Deweloperzy zwolnili tempo budów?

Wpaździerniku deweloperzy zaczęli budowę 7,3 tys. mieszkań. To o prawie 18 proc. mniej niż we wrześniu, a w porównaniu z ubiegłorocznym – o ok. 6 proc. – podał GUS

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Dom - Marek Wielgo

Portal RynekPierwotny.pl zwrócił ostatnio uwagę na olbrzymi wzrost liczby mieszkań w ofercie deweloperów. Pod koniec września w samej stolicy było przeszło 21,2 tys. lokali, czyli o ok. 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Deweloperzy zaczynali coraz więcej mieszkań, bo bardzo dobrze idzie im ich sprzedaż. Firma REAS podała po trzecim kwartale, że wWarszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi deweloperzy znaleźli chętnych na 13,2 tys. mieszkań. To najlepszy kwartalny wynik whistorii tej branży. Prezes tej doradczej firmy Kazimierz Kirejczyk ocenia, że nie ma powodu, żeby deweloperzy wyhamowywali inwestycje. Jego zdaniem dużo ważniejsze są statystyki GUS obejmujące dziesięć miesięcy działalności deweloperskiej. Wtym czasie ruszyły inwestycje z blisko 70,1 tys. mieszkań. Przed rokiem było ich o jedną piątą mniej.

Niepewność firm

Jednak wielu deweloperów obawia się spadku popytu na mieszkania będącego skutkiem pogorszenia się dostępności kredytów mieszkaniowych. Zgodnie z zaleceniem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) od stycznia banki będą wymagały od kupujących mieszkania za kredyt wyższego wkładu własnego: co najmniej 15 zamiast 10 proc. Wprawdzie część tej kwoty będzie można zastąpić ubezpieczeniem. Jednak wciąż nie wiadomo, ile banków zgodzi się na takie rozwiązanie. – Niebawem wprowadzony może zostać też podatek bankowy, który najpewniej negatywnie wpłynie na cenę kredytów – dodaje Bartosz Turek z Lion’s Banku.

Kredytowy dopalacz

Z drugiej strony sprzedaż nowych mieszkań wciąż napędza program „Mieszkanie dla młodych”. Mimo iż od września objęty jest nim również rynek wtórny, a większość kupujących mieszkania za kredyt z dopłatą wybiera używane, to wniosków o dopłatę na zakup nowych było więcej niż w poprzednich miesiącach. Świadczy to o tym, że z dopłat korzystają w dużej mierze osoby kupujące swoje pierwsze mieszkania wmałych miejscowościach, w których nie ma inwestycji deweloperskich.

Marcin Krasoń z Home Brokera podkreśla, że deweloperzy mogą również liczyć na należący do Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) Fundusz Mieszkań na Wynajem. Ten do tej pory odkupił od nich przeszło 570 lokali. Jednak zgodnie z zapowiedziami BGK Nieruchomości w najbliższych czterech latach w posiadaniu funduszu ma być co najmniej 5,5 tys. mieszkań (w tym ponad 2 tys. – w Warszawie).

Rekord w pozwoleniach

Otym, że deweloperów nie opuścił optymizm, mówią najnowsze dane GUS o pozwoleniach na budowę. Uzyskane wpaździerniku przez deweloperów objęły ponad 11,1 tys. mieszkań, czyli o 78,5 proc. więcej niż wanalogicznym okresie przed rokiem. – To rekordowy miesiąc w historii pozwoleń na budowę. To może świadczyć o tym, że deweloperzy nie powiedzieli ostatniego słowa i najbliższy okres niepewności wykorzystują na przygotowanie pod względem formalnym kolejnych inwestycji – komentuje Bartosz Turek.

Po dziesięciu miesiącach deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę ponad 79,8 tys. lokali, czy l i o 23 proc. wię cej niż rok wcześniej.

Dodajmy, że w tym roku o niespełna 4 proc. wzrosła aktywność inwestorów indywidualnych – rozpoczęli oni budowę nieco ponad 69,9 tys. mieszkań (głównie domów jednorodzinnych). Znacznie bardziej – o blisko 14 proc. – wzrosła natomiast ich liczba w pozwoleniach na budowę. GUS podał, że objęły one ponad 74,5 tys. mieszkań (domów).

Czynszowe w dołku

Niestety, gminy, zakłady pracy i towarzystwa budownictwa społecznego zdecydowały się na budowę łącz nie za ledwie nie co po nad 1,5 tys. mieszkań, co oznacza spadek o 30 proc. Jeszcze mniej mieszkań – 997 – zaczęły budować spółdzielnie. Przed rokiem ich wynik był o ok. 7 proc. lepszy.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.