PEWNEGO RAZU W LISTOPADZIE

Gazeta Wyborcza - CJG - - KINO/ -

POD PATRONATEM Polska 2017. Reż. Andrzej Jakimowski. Aktorzy: Agata Kulesza, Grzegorz Palkowski, Edward Hogg, Jacek Borusiński, Damian Ul.

Eksmitowani matka i syn (oraz ich pies) tułają się w poszukiwaniu ciepłego kąta.

WWarszawie coraz zimniej, atmosfera przed zbliżającym się Marszem Niepodległości gęstnieje. Jakimowski proponuje ciekawe i oryginalne artystycznie spojrzenie na aktualne tematy eksmisji i nacjonalizmu.

Mareczek (Palkowski) ma dwadzieścia parę lat i właśnie zaczyna studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Po stracie mieszkania nocuje kątem u swojej dziewczyny (Alina Szewczyk) – jej rodzice posłali mu wgarażu, razem z kotami, więc chwile intymności młodzi łapią w komórce na dachu kamienicy sąsiadującej z tą, z której niedawno eksmitowano chłopaka. Mamusia (Kulesza), kiedy nie nocuje w nieocieplanym domku działkowym, przerzucana jest z jednej noclegowni do drugiej jak gorący kartofel. Wszystko dlatego, że nie chce rozstać się ze swoim psem. Miejsce zagrzeje dopiero wskłocie wcentrum miasta. Wkrótce miejsce stanie się celem napaści maszerującym wMarszu Niepodległości nacjonalistów.

Jakimowski nie pokazuje procesu eksmisji w jednym ciągu. Naświetla fragmentami jej konsekwencje, tak psychiczne, jak i praktyczne, a także stan uporczywego zawieszenia, w jakim znajdują się bohaterowie, dalecy od stereotypu neo-bezdomni. Czyści, trzeźwi, wykształceni, jeszcze pachnący mieszkaniem, które do niedawna zamieszkiwali, po zmianie społecznego statusu nagle stają się Obcy. Jakby automatycznie tracą prawo do szacunku i zaufania oraz jakikolwiek status woczach władzy. Kulesza i Palkowski tworzą energetycznie dopasowany duet, pełen spokojnej, cichej siły. Raz na jakiś czas atmosferę rozbraja sytuacyjny dowcip. Reżyser nie traci poczucia humoru i wrażliwości na absurdy otoczenia mimo ponurych okoliczności.

Jakimowski zapisał się w świadomości widzów filmami niesionymi wyjątkową wrażliwością. „Zmruż oczy” i „Imagine” miały w sobie coś delikatnego, niemal magicznego. Może dlatego niektórych dziwi temat, który reżyser podjął w swojej najświeższej produkcji. Eksmisje i nacjonaliści u tego reżysera? No jak to? A tak to, że temat wykluczenia, trudności funkcjonowania w świecie, gdy jest się innym od średniej, od samego początku wyznaczały ton jego twórczości, podobnie jak ogromna społeczna wrażliwość.

„Pewnego razu…” może się wydawać ostrzejsze, bardziej politycznie zorientowane, głównie ze względu na wątek nacjonalizmu, wstrząsająco ujęty wfinałowej, wdużej części dokumentalnej sekwencji zmontowanej zujęć powstałych podczas warszawskich Marszów Niepodległości. Ale mimo wszystkich wyrwanych z warszawskiego bruku kostek i zaciętości woczach zamaskowanych dresiarzy ton tej opowieści, jej poetyka wciąż mają wsobie charakterystyczny dla Jakimowskiego spokój i łagodność. Być może to część antidotum na falę nienawiści, której nie powstrzyma nawet kordon policji.

Anna Tatarska

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.