Jak dobrze ocieplić ściany

Ocieplenie to nie tylko materiał izolacyjny. Do wykonania ocieplenia potrzebne są także klej, tynk, zaprawa, grunt, siatka zbrojąca i farba. Żeby uniknąć kłopotów, korzystaj z produktów pochodzących od jednego producenta

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Pierwsza Strona - Włodzimierz Krupa*

Systemy ociepleń ścian (znane pod nazwami ETICS, BSO lub metoda lekka mokra) z powodzeniem są stosowane w europejskim budownictwie od ponad 50 lat, zaś u nas upowszechniły się przed 20 laty. Niestety, to wieloletnie doświadczenie sprawia, że ocieplenie domu uważa się za pracę łatwą i nieskomplikowaną, a popełniane wjej trakcie niektóre błędy zdążyły już spowszednieć. Ba, postrzegane są często jako prawidłowe postępowanie.

„Składak” bez gwarancji

Do ocieplania ścian zewnętrznych powinno się stosować oryginalne systemy ociepleń jednej marki, objęte aprobatą techniczną lub oceną techniczną. Tymczasem niektórzy wykonawcy posługują się „autorskimi” zestawami wyrobów pochodzących od różnych producentów. Kluczem doboru jest cena, czyli najtańszy dostępny klej, najtańsza siatka, zaprawa zbrojąca itd. Wefekcie powstaje układ niesprawdzony przez żadne laboratorium i nie sposób przewidzieć, jak będzie funkcjonował na ścianie.

Uwaga! Takie praktyki są niezgodne z prawem budowlanym. Trudno też rozmawia się – wrazie reklamacji i pojawiających się wad – przyszłemu właścicielowi tak wykonanego ocieplenia z producentami poszczególnych wyrobów, ponieważ – zestawione przypadkowo – nie są objęte gwarancją długoletniego, poprawnego działania.

Nie wolno także zapominać o akcesoriach niezbędnych do prawidło- wego działania systemu, takich jak listwy star towe (co ko łowe), pro f i le trwale, szczelnie i estetycznie łączące system ze stolarką oraz gąbki samorozprężne do połączeń z poręczami, ba lu stra da mi czy pa ra pe ta mi i walce (wykonane z bardzo twardej pianki), potrzebne w miejscach kotwienia lamp, anten, uchwytów na f la gi i in nych ele men tów mo cowa - nych na elewacji.

Transport i składowanie materiałów

Wbrew pozorom, system ociepleń składa się z dość dużej liczby elementów – awiększość znich wymaga szczególnej opieki podczas transportu i składowania.

Suche, fabrycznie przygotowane zaprawy, wymagające przed użyciem wymieszania z wodą, siłą rzeczy należy chronić przed deszczem i wilgocią. Fabrycznie ofoliowane palety z workami są zabezpieczeniem tylko na czas transportu krytym pojazdem, na budowie należy je bezwzględnie dodatkowo chronić plandekami.

Płyty ocieplające trzeba magazynować wzamkniętym pomieszczeniu, ponieważ styropian nie może być wystawiony na działanie promieni słonecznych, zaś wełnę mineralną – starannie zabezpieczyć przed zamoknięciem.

Wszystkie ciekłe składniki (płyny gruntujące, tynki dyspersyjne i farby) na le ży przewozić i prze chowy wać w temperaturze powyżej 0 st. C. Nawet raz zamarznięta farba czy tynk wkubełku bezpowrotnie tracą bowiem swoje właściwości.

Szkodzi także zbyt wysoka temperatura.

Wczasie upałów, wsłużących często jako magazyny blaszanych kontenerach może być tak gorąco, że spowoduje to zniszczenie lub znaczne obni że nie ja ko ści skła dowa nych we - wnątrz materiałów.

