TALERZYKI W CZTERECH SMAKACH

Gazeta Wyborcza - CJG - - /JEDZENIE - AGATA PIASECKA

Tatar, nóżki w galarecie i flaki, ale z boczniaka. W nowym lokalu na Mokotowskiej zjemy tradycyjne polskie potrawy z nowoczesnym twistem.

Talerzyki to nowy lokal na ulicy Mokotowskiej zajmujący miejsce po zamkniętej w lutym restauracji Między Ustami. Jego właścicielem jest Marcin Koch, do którego należy też sąsiedni Bazar Kocha. W przeciwieństwie to restauracyjnego Bazaru, przeznaczonego raczej na dziennie spotkania, z bardziej obszernym menu, kartą win i sommelierem, Talerzyki są miejscem mniej oficjalnym i nastawionym na dłuższą zabawę. Tu wieczorem wypijemy dobry koktajl i zjemy talerzyki, czyli niewielkie potrawy do wyboru w wersji mięsnej, rybnej, wege i na słodko. Miejsce zachęca do tego, by spędzić tu czas zwłaszcza wieczorem, siedząc przy wysokich stołach i próbując kolejnych minidań.

– Chciałbym, żeby to było takie miejsce, do którego chodzi się, bo jest dobre jedzenie i drinki oraz fajna muzyka, a niekoniecznie dlatego, że modnie tu bywać – mówi Marcin Koch, właściciel Talerzyków.

Nawiązanie do znajdujących się w nazwie talerzyków znajdziemy nie tylko w menu, ale też w inspirowanym dwudziestoleciem międzywojennym wystroju. Na jednej ze ścian umieszczono grafikę z małpą zręcznie lawirującą naręczem talerzy. Zastawa została też wykorzystana w dekoracji dolnej sali, a wkrótce wybrane talerzyki zwisną też nad barem. Talerzyki, które znajdują się w lokalu, w większości zostały podarowane w prezencie. Przed otwarciem lokalu do Bazaru Kocha można było przynieść niepotrzebny talerzyk, a w zamian otrzyma się zaproszenie na oficjalnie otwarcie knajpki planowane na przyszły miesiąc. – Spodziewaliśmy się, że zainteresuje się 10 osób. A tymczasem dostaliśmy mnóstwo talerzyków. Jedna z naszych sąsiadek przywiozła nam talerzyki znalezione na Kole – opowiada Marcin Koch. Teraz w menu znajdziemy m.in. zimne nóżki w galarecie z octem i śliwką węgierką, tatar z piklami i żółtkiem jajka, śledzia w oleju podawanego na ziemniakach i z sosem remoulada, fioletowe marchewki z musem z pieczonego ziemniaka, i flaki z boczniaka, a na słodko ananas á la Melba. Ta karta będzie dostępna około miesiąca. – Później na pewno pojawi się więcej ryb, bo goście lubią je jeść w okresie przedświątecznym. Planujemy też krótkie np. dwutygodniowe menu inspirowane gwiazdami przedwojennej Warszawy, np. Adolfem Dymszą. To nie muszą być postaci, które miały bezpośredni wpływ na gastronomię, ale po prostu kojarzą się z pewnym okresem i klimatem – tłumaczy Marcin Koch.

Ze przygotowanie potraw odpowiada Tomasz Maćkowiak, odpowiedzialny również za kuchnię w Bazarze Kocha. Na szczególną uwagę z pewnością zasługuje przepyszny tatar (24 zł), a także zielona tartaletka grzybowa z musem z pora. Ceny wszystkich talerzyków wahają się od 12 zł do 25 zł. W porze lunchu od godz. 12 do 16 za 29 zł można zamówić zestaw, w skład którego wchodzi sznytka i dwa wybrane z menu talerzyki.

Marcin Koch we wnętrzu Talerzyków

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.