniu maratonu przynajmniej od 10.45, o 11 start zawodów, po 14 otwarcie dróg. Mamy mnóstwo ulotek, na których opisujemy przebieg trasy, godziny zamknięcia, jest to rozkolportowane po dzielnicy.

BP:- Wróćmy do samego biegu. Co po półmaratonie?

MN: - Jak widzę nadjeżdżającą ostatnią karetkę zamykającą bieg, to już jest dobrze. Jak ostatnia osoba dobiegnie na metę, to – mówię panu – jestem o pięć lat młodszy. I tylko telefon do doktora Wieczorka, czy wszystko ok, jak jest potwierdzenie, że tak, to jest dobrze. Zdarzało się, że jeden z zawodników odwonił się na trasie, zemdlał, i go zawieźli do szpitala, nagle się ocknął i się pyta: jaki ma czas. W tym roku mu pisałem, że mam jego imię i nazwisko i osobiście sprawdzę jego badania (śmiech). Jak już wszystko posprzątane na trasie, a jest co zbierać: gąbki, banany, resztki jedzenia, picia. Jak objadę trasę i widzę, że jest czysto, siadam wtedy, to jest moment, żona patrzy, nie ma gościa. Mówię panu, to jest sekund pięć (śmiech). Emocje schodzą, że wszystko jest dobrze, że wszystko się udało.

BP:- Czego przed półmaratonen można panu życzyć?

MN: - Szczęścia? (śmiech) Na pewno, żeby się wszystko udało i aby pogoda dopisała. Żeby nie było ani za gorąco, bo wtedy – jak chociażby na mecie 5. półmaratonu - zawodnicy padają jak muchy. Jak przybiłem piątkę niejednemu, to się niemalże przewracał – musiałem ich łapać. Ani deszczowo, bo to psuje całą zabawę. O, i tego, żeby był rekord! Z każdym biegiem jest u nas coraz więcej zawodników, marzy mi się, aby dwa tysiące osób minęło linię mety. Proszę to napisać: marzeniem Michała Napierały jest, by w Bytomiu wystartowało dwa tysiące zawodników ( śmiech) . Udaje nam się trzymać wysoki poziom, bo co roku coś jest. Nie ma ludzi nieomylnych, ale wyciągamy wnioski od ludzi, którzy piszą czy to mejle, czy dzwonią, czy się udzielają na Facebooku, później staram się to wyeliminować. Nawet przykład taki: toitoie. Ustawialiśmy je na trasie, a się okazało, że zupełnie niepotrzebnie: oczywiście warto parę ustawić, ale nie ma potrzeby, by było ich aż tak dużo na trasie, lepiej je poustawiać na punktach i na mecie. Ale to są elementy, które wychodzą w praktyce.

BP:- Dziękujemy za rozmowę

DROGI BĘDĄ ZAMKNIĘTE W DNIU MARATONU PRZYNAJMNIEJ OD 10.45, O 11 START ZAWODÓW, PO 14 OTWARCIE DRÓG. MAMY MNÓSTWO ULOTEK, NA KTÓRYCH OPISUJEMY PRZEBIEG TRASY, GODZINY ZAMKNIĘCIA, JEST TO ROZKOLPORTOWANE PO DZIELNICY.

» Półmaraton Bytomski to prawdopodobnie jedyny bieg na którym organizator finiszuje ze wszystkimi zawodnikami

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.