Koooobbbbiiiieeeettttyyyy ddddbbbbaaaajjjjąąąą,,,, bbbbyyyy nnnniiiieeee cccchhhhooooddddzzzziiiiłłłł ggggłłłłooooddddnnnnyyyy

Szczere wyznanie posłanki PiS o prywatnym życiu prezesa Jarosława Kaczyńskiego

Fakt - - Polityka. fakt. pl -

Im jest starszy, ty lepiej wygląda – tak postrzegają Jarosława Kaczyńskiego ( 61 l.) jego najbliższe współpracownice. Wiedzą one jednak doskonale, że jak to mężczyzna, nie dałby sobie rady bez troskliwej, kobiecej ręki. Ktoś powinien pomóc mu wybrać koszulę, przypilnować, by nie chodził głodny… – Muszą dbać o niego kobiety – mówi Elżbieta Jakubiak ( 44 l.) To ona właśnie jest jedną z „ opiekunek” prezesa PiS. Zdecydowała się opowiedzieć Faktowi, jak o niego troszczy.

– W czasie kampanii to właśnie ja albo Joanna Kluzik-Rostkowska ( 47 l.) doradzałyśmy mu, jaką koszulę założyć: białą czy błękitną. A do jakich zdjęć warto założyć coś luźniejszego – o p ow i a d a p a n i Elżbieta.

Mało kto to zauważył, ale przez cały okres kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński ( 61l.) podczas publicznych wystąpień miał założony zawsze czarny krawat. – To była jego ż a ł o b a , t e n

krawat to był symbol – mówi Jakubiak.

Kobiety związane z prezesem

zadbały nawet o taki detal jak okulary. – Wybrała je koleżanka, bardzo

dobra przyjaciółka rodziny. Przywiozła i on naprawdę dobrze w nich wyglądał – wspomina Jakubiak, która przyznaje się do tego, że w ogóle uważa prezesa za niezwykle atrakcyjnego. – Muszę przyznać, że Jarosław to przystojny mężczyzna o szlachetnych rysach twarzy. Im robi się starszy, tym te rysy stają się szlachetniejsze – twierdzi.

– Do tego Jarosław ma mocne, jasne spojrzenie. Bardzo dobrze wychodzi na zdjęciach – dodaje.

Okazuje się jednak, że prezes Kaczyński ma też słabostki. Bardzo lubi słodkości, zwłaszcza ciastka do filiżanki herbaty. – Kiedyś pewna pani upiekła dla niego szarlotkę, w ogromnej brytfance, która miała jakieś 10 centymetrów wysokości i przyniosła ją do biura. Jarosław był zachwycony. Przed południem zjadł kawałek i potem musiał wyjść, ale ta szarlotka była taka dobra, że inni ją zjedli. Kiedy Jarosław wrócił, żartował: „ To jest haniebne, żeby zjeść moją szarlotkę”. Wszystko było oczywiście z uśmiechem, w żartach… – wspomina Jakubiak.

W czasie kampanii prezes mało spał i do późna pracował w siedzibie partii. – Trzeba było coś jeść, dlatego w kampanii, kiedy byliśmy hotelu Europejskim, to biegaliśmy do Batidy na sałatki - a dla niego braliśmy kanapki, bo on oczywiście nie miał czasu zjeść – opowiada Jakubiak.

– O obiady dbała pani Basia, dyrektorka biura, prezes zawsze miał coś ciepłego do jedzenia, najczęściej ze stołówki na szóstym piętrze biurowca przy Nowogrodzkiej. Kiedyś była z nim na obiedzie i w karcie można było sobie wybrać, czy chce się ziemniaki, frytki, Jarosław brał frytki, uwielbiał je. W żartach mówił do mnie: „ Ja wiem, że frytki to takie dziecinne, ale ja je naprawdę bardzo lubię” – opowiada Jakubiak.

Jedno jest pewne. Takie troskliwe współpracownice to skarb. Nie każdy może liczyć na taką pomoc na co dzień.

Elżbieta Jakubiak ( 44 l.) Posłanka Elżbieta Jakubiak ( 44 l.) to jedna z najbliższych współpracowniczek prezesa PiS. To ona w czasie kampanii doradzała mu wyborze

koszul i krawatów

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.