Przygotowanie podłoża

Odpowiednie przygotowanie podłoża przed rozpoczęciem przyklejania płyt ocieplających jest równie ważne, co ogólnie lekceważone. Niemal powszechnie zapomina się zarówno o oczyszczeniu powierzchni ściany z widocznych i niewidocznych gołym okiem zabrudzeń, jak i ojej wyrównaniu. Ważne jest również sprawdzenie płaskości i pionu podłoża, od których zależy możliwość wykonania równej powierzchni zewnętrznej ocieplenia, bez konieczności uciekania się do grubych lub bardzo grubych warstw klejących. Pamiętajmy, że wsystemach bez łączników mechanicznych (kołków), grubość warstwy klejącej nie powinna przekraczać 1 cm, a wsystemach kołkowanych – 1,5 cm. Wpraktyce grubość ta wynosi 3 do 4 cm, co wiąże się znieuzasadnionym zwiększonym zużyciem kleju. Tymczasem istnieją inne sposoby na poradzenie sobie z krzywym podłożem: wstępne podtynkowanie (obrzucenie) najbardziej wklęsłych fragmentów lub stosowanie płyt ocieplających o różnej grubości.

Kołkowanie płyt

Bardzo często spotykam się na budowach z opinią, że staranne klejenie płyt jest niepotrzebne, ponieważ i tak zostaną one dodatkowo zamocowane mechanicznie kołkami. Jeżeli nawet przyjąć ten tok myślenia, to należałoby wtej sytuacji zapewnić, że mocowanie mechaniczne całkowicie przejmie wszystkie obciążenia, z ssaniem wiatru przede wszystkim, czyli: (przyjąć taki dobór łączników mechanicznych, który poparty jest wykonanymi obliczeniami i uwzględnia rzeczywiste właściwości podłoża; (dopilnować, by wiercone wpodłożu otwory miały nominalną, projektowaną średnicę; (zapewnić minimalne wymagane zagłębienie kołków wnośnym podłożu; (wskazać dokładnie miejsca umieszczenia kołków; (znać faktyczne wartości siły potrzebnej do przeciągnięcia kołka przez materiał izolacyjny.

Tymczasem wpraktyce spotykam się zrozważaniem dotyczącym wyłącznie doboru kołków na poziomie – czy trzpień ma być z tworzywa czy metalowy i czy lepszy będzie wbijany czy wkręcany? Krajowe aprobaty techniczne nie regulują kwestii mocowania mechanicz- nego – odsyłają do projektu ocieplenia i warunków technicznych wykonywania ociepleń systemodawców. Skutkuje to powstaniem kilku szkół techniki rozmieszczania kołków. Jedna zaleca umieszczanie kołków we wszystkich punktach łączenia się płyt, tak zwanych punktach „T” lub inaczej – wfugach krzyżowych. Daje to cztery kołki na m kw., dopiero wmiarę wzrostu liczby kołków na metr pojawiają się one dodatkowo na środku płyty (przy sześciu na m kw.), na środkach obu połówek płyty (przy ośmiu na m kw.) i wkońcu w obu tych miejscach (przy 10 na m kw.).

Dalsze zwiększanie liczby łączników spotyka się sporadycznie i wzasadzie tylko na dobrze zaprojektowanych i wzorowo nadzorowanych budowach. To miejsce umieszczenia kołków zostało jednak podane wwątpliwość przez wytyczne do udzielania europejskich aprobat technicznych na systemy ociepleniowe (ETAG 004). Stwierdza się, że kołki umieszczone na krawędzi płyty nie zapobiegają jej wyślizgiwaniu się spod talerzyka kołka i dlatego powin- ny być umieszczone ok. 10 cm od krawędzi płyty. Taki sposób nazywany jest wskrócie systemem „W”.

Uwaga! Niezależnie od wybranego systemu, ważne jest, by pod płytą ocieplającą, dokładnie wmiejscu każdego projektowanego kołka, była warstwa kleju. Zapewni to skuteczne dociśnięcie płyty bez niebezpieczeństwa jej wyginania.

Warstwa zbrojona

Błędy, jakie najczęściej zdarzają się przy wykonywaniu warstwy zbrojonej, związane są z jej niewłaściwą grubością.

