A może by tak nająć?

Choć ceny mieszkań spadają, na ich kupno wciąż mało kto może sobie pozwolić

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom -

mentem decydującym o poprawie sytuacji na rynku nieruchomości – mówią Szweda i Waszczyk. Ich zdaniem poprawy można spodziewać się wdrugim półroczu, pod warunkiem że kryzys będzie zmierzał ku końcowi. Wówczas prze świad cze nie ku pu ją cych o własnej stabilnej sytuacji finansowej może przełożyć się na większe zainteresowanie kupnem mieszkań. Do tej pory brak przesłanek, by spodziewać się poprawy na rynku mieszkaniowym.

Ceny mieszkań wWarszawie spadają. Na rynku pierwotnym, według Open Finance, wciągu ostatnich 12 miesięcy średnie ceny transakcyjne zmalały o 10 proc. Na wtórnym, jak wynika z danych Expandera i Szybko.pl, o 6,4 proc. (tu porównywano kwoty ze szczytowym okresem z września 2007 r.).

– Spadek cen jest bezpośrednim skutkiem spadku liczby transakcji. Innymi słowy – towar tanieje, ale kilkakrotnie szybciej maleje liczba osób, które za tę cenę rzeczywiście są w stanie mieszkania kupić – komentuje Kazimierz Kirejczyk zfirmy Reas. – Czy przy braku kredytów mieszkania za gotówkę wykupią znów głównie spekulanci? Nie można tego wykluczyć. Akiedy akcja kredytowa powróci do normalnej skali, ceny błyskawicznie wzrosną.

We dług Szyb ko. pl i Ex pan de ra trudności z uzyskaniem kredytu sprawi ły, że wzro sło za in te re sowa nie mieszkaniami na wynajem. Przed rokiem szukanie najemcy trwało wWarszawie średnio 23 dni, a teraz – 13 dni.

Koszty wynajmu są w większości lokalizacji wyższe niż przed rokiem. WWarszawie średnia podwyżka czynszów wyniosła 3,8 proc. Jednak wkrótkim terminie, w porównaniu z cenami styczniowymi, widać pięcioprocentowy spadek czynszów. Kawalerki można wynająć o 3 proc. taniej niż miesiąc temu, mieszkania dwu-i trzypokojowe – o 6 proc. taniej.

Autorzy raportu tłumaczą to tym, że co prawda zwiększył się popyt, ale jeszcze bardziej zwiększyła się podaż. Wporównaniu z zeszłym rokiem liczba ofert mieszkań do wynajęcia prawie się podwoiła. „Część właścicieli miesz kań nie de cydu je się na ich sprzedaż wobliczu spadających cen. Postanawiają przeczekać okres bessy, wynajmując mieszkanie. Wzależności od tego, kiedy było ono kupione, czyli jak wysoka była cena i – co za tym zwykle idzie – rata kredytu, może to być korzystne rozwiązanie. Dochody z najmu mogą bowiem pokrywać koszty spłaty rat kredytowych. Wcyklu koniunkturalnym po spadkach zawsze następują wzrosty, więc pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać na wzrost cen mieszkań” – piszą. Dodają, że zahamowanie wzrostów i widoczne już obniżki to także efekt osiągnięcia pułapu, przy którym z rynku wykluczona zostaje część chętnych na wynajem. Samodzielne wynajęcie kawalerki w Warszawie zaczyna być nieosiągalne dla osoby o dochodach netto wgranicach 2-2,5 tys. zł. Oznaczałoby to, że wydaje na wynajem dwie trzecie swoich dochodów!

Dodatkowo rzeczywistość kryzysowa i samo hasło powtarzane wmediach wpływają na zahamowanie zapędów do podnoszenia czynszów. Lepszy bowiem najemca, który płaci regularnie nawet o kilkadziesiąt złotych mniej niż średnia rynkowa, niż jego brak lub taki, który ma problemy finansowe i zalega z płatnościami, a wynajmujący ma problem z jego eksmisją – przekonują autorzy raportu. REDAGUJE: zespół; ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa, tel. 022 555 49 98, faks: 022 555 46 27, e-mail: robert.oglodzinski@agora.pl BIURO OGŁOSZEŃ – ul. Czerska 8/10; ogłoszenia drobne – tel. 022 555 55 55, faks: 022 555 54 44;

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.