SIATKARSKA UCZTA W ZIELONEJ GÓRZE

Final 4 - - Strona -

Cztery najlepsze ekipy ORLEN Ligi, dwa dni emocji i kobiecej siatkówki na najwyższym poziomie – to wszystko czeka na nas w trakcie turnieju finałowego o Puchar Polski Kobiet, który rozgrywany będzie 4 i 5 lutego w Zielonej Górze.

Mistrzynie głodne sukcesu

W tym momencie mamy do wyjaśnienia już tylko trzy niewiadome: w środę 1 lutego rozegrane zostaną bowiem trzy ćwierćfinałowe starcia Pucharu Polski. Faworytkami wydają się ekipy gospodyń, z Łodzi, Rzeszowa i Wrocławia, jednak każdy z ich rywali jest w stanie sprawić niespodziankę lub po prostu pokazać, że w danym momencie jest w lepszej dyspozycji. Na wyniki środowych starć czekają nie tylko kibice, lecz także triumfator Pucharu Polski 2016 – Chemik Police. On rozegrał już swój ćwierćfinałowy mecz, w którym na wyjeździe pokonał 3:1 pierwszoligową Wisłę Warszawa. Ekipa z Polic jako pierwsza zameldowała się w Zielonej Górze i niewątpliwie będzie głównym faworytem do zdobycia pierwszego trofeum w sezonie 2016/17. Wystarczy spojrzeć w tabelę ORLEN Ligi, w której prowadzi z kompletem siedemnastu zwycięstw w siedemnastu rozegranych meczach! Do tej pory sposób na Chemika znalazły tylko włoskie zespoły w Lidze Mistrzyń, ale i w tych me- czach polska ekipa równie dobrze mogła zwyciężać, więc wyraźnie widać, jak duża w tym sezonie jest siła zespołu z Polic.

Puchar niespodzianek

Tyle tylko, że rola głównego faworyta wcale nie oznacza, że zespół trenera Jakuba Głuszaka ma zapewniony triumf w turnieju w Zielonej Górze. Puchar Polski od lat niesie ze sobą sporo niespodzianek a czasem nawet sensacji. Tak stało się choćby w 2015 roku, gdy po niezwykle emocjonującym i fantastycznym meczu finałowym Puchar Polski trafił do Atomu Trefla Sopot, który pokonał 3:2 właśnie Chemika. Teraz zapowiada się zatem pasjonująca walka, bo jak na razie mistrzynie Polski są dla krajowych rywalek po prostu nieuchwytne. Jeżeli gdzieś mają szukać szansy, to właśnie w takim turnieju. W nim o końcowym sukcesie lub porażce decyduje zaledwie jeden mecz, i dlatego może być najłatwiej zatrzymać potencjalnego faworyta. Tylko czy ktoś będzie w stanie złamać klucz do sukcesu Chemika w tym sezonie i zgarnąć nagrodę finansową za zwycięstwo w Pucharze Polski – wynoszącą 100 tysięcy złotych?

Podarujmy nowe życie

Turniej finałowy gościć będzie Centrum Rekreacyjno-Sportowe położone w pobliżu obwodnicy Zielonej Góry. Hala widowiskowo-sportowa może pomieścić około 5000 widzów zajmujących 4000 miejsc na trybunach stałych oraz 1000 miejsc na trybunach wysuwanych. Ten nowoczesny obiekt na co dzień gości m.in. koszykarzy miejscowego Stelmetu, rozgrywane w nim były także międzypaństwowe mecze reprezentacji Polski siatkarzy i siatkarek. Tym razem czekają na nas trzy emocjonujące mecze, które na żywo transmitować będzie telewizja Polsat (w sobotę półfinały o godz. 14.45 oraz o godz, 18.00, w niedzielę wielki finał o godz. 14.45).

PUCHAR POLSKI OD LAT NIESIE ZE SOBĄ SPORO NIESPODZIANEK A CZASEM NAWET SENSACJI. TAK STAŁO SIĘ CHOĆBY W 2015 ROKU, GDY PO NIEZWYKLE EMOCJONUJĄCYM I FANTASTYCZNYM MECZU FINAŁOWYM PUCHAR POLSKI TRAFIŁ DO ATOMU TREFLA SOPOT, KTÓRY POKONAŁ 3:2 WŁAŚNIE CHEMIKA. TERAZ ZAPOWIADA SIĘ ZATEM PASJONUJĄCA WALKA, BO JAK NA RAZIE MISTRZYNIE POLSKI SĄ DLA KRAJOWYCH RYWALEK PO PROSTU NIEUCHWYTNE

Pomóżmy razem z DKSM

Warto pamiętać, że Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej wspólnie z Fundacją DKMS prosi kibiców o wyjątkowe wsparcie. Fani po raz kolejny mogą pomóc nie tylko swojej drużynie, ale i chorym na nowotwory krwi, potrzebującym przeszczepienia. Podczas meczów Pucharu Polski wszystkie osoby w wieku 18-55 lat będą mogły zarejestrować się jako potencjalni Dawcy szpiku. Stanowiska rejestracyjne będą oznaczone logotypami Fundacji DKMS w charakterystycznych biało-czerwonych barwach. Wolontariusze i pracownicy fundacji będą prowadzili rejestrację, która polega na przeprowadzeniu wywiadu medycznego (zarejestrować się mogą jedynie zdrowe osoby), wypełnieniu formularza oraz pobraniu wymazu z wewnętrznej strony policzka.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.