O MĘŻCZYZNACH I GNIEWIE

Gazeta Wyborcza - CJG - - /SCENA - WITOLD MROZEK

Małgorzata Wdowik robi spektakl o gniewie, chłopcach i mężczyznach. Trzydziestoletnia reżyserka łączy teatr dokumentalny z performance’em, przyglądanie się emocjom z poczuciem humoru.

Twórcy nowego spektaklu w Powszechnym nazywają gniew „dynamiczną, zmieniającą się wraz z wiekiem i doświadczeniem życiowym, emocją”. I pytają: „Kto jest »strażnikiem« wyrażania gniewu? W jaki sposób się go tłamsi oraz w jakim stopniu można świadomie nim dysponować?”.

W „Gniewie” weźmą udział aktorzy Powszechnego: Grzegorz Artman, Mateusz Łasowski i Oskar Stoczyński, ale też czwórka chłopców w wieku od 12 do 15 lat: Sebastian Koncewicz, Kajetan Dąbrowski, Łukasz Ludwiniak i Aleksander Kwiatkowski. Chłopcy zostali wybrani spośród uczestników warsztatów, które reżyserka prowadziła razem z choreografką Martą Ziółek.

Wdowik opowiada: – Warsztaty koncentrowały się głównie wokół zadań dotyczących sposobów wyrażania gniewu. Zaproponowałam chłopcom, abyśmy założyli na czas ich trwania, że gniew nie jest emocją negatywną. Poprosiłam, aby stworzyli ze swojego gniewu superbohatera z supermocami i poprzez te wykreowane figury opowiadali o tym, jak doświadczają gniewu fizycznie i emocjonalnie.

Czy warsztaty były castingiem? Reżyserka tłumaczy: – Oczywiście, podczas warsztatów zastanawiałam się nad tym, z którymi chłopcami chciałabym współpracować. Zależało mi jednak, aby chłopcy nie czuli przymusu „bycia najlepszym” i tego, że ich „poprawne” zachowanie może im zagwarantować wzięcie udziału w spektaklu. Jak się potem okazało, oni mnie przejrzeli i wiedzieli, że wśród nich wybieram. To nie pierwsze spotkanie Wdowik z dziećmi i nastolatkami wkraczającymi w świat teatru. Z dziewczynkami pracowała w Studio. Razem m.in. z pisarką Weroniką Murek przygotowała tam spektakl „Dziewczynki”. To trochę zabawne, a trochę poetyckie przedstawienie o doświadczeniu z pogranicza kobiecości i dzieciństwa.

Murek opowiada o Wdowik: – To jedna z tych reżyserek, które dają przestrzeń na partnerskie spotkanie, a jednocześnie potrafią w kryzysowych sytuacjach przejąć stery i wziąć odpowiedzialność za całość pracy. Jej współtwórcy mają poczucie, że nie są jedynie podwykonawcami, tylko że mogą też rozwijać się w ramach własnej drogi.

Aktorka z Teatru Studio Dominika Biernat tak opowiada o pracy nad niecodziennym przedstawieniem: – „Dziewczynki” były niezłym wyzwaniem, godziny upływały na wspólnym Wdowik zaczynała od teatru dokumentalnego. Pierwsze kroki stawiała w Bydgoszczy, gdy teatrem kierował tam obecny dyrektor Powszechnego Paweł Łysak. Razem z drugą studentką reżyserii warszawskiej Akademii Teatralnej, Aleksandrą Jakubczak, zrobiła spektakl o zamkniętych bydgoskich zakładach chemicznych. W przedstawieniu „Zachem. Interwencja” wzięli udział ich byli pracownicy. Sukces odniósł też performance Wdowik „Piłkarze”, w którym przyglądała się mitowi futbolisty – jako współczesnego maczystowskiego herosa, komercyjnego produktu, ale też ciała, które cierpi i jest poddawane wyniszczającej obróbce. W spektaklu jako aktor debiutował jej młodszy brat Kacper Wdowik, przez kilka sezonów zawodnik m.in. Odry Opole. Spektakl „Gniew” to druga część trylogii Wdowik o emocjach. Pierwszy był „Strach” w TR Warszawa. Zakomponowane przez Katarzynę Szczerbę dźwięki wciągały publiczność w słuchawkach w niepokojącą, a zarazem intymną atmosferę, grającą z atmosferą filmów grozy i kliszami z horrorów klasy B. Aktorzy z kolei przez mikrofony mówili wprost do uszu odbiorców, ale pozostawali przez cały spektakl zasłonięci w groteskowych kostiumach, przypominających ciała zombi. „Strach” jednak mówił też o lękach zupełnie życiowych, a nie tych z kina.

„Strach” był też teatralnym powrotem Roberta Bolesty, znanego jako scenarzysta „Ostatniej rodziny”, „Córek dancingu” czy „Serca miłości”. Przy spektaklu w Powszechnym dramaturgiem będzie Szymon Adamczak, do niedawna związany ze Starym Teatrem w Krakowie.

Trzecia część trylogii, „Wstyd”, ma powstać w Teatrze Studio. – Te trzy teatry zaprosiły mnie do współpracy w podobnym czasie – opowiada Wdowik – a ja bardzo chciałam stworzyć projekt badawczy czy opowieść, która mogłaby się realizować w ramach trzech części. Każda instytucja jest nieco innym podłożem pod dany temat. Sama się zastanawiam, czy „Strach” byłby tym samym „Strachem”, jeśli powstałby w Teatrze Powszechnym.

Małgorzata Wdowik

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.