Kupujący mogą ostro negocjować cenę

Ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym różnią się nawet o jedną czwartą od tych ofertowych – podliczyli analitycy z f irmy Emmerson Evaluation

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - Michał Wojtczuk

Firma Emmerson Evaluation przeprowadziła analizę porównawczą 100 tysięcy cen transakcyjnych zgromadzonych w autorskiej bazie E-VALUER (powstaje m.in. na podstawie danych spółdzielni mieszkaniowych i starostw powiatowych) i ćwierć miliona cen ofertowych udostępnionych przez współpracujący serwis Otodom.pl. Analiza dotyczyła ofert i transakcji zawartych wciągu ostatniego roku.

Z danych Emmerson Evaluation wynika, że w Warszawie w ostatnim kwartale 2012 średnia cena ofertowa prze kra cza ła 8,5 tys. zł za m kw., a transakcyjna – 7,1 (była więc o ok. 16 proc. niższa). Podobne proporcje były w ko lej nych dwóch kwar ta łach – wpierwszym kwartale 2013 cena ofertowa wy no si ła 8,4 tys. zł za m kw., a transakcyjna – nieco ponad 7 tys. zł (ok. 17 proc. niższa), a wdrugim kwartale odpowiednio: niespełna 8,4 i niespełna 7,1 (różnica ok. 16 proc.). Ale wtrzecim kwartale pomiędzy cenami ofertowymi a transakcyjnymi otworzyła się przepaść. Mieszkania trafiały na ry nek ze śred nią ce ną 8369, a średnia cena tych, które zostały sprzedane, wynosiła zaledwie 6172 zł. To oznacza, że ceny różniły się aż o prawie 27 proc.! Analitycy z Emmersona nie potrafią wyjaśnić, co spowodowało ten rozziew. Ale w tym czasie rekordową liczbę transakcji odnotowywano na rynku pierwotnym – być może część lu dzi zde cydowa ła się ku pić mieszkanie od dewelopera, a nie z drugiej ręki.

Jest za wcześnie, by stwierdzić, czy to jednorazowa anomalia, czy początek nowej tendencji. Dariusz Książak, prezes Emmerson Evaluation, mówi, że patrząc na dane dotyczące całego kraju, zauważyć można, że generalnie ceny transakcyjne ustabilizowały się, sytuacja wWarszawie jest wyjątkiem. Czy to znak, że można już kupować nieruchomości? – Jeśli ktoś miał wplanach zakup mieszkania, może zacząć rozglądać się bardziej konkretnie. Warto wziąć pod uwagę, że procesy zakupowo-kredytowe trwają nawet kilka miesięcy. Do tego na rynku szykują się dwie zmiany. Od stycznia w życie wejdzie rządowy program MdM, który powinien zwiększyć ruch na rynku mieszkaniowym. Po drugie, w życie wchodzą przepisy dotyczące konieczności posiadania wkładu własnego przy zakupie na kredyt. Ten wymóg może zwiększyć popyt na rynku nieru cho mo ści w przyszłym ro ku, w związku z tym, że w kolejnych latach wysokość wymaganego wkładu własnego będzie sukcesywnie wzrastała – mówi prezes Książak.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.