Co dalej z frankami?

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - MAWI

Szef stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Maciej Pawlicki – który sam kandydował z list PiS – jeszcze w połowie października zapewniał, że wciąż ak tu al na jest sprawa ustawy, która ma pozwolić na przewalutowanie frankowych długów na złote. Cały koszt tej operacji miałyby wziąć na siebie banki. Termin złożenia projektu mija z początkiem listopada, bo zgodnie z obietnicą prezydenta Andrzeja Dudy miał zostać złożony w ciągu trzech pierwszych miesięcy jego urzędowania.

– Obec nie pan prezydent mó wi jed nak o roz wią za niu po śred nim między proponowanymi wcześniej wariantami obejmującymi obciążenie banków 50 lub 90 proc. kosztów prze wa lu towa nia – mó wi głów ny ana l i tyk Ex pan de ra Ja ro sław Sa - dowski. Analityk zwraca uwagę, że niecierpliwość frankowiczów podsycają ostatnie wzrosty kursu szwajcar skiej wa lu ty, któ ry jest obec nie na naj wyż szym pozio mie od lip ca – wynosi 3,94 zł.

– Patrząc na zmiany wysokości raty i zadłużenia, pierwsza opcja, czyli podział 50 proc. na 50 proc., była korzystna głównie dla osób, które zadłużyły się wnajgorszym możliwym momencie, czyli wokolicach sierpnia 2008 r., kiedy frank kosztował ok. 2 zł – przyznaje Sadowski. I dodaje, że pozostali frankowicze musieliby pogodzić się z faktem, że po przewalutowaniu ich rata wzrośnie.

Według Sadowskiego, druga opcja (10 proc. na 90 proc.) była opłacalna niemal dla wszystkich osób zadłużo- nych we frankach, ponieważ zdecydowaną większość kosztów poniosłyby banki. Ta opcja wywołała negatywne reakcje instytucji odpowiedzialnych za stabilność finansów. Komitet Stabilności Finansowej mówił o zagrożeniu dla całego sektora finansowego w Polsce.

A co jeśli nowe regulacje obciążyłyby kosztami w 30 proc. kredyto biorców, a ban ki w 70 proc.? Sa - dowski policzył, jak zmieniłaby się ra ta i za dłu że nie w przy pad ku 30l et nie go kre dy t u w wy so ko ści 300 tys. zł.

Za łóż my, że kre dy tu udzie lo no w styczniu 2007 r. – Wtedy kurs wynosił 2,37 zł, czyli nie był jeszcze bardzo niski, ale oczywiście był znacznie korzystniejszy niż obecnie – mówi Sadowski. – Przewalutowanie w takim przy padku obniży ratę o 28 zł, a zadłużenie spadnie o ponad 70 tys. zł. Dług wciąż będzie jednak wyższy niż w dniu je go za cią gnię cia, gdyż wyniesie 316 tys. zł. Analityk przyznaje, że nie jest to rewelacyjna oferta. Uważa on, że frankowicze niemają cy ra dykal nych po glą dów ( nie u - ważający, że 100 proc. kosztów powinny ponieść banki) powinni ją zaakceptować.

Znacznie bardziej opłacalna będzie omawia na op cja przewa lu towa nia wprzypadku kredytu udzielonego na początku sierpnia 2008 r. – Ta grupa frankowiczów najmocniej odczuła skutki wzrostu kursu szwajcarskiej waluty i dlatego wszystkie proponowane warianty właśnie jej najbardziej obniżają ratę i zadłużenie – przypomina Sadowski. I dodaje, że jeśli rozwiązanie weszłoby w życie, rata naszego przykła dowe go kre dy tu spa dła by o 384 zł, a zadłużenie obniżyłoby się aż o ok. 170 tys. zł.

Wygląda na to, że prezydent Andrzej Duda nie spełni obietnicy wyborczej, że doprowadzi do przewalutowania kredytów we frankach po kursie z dnia ich uruchomienia. Zanosi się na kompromisowe rozwiązanie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.