Oto ofiary KKKKoooosssszzzzmaaaarrrr!!!! potworów! Zbiry wdarły się do domu emerytów. Torturowali staruszków, by wyciągnąć od nich 800 złotych

Fakt - - Wydarzenia. . fakt. pl -

i ciągłe żądanie pieniędzy! Nawet k i e d y pani I re - na wskazała, gdzie schowała dopiero co odebraną emeryturę, bandyci nie rezygnowali i nadal katowali jej ciężko chorego męża.

– Mąż cierpi na chorobę Alzheimera. On nawet nie był w stanie powiedzieć, gdzie mamy pieniądze. Nawet kiedy mówiłam, że już nic więcej nie mamy, oni nie przestawali nas bić – żali się pani Irena.

Oprawcy zostawili ciężko skatowanych ludzi dopiero wtedy, kiedy ci leżeli cali we krwi na ziemi i przestali dawać oznaki życia. Wyszli z domu z łupem 800 zł. Na szczęście pani Irena się ocknęła i próbowała wezwać pomoc. Zadzwoniła do sąsiadki, a ta wezwała policję. Po paru godzinach bandyci byli już zatrzymani.

Okazało się, że byli odważni tylko wobec bezbronnych staruszków. Kiedy policjanci wpadli na ich trop i osaczyli w mieszkaniach, zachowali się jak zwykli tchórze. Robert A. ukrył się w schowku na ziemniaki pod podłogą m i e s z k a n i a . Wzywany do wyjścia udawał, że go nie ma. W końcu jednak kajdanki zacisnęły się i na jego rękach.

Starsi państwo trafili do s z p i t a l a . Pan Cze - sław jest w ciężkim stanie. Jego żona Irena czuje się

lepiej.

Czesław M. ( 95 l.) po pobiciu trafił na oddział intensywnej terapii, a stamtąd na chirurgię. Ślady pobicia ma na całym ciele. Bandyci katowali go, bijąc pięściami i kopiąc leżącego już na ziemi

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.