Gminy nie chcą już dawnych zakładowych czynszówek

Gazeta Wyborcza - Dom (Nieruchomosci) - - DOM - ALEKSANDRA GRUSZCZYŃSKA

Od ubiegłego roku gminy mogą odkupić od prywatnych właścicieli dawne zakładowe czynszówki, korzystając z dotacji sięgającej 30 proc. kosztów. Jednak – jak dotąd – żadna gmina nie skorzystała z takiej możliwości.

Po przed ni Sejm rzu tem na taś mę uchwalił stosowną poprawkę do ustawy „o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych”. Sejmowe komisje infrastruktury i samorządowa, które ją zaproponowały, liczyły, że gminy wezmą przykład z Zabrza. Przypomnijmy, że to w tym mie ście pro ce der sprzedaży czynszówek osobom trzecim, często za bezcen i do tego za plecami lokatorów, wywołał największą lawi nę pro te stów. Wy pła tą do ta cji i zbieraniem wniosków zajmuje się Bank Gos po dar stwa Kra jowe go (BGK). Rzecznika prasowa banku Anna Czyż przyznaje, że zainteresowanie program jest małe. – Do tej pory żadna gmina nie skorzystała z tej możliwości, ale koledzy obsługujący program potwierdzili, że podczas wiosennego naboru wniosków było kilka zapytań w tej sprawie – zaznacza rzeczniczka BGK.

Według naszych nieoficjalnych informacji zainteresowanie programem wykazywały wtedy m.in. władze Katowic. Właśnie skończył się jednak kolejny, wrześniowy nabór wniosków, ale do BGK nie wpłynął ani jeden wniosek od gminy, która chciałaby odkupić nieruchomości należące niegdyś do miejscowych zakładów pracy.

Zabrze świeci przykładem

Do tej pory zdecydowały się na to jedynie władze Zabrza, które 10 lat temu stworzyły wtym celu własny program. Wpierwszym etapie jego realizacji Za- rząd Budynków Mieszkaniowych – Towarzystwo Budownictwa Społecznego (ZBM-TBS) odkupił spółek Agarex, Silesia, Selena oraz od Leszka Klina łącznie 950 mieszkań w83 budynkach. – Na ich zakup wyemitowaliśmy dziesięcioletnie obligacje o wartości 21 mln zł, które powinny zