JAK ZARABIAĆ NA NIERUCHOMOŚCIACH

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - ZARZĄDZAJĄCA PORTFELEM GRUNTÓW W SPÓŁCE WEALTH TAŁ NOT. D

Wiele osób uważa, że na razie mieszkania nie będą już tak dobrą inwestycją jak kilka lat temu. Czy na rynku nieruchomości nadal można przyzwoicie zarabiać? JUSTYNA KANIEWSKA,

Skończyły się czasy prostych zysków na zasadzie: kupię, potrzymam i sprzedam. Okazji do zarobku jest wiele, jednak najwięcej zarobią ci inwestorzy, którzy dysponują większym kapitałem, fachową wiedzą lub korzystają zdobrze zarządzanych pomysłów wspólnego inwestowania (spółki celowe, fundusze zamknięte).

Duże możliwości tkwią np. wrynku ziemi. WPolsce, podobnie jak i winnych krajach rozwijających się, obserwujemy powstawanie podmiejskich osiedli domków jednorodzinnych. Pojawia się coraz więcej chętnych na działki zlokalizowane woddaleniu od aglomeracji. Mówi- my o odległości od 20 do nawet 50 kilometrów. Nabywcy szukają najczęściej gotowego „produktu budowlanego”, jakim jest mała (do 1500 m kw.), kształtna działka, przylegająca do utwardzonej drogi, zaopatrzona w media, w dobrym sąsiedztwie i niedaleko od środków masowego transportu.

Jak to wykorzystać? Dostarczając taki produkt na rynek. Nazywam to strategią „od hektara do metra”. Należy kupić relatywnie dużą działkę rolną, anastępnie ją podzielić, doprowadzić media, zbudować drogi i zaoferować niewielkie działki, na których można zbudować domy. Działka przed podziałem to optymalnie od 2 do 4 hektarów gruntu, którego przeznaczenie jest już przejrzyście zdefiniowane wstudium lub tworzonym planie zagospodarowania przestrzennego.

Wwiększej odległości od Warszawy ziemię rolną można nabyć w cenie 10-15 zł za m kw. Nadaje się świetnie pod warunki zabudowy i do zurbanizowa- nia. Wniedalekiej przyszłości będzie ją można sprzedać za 60-70 zł za metr, a więc za czterokrotność ceny nabycia. Potencjalne ryzyko to opóźnienie wuchwaleniu studium czy we wdrożeniu planu zagospodarowania przestrzennego. Pod inwestycję wybieramy więc taką ziemię, gdzie prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest znikome.

Z moich doświadczeń wynika, że w najgorszym przypadku odzyskuje się pieniądze zainwestowane w daną działkę. Do tych najgorszych przypadków dochodzi jednak niezwykle rzadko. Jeśli chcemy samodzielnie inwestować w grunty, to musimy dysponować sporą gotówką. Zakup kilkuhektarowej działki rolnej wokolicach dużych aglomeracji to koszt ok. 1 mln zł na każdy taki grunt. Innym pomysłem jest wspólne inwestowanie w taką ziemię w formie spółki celowej. Minimalna wpłata wynosi wówczas 100 tys. zł, a inwestor staje się współwłaścicielem przynajmniej kilku działek kupowanych po cenie między 0,5-1,5 mln zł każda.

Zaletą wspólnego inwestowania jest dostęp do działek wybranych przez ekspertów. Inwestując samodzielnie, możemy popełnić bardzo wiele błędów i ponosimy zbyt wysokie ryzyko. Pewne jest natomiast, że na ziemi nadal można sporo zarobić.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.