Rząd podjął się realizacji Narodowego Programu Mieszkaniowego

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - Pierwsza Strona -

kredytu wprogramie „Mieszkanie dla młodych”, rząd Beaty Szydło postawił na zwiększenie dostępności tańszych mieszkań na wynajem.

Rząd zwraca uwagę, że Polacy żyją wowiele gorszych warunkach niż większość europejskich nacji. WNarodowym Programie Mieszkaniowym, którego projekt przygotowało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, czytamy m.in., że „na 27 krajów UE (z wyjątkiem Malty) Polska zajmuje 19. miejsce pod względem przeciętnej wielkości mieszkania, 24. miejsce pod względem powierzchni użytkowej mieszkania na osobę oraz ostatnie miejsce ex aequo ztrzema innymi krajami pod względem przeciętnej liczby izb na osobę. Ponadto, współczynnik przeludnienia – według Eurostat – plasuje nasz kraj na 18. miejscu na 20 badanych krajów”.

Pro gram jest więc adre sowa ny przede wszystkim do tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania na kredyt lub najęcie na zasadach rynkowych, a równocześnie nie mogą liczyć na lokum od gminy, bo... mają zbyt wysokie zarobki. Rząd ocenia, że w takiej sytuacji może być nawet 40 proc. Polaków. Jeszcze wtym roku do Sejmu ma trafić projekt ustawy o Narodowym Funduszu Mieszkaniowym, który pełnić będzie rolę banku gruntów budowlanych, które przekażą do niego głównie państwowe instytucje, spółki i agencje, np. Agencja Nieruchomości Rolnych. Wtym roku ma być zakończony spis gruntów. Ich przydatność ma ocenić Narodowy Operator Mieszkaniowy, który ma się zajmować realizacją inwestycji (początkowo, wprojektach pilotażowych tę rolę ma pełnić należąca do państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego spółka BGK Nieruchomości, która odpowiada za inwestycje i zarządzanie Funduszu Mieszkań na Wynajem). Te mniej atrakcyjne działki Fundusz będzie mógł sprzedać, aby kupić wmiejscu bardziej nadającym się na czynszówki.

Rząd przekonuje, że m.in. ze względu na skalę tego przedsięwzięcia koszty budowy będą niższe niż wprzypadku zwykłych przedsięwzięć komercyjnych – mieszkania pod klucz mają kosztować średnio 2,5-3,5 tys. zł za m kw. (w największych aglomeracjach mogą być jednak wyższe). Od tych kosztów zaś zależą stawki czynszów. Założeniem „Mieszkania plus” jest, żeby były one dużo niższe od rynkowych. Np. wWarszawie czynsz miałby nie przekraczać 20zł za m kw. Oczywiście dojdą do tego rachunki za energię, wodę i ścieki.

Ponadto „Mieszkanie plus” ma umożliwić spłatę kosztów budowy (przez co najmniej 30 lat), awkonsekwencji przejęcie mieszkania na własność. Taki wynajem z opcją dojścia do własności byłby czymś wrodzaju leasingu. Gdyby lokator przestał płacić czynsz, pieniądze byłyby mu potrącane ze zgromadzonych wcześniej rat, aż do wyczerpania. Będzie też można zrezygnować z dojścia do własności, awtedy najemca odzyska większość pieniędzy, które wpłacił na poczet kupna.

Teoretycznie każdy będzie mógł otrzymać taki lokal. Rząd przewiduje jednak, że utworzy się kolejka chętnych. Ustawa określi więc m.in. system punktowy. Preferowane mają być rodziny wielodzietne, co nie oznacza, że singiel nie dostanie kluczy do takiego mieszkania. Będzie on jednak musiał czekać dłużej wkolejce. Kolejnym filarem „Mieszkania plus” ma być ustawa zachęcająca do systematycznego oszczędzania na mieszkanie. Jeszcze w tym roku ma powstać jej projekt. Rząd proponuje, aby Polacy mogli oszczędzać na indywidualnych kontach mieszkaniowych przez co najmniej pięć lat w już istniejących bankach, które przystąpią do rządowego programu. Po zakończeniu oszczędzania i przeznaczeniu pieniędzy na ściśle określony ustawowo cel, np. na remont, budowę lub zakup mieszka nia, bud żet wy pła cił by pre mię. Wgrę wchodzi co najwyżej kilkaset złotych rocznie. Ustawę regulującą taki spo sób osz czę dza nia rząd chce wprowadzić w 2017 r. W 2018 r. zaczęłoby się oszczędzanie. Po nad to jesz cze w tym ro ku rząd chciałby zliberalizować przepisy dotyczą ce ochro ny lo ka to rów, co ma skłonić gminy do budowania mieszkań czynszowych dla najuboższych. Problem w tym, że nie mogą one swobodnie dysponować takimi lokalami. Np. nie wy powiedzą najmu lokatorom, którzy mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania, ale wolą płacić niski czynsz. For mal nie miesz ka nia w komunalnych czynszówkach nie można odziedziczyć, ale prawo pozwala bliskim zmarłego najemcy zachować zajmowany przez niego lokal. To m.in. z tych dwóch powodów gminy nie palą się do budowy czynszówek, mimo iż mogą liczyć na budżetową dotację, która – w zależności od przedsięwzięcia – może wynieść od 35 do 55 proc. wartości inwestycji. Ale jest szan sa, że gmi ny po trak tu ją tę kwestię poważniej po zmianie przepisów, która umożliwi im zawieranie umów najmu na określony czas oraz zlik wi du je „ dzie dzi cze nie” miesz - kań.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.