MICHAŁ SZULC

Gazeta Wyborcza - CJG - - TO JEST GRANE/ -

Pracuję nad kilkoma projektami jednocześnie – zajmuję się własną marką, wykładam Projektowanie Ubioru na łódzkiej ASP, projektuję dla polskich marek odzieżowych, a wkrótce otwieram swój showroom przy Mokotowskiej 65 w Warszawie, więc ostatnio prawie nie miałem czasu na chodzenie do kina czy czytanie książek. Jednak na potrzeby rubryki „Kulturalnie poleca” z przyjemnością odkopałem w pamięci te tytuły, które zrobiły na mnie w ostatnich miesiącach największe wrażenie.

Czytanie to dla mnie prawdziwy luksus. Moim mistrzem jest zdecydowanie Ignacy Karpowicz. Nikt tak jak on nie posługuje się słowem, nikt nie potrafi namalować w tak poetycki sposób brudnego, podszytego ironią, intrygą i ludzką słabością polskiego krajobrazu. Sposób prowadzenia narracji wciąga i nie pozwala odłożyć książki, bez względu na to, czy jest to „Sońka”, czy moje ulubione „Ości”. Jeśli lubicie zajadać miód z cierpką musztardą, sięgnijcie po Karpowicza!

Fanatykom mody polecam świetnie napisaną biografię Dio- ra „Christian Dior” autorstwa Marie-France Pochny. To dzięki tej pozycji odkryjecie ciekawostki i anegdoty, które ulepiły największego projektanta XX wieku.

Tak jak mówiłem, nie mam ostatnio czasu na wycieczki do kina; jeśli już je odwiedzam, to z córką, z którą oglądam wszystkie animowane nowości. Uważam, że każda kooperacja Disneya z Pixarem warta jest uwagi; przez ostatni miesiąc nucę piosenki z filmu „Vaiana: Skarb oceanu”, który już można zobaczyć na DVD.

Z propozycji dla dorosłych fabułą, która mimo pozornego spokojnego kadru i wytłumionego, miękkiego i ciepłego koloru wcisnęła mnie w kinowy fotel, jest „Dunkierka” w reżyserii Christophera Nolana. Oglądając ten film w skupieniu, utwierdzałem się tylko w przekonaniu, że mniej znaczy więcej.

Nie mogę też nie wspomnieć krótkich form, które z łatwością można obejrzeć w domu na Netf lixie. „Peaky Blinders” to oprócz świetnych kostiumów opowieść o tym, jak w najprostszy sposób można skomplikować losy bohaterów. Zkolei „Black Mirror” trzyma w napięciu od pierwszych scen. To niesamowite, z jaką łatwością twórcy serialu opowiadają o problemach przyszłości naszym codziennym językiem. Przy okazji każdego odcinka powtarzam sobie, że obraz nie jest zapisem z wczoraj, dotyczyć będzie dopiero następnych pokoleń.

Z muzyką będzie mi znacznie łatwiej, bo bez muzyki nie wyobrażam sobie codziennej pracy. Ostatnio wracam do czasów licealnych – przesłuchuję playlisty z lat dziewięćdziesiątych – Destiny’s Child, Aaliyah, TLC czy Fugees. To muzyka, która nie zestarzała się ze mną, tylko brzmi dzisiaj w najlepsze na studenckich imprezach. Zawsze i wszędzie mogę słuchać Woodkida – jego miękki, charakterystyczny, daleki od gwiazd popu głos w połączeniu z muzyką symfoniczną i mocnym bitem sprawia, że mam gęsią skórkę. Hipnotyzuje każdą nutą, jest idealny na każdą porę roku, sprawdzi się wkażdą pogodę i stan ducha słuchającego.

Agata Piasecka

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.