Początek lepszego życia

Dorota i Maciej mieli wątpliwości, czy kupować dom pod miastem. Z jednej strony kusiła ich okazyjna cena, zaś z drugiej – obawiali się zamieszkać z dala od przyjaciół i miejskich atrakcji. Niepotrzebnie

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - Alicja Radej, RY TY

Dorota i Maciek w pierwszym odruchu chcieli odrzucić ofer tę kupienia niedrogiego domu pod Bielskiem-Białą, którą złożył im znajomy deweloper. Niepokojem napawała ich myśl o zrezygnowaniu z wygód i atrakcji, jakie oferuje miasto oraz okłopotach z dojazdami do pracy i izolacji od przyjaciół. Jednak ciasnota mieszkania tak już im doskwierała, że postanowili przynajmniej obejrzeć posesję.

Malowniczy beskidzki krajobraz, cisza, czyste powietrze od razu rozwiały wszelkie wątpliwości. Nie zwlekali więc z decyzją. Wdwa tygodnie sprzedali dotychczasowe lokum, spakowali swój dobytek i się przeprowadzili.

Początki nowego życia nie były łatwe. Budynek w stanie surowym nie zapewniał żadnego komfortu – przez jakiś czas brakowało nawet wody i ogrzewania. Dziś wspominają to z uśmiechem, ale wtedy, na początku chłodnej jesieni, wcale nie było im wesoło.

Na szczę ście szyb ko upo ra li się z pracami wykończeniowymi (wiele zresztą zrobili samodzielnie) i mogli się zająć wystrojem. To domena Doroty. Jako projektantka jest znana z bezpretensjonalnych wnętrz, w których panuje swobodna, nieoficjalna atmosfera. Tak samo urządziła swój dom.

Jego centrum, wktórym skupia się życie rodzinne i towarzyskie, stanowi zajmująca cały parter otwarta strefa dzienna z salonem, jadalnią i kuchnią. Aranżując ją, Dorota kierowała się potrzebami wszystkich domowników. Przewidziała nie tylko wygodny kąt do odpoczynku dla dorosłych z przepastną kanapą, fotelami i z półkami na książki, ale również „plac zabaw” dla dzieci z miękkimi poduchami i zawieszoną usufitu huśtawką. Zapewne dlatego całej rodzinie tak dobrze się tu mieszka.

Wsalonie (fot.1) Dorota zestawiła elementy swoich ulubionych stylów: orientalnego (szaf ki, stolik) i skandynawskiego (deski na podłodze, tapeta, poduszki). Wspójną całość łączy je kolorystyka. Początkowo pani domu myślała o czerni, bieli i szarości.

1

4

2

5

3

Jednak gdy zobaczyła wsklepie kolorowe dywany, tak się nimi zachwyciła, że postanowiła je kupić i dodać kolejną barwę – czerwień.

Wjadalni (fot. 2) króluje stół w stylu Ludwika Filipa – pamiątka po babci gospodyni. Został przemalowany na czarno, by pasował do kolorystyki wnętrza. Zdobiące jadalnię komiksowe kolaże to ukłon w stronę Maćka, który był kiedyś fanem rysunkowych opowieści.

Kuchenne szaf ki (fot. 3) z lakierowanej płyty MDF są przykryte blatem z corianu, który pani domu bardzo sobie chwali – świetnie wygląda i łatwo go utrzymać w czystości. Na ścianie pomalowanej farbą tablicową domownicy zostawiają dla siebie ważne informacje, a czasem – miłe słowa.

Wsypialni (fot. 4) nastrój tworzą miękkie pluszowe tkaniny i ciemna kolorystyka. Lampy zostały złożone z różnych elementów – kupione na Allegro podstawy Dorota polakierowała na czar no i do ku pi ła do nich aba żu ry w tym samym kolorze. Z eleganckim wystrojem wnętrza kontrastuje prosta dekoracja z brzozowych gałęzi.

Szaf ka pod umywalkami włazience (fot. 5) to indyjska konsolka z drewna palisandru. Z tego samego komple- tu pochodzi szaf ka zawieszona na ścianie – schowek na kosmetyki. Lampa sufitowa przywędrowała wraz z gospodarzami z poprzedniego mieszkania.

Dużą narożną wannę (fot. 6) zainstalowano wnajniższej części pomieszczenia – pod skośnym dachem. Obudowano ją szklaną mozaiką i płytkami gresu (takie same są na ścianach). Nawet w tym pomieszczeniu nie zabrakło dodatków tworzących miły nastrój. Stylizacja: Alicja Radej, zdjęcia: Dariusz Radej, projektant wnętrza: Dorota Kijas-Dokupil/Projekt Kolektyw

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.