BIBLIA WEDŁUG ZADARY. KTO ZAGRA BOGA?

Gazeta Wyborcza - CJG - - /SCENA - IZABELA SZYMAŃSKA

Michała Zadarę od zawsze interesowały teksty, które uznane za kanon nie były na nowo interpretowane; wyreżyserował „Odprawę posłów greckich” czy przedstawienia na podstawie tekstów Słowackiego, Norwida, Mickiewicza, w tym 14-godzinne „Dziady” w Teatrze Polskim we Wrocławiu. W piątek na scenie Nowego Teatru pokaże spektakl na podstawie początkowych rozdziałów

Księgi Rodzaju.

Izabela Szymańska:

W Polsce mówi się o religii głównie w kontekście zakazów i nakazów, a ty swojemu spektaklowi „Biblia” dałeś podtytuł: „Księga ludzi wolnych”, dlaczego? Michał Zadara: Biblia od początku określa człowieka jako istotę wolną; Bóg mówi do ludzi, że nie powinni jeść owoców z drzewa poznania dobrego i złego, ale mają taką możliwość. Element ludzki, żeński wręcz, jest w tej księdze elementem buntu i wolności.

Wolność jest podstawowym prawem człowieka?

– Nawet nie prawem, ale częścią człowieka, tak jesteśmy zbudowani. Wolność przejawia się w Biblii na tysiąc sposobów: Kain i Abel, wieża Babel czy kwestia wyzwolenia – wyjście Żydów z Egiptu jest modelem wyzwolenia wszelkich narodów z niewoli, w tym Polski.

Jerzy Pilch twierdzi, że katolicy nie znają Biblii.

– Nie czytają, ale to moim zdaniem nie jest obelga. Katolicyzm definiuje się w opozycji do protestantyzmu właśnie poprzez to, że opiera się na Katechizmie Kościoła katolickiego, ważniejsza jest instytucja niż tekst źródłowy – przez lata był przecież czytany po łacinie, więc ludzie nie mieli go rozumieć, stąd się wzięło średniowieczne misterium. Z prawosławiem jest podobnie. Ja, dopiero gdy wyzwoliłem się z Kościoła, zacząłem czytać Biblię.

Wyzwoliłeś się – co to znaczy?

– Przestałem chodzić do kościoła, zacząłem myśleć krytycznie o religijności i zacząłem czytać Biblię. To myślenie krytyczne chcesz zawrzeć w spektaklu?

– Myślenie krytyczne rozumiem jako myślenie samodzielne, siłą rzeczy się pojawi, ale tak jak przy innych projektach nie będę nikogo obrażał, nie odnoszę się do tego, jak ludzie praktykują religię. Interesuje mnie to, co jest napisane w Biblii, a to może być tak samo ważne dla mnie, jak i dla wierzącego. Jeżeli kogoś obraża, gdy mówię, że w katechizmie jest inna wersja 10 przykazań niż w Biblii, to znaczy, że nie czytał Biblii.

Jak pracowałeś nad adaptacją tekstu?

– Z jednej księgi robimy trzy spektakle – tyle powstanie w tym sezonie. „Biblia. Rdz. 1-11” pokazuje stworzenie, historię upadku pierwszych ludzi, Kaina i Abla, potopu i wieży Babel. Kolejny spektakl, który będzie miał premierę w grudniu, opowie o sprawach związanych z Abrahamem, Lotem, Sodomą i Gomorą. A w trzecim będzie historia Józefa i jego braci.

Chciałem wystawić „Biblię” głównie dlatego, żeby na poważnie zająć się historią Izraela, ale uznałem, że zanim do tego dojdziemy, trzeba zobaczyć, co się wydarzyło wcześniej – Pięcioksiąg Mojżesza zajmie nam 15 spektakli, dopiero wtedy Żydzi wrócą do Izraela i zaczną się dzieje, czyli epoka sędziów, pierwszych królów.

Natomiast jeśli chodzi o adaptację, to akurat początek Księgi Rodzaju jest dosyć oczywisty: są dwa opisy stworzenia świata, jeden bardzo muzyczny, jakby pisany wierszem – dowiadujemy się, co powstało pierwszego dnia, drugiego dnia, trzeciego dnia; drugi opis, który pokazuje, jak Bóg stwarza oddzielnie kobietę i oddzielnie mężczyznę, jest dramatem psychologicznym. Potem mamy Kaina i Abla.

Kryminał.

– Tak, a potem dużo genealogii, Noego, znowu genealogię i wieżę Babel. Zależy nam, żeby opowiedzieć te podstawowe historie, bo ludzie często ich nie znają. Albo nie pamiętają. Kto zagra Boga?

– Julia Leszkiewicz, 12-letnia, niezwykła aktorka z Wrocławia, występowała w moich „Dziadach” i wiele osób pozytywnie reagowało na jej role, jest bardzo oddaną, kompetentną, profesjonalną aktorką. W nasz spektakl zaangażujemy też widzów, będą malować farbami m.in. elementy, z których Bóg stworzy świat. Dlaczego chciałeś, by ten spektakl był, jak mówisz, dla „ludzi od lat 6”?

– Jednym z problemów polskiej kultury jest problem czytelnictwa, który moim zdaniem łączy się z problemem interpretacji – szkoła podaje jedną słuszną, więc kiedy dowiadujesz się, że Słowacki napisał patriotyczne wierszyki, myślisz sobie: – To bardzo nudne, w takim razie nie będę czytać Słowackiego.

Interpretacja jest kluczowa dlaprzyjemnościzlektury. A pierwsza księga poddawana interpretacji to Biblia. Oczywiście są tacy, którzy mówią, że jej znaczenie jest jedno, ale ja się z tym nie zgadzam. Żeby czytanie było ekscytujące, trzeba wrócić do źródłowych tekstów i jak najbardziej samodzielnie je interpretować. W naszej „Biblii” nie mówimy, czy Ewa, czy wąż, czy Bóg ma rację. My, jak Krystyna Czubówna, po prostu mówimy, jak jest.

Michał Zadara otwiera sezon mocnym tytułem: „Biblia” Spektakl przygotowuje wspólnie z grupą Centrala w Nowym Teatrze. Premiera w piątek.

Michał Zadara na próbie „Biblii” w Nowym Teatrze

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.