Za cienka. Pierwszy rodzaj błędów jest bardzo typowy: zaprawę nanosi się na podłoże, równo rozprowadza, przykłada siatkę i lekko ją wciska, aż przestaje być widoczna. Brakuje ostatniej czynności, dołożenia (mokre wmokre) jeszcze jednej cienkiej warstwy zaprawy. W efekcie grubość tej warstwy wynosi zaledwie 2 mm, a siatka położona jest prawie na jej wierzchu.

Za gruba. Za dużą (6-8, czasem nawet powyżej 10 mm) grubość warstwy zbrojonej wymusza najczęściej nadzór techniczny, żądając dodatkowego szpachlowania wyrównującego pofalowanej płaszczyzny, spowodowane nie sta ran nym mo cowa niem płyt. Wefekcie uzyskuje się sztywne, twarde, nakładane warstwami powierzchnie z leżącą gdzieś na spodzie siatką; szybko się one rozwarstwiają albo pokrywają pajęczyną spękań.

Uwaga! Odpowiednią i jednolitą grubość warstwy zbrojonej zapewnimy, nakładając ją wstępnie pacą zębatą 6 x 6 lub 8 x 8 mm, a następnie wygładzając. Warto zachęcać wykonawców do stosowania tej metody.

Gruntowanie

Po pomyślnym wykonaniu warstwy zbrojonej i jej dostatecznym wyschnięciu (ok. trzech dni przy dobrej pogodzie) można przystąpić do nakładania dekoracyjnych tynków nawierzchniowych. Warto jednak sięgnąć do informacji technicznych producenta izapisów odpowiedniej aprobaty technicznej. Większość zaleca lub wymaga zastosowania środka gruntują- Zdarza się, że wykonawca, który popełnił błędy wczasie wykonywania faktury tynku, liczy, że zlikwiduje je poprzez przemalowanie elewacji. Niestety, to się nie uda. Farba i uzyskany wskutek jej użycia niezwykle jednolity kolor – także w zagłębieniach i rowkach tynku, łącznie z widocznym kruszywem – tylko podkreśla i uwypukla wszystkie niedoskonałości faktury... Farba może zlikwidować przebarwienia, niewielkie plamy lub ślady po deszczu – nie można jednak traktować jej jako środka na poprawę estetyki elewacji. Farbami grubopowłokowymi można nieco ujednolicić całość, jednak kosztem zgubienia wybranej faktury, ponadto mogą być to farby zbyt szczelne dla systemów ociepleń. Decydując się na stosowanie farb, nie można zapomnieć, że jest to wyrób do stosowania wtemperaturze od +5 (czasem od ośmiu) do +25 st. C – ale nie tylko powietrza, lecz także podłoża. Tymczasem na silnie nasłonecznionych, ciemnych elewacjach można zanotować powierzchniową temperaturę nawet do +80 st. C, mimo temperatury powietrza poniżej 30 st. C. Jeżeli koniecznie trzeba prowadzić prace podczas upałów, to bezwzględnie na ocienionych siatkami elewacjach, na długo „przed” lub „po” słońcu na elewacji i absolutnie nie z użyciem farb wyjętych właśnie zrozgrzanych słońcem, blaszanych kontenerów. Pomimo coraz doskonalszych receptur i wyszukanych surowców stosowanych do produkcji farb, warstwa malarska wykonana wwarunkach urągających podstawowym regułom sztuki budowlanej może zostać – ku zdumieniu wszystkich – spłukana przez pierwszy deszcz.

jest eksper tem w dziedzinie chemii budowlanej; autorem wielu opracowań i instrukcji technicznych, poświęconych systemom ociepleń. Więcej tekstów tego eksperta przeczytasz na www.ladnydom.pl

Warto, by wszyscy zaangażowani w proces budowlany: inwestorzy, projektanci, wykonawcy, inspektorzy nadzoru i rzeczoznawcy budowlani, korzystali z wiedzy i doradztwa producentów oraz dostawców systemów ociepleń

Jeśli producent systemu zaleca gruntowanie, nie można z niego zrezygnować

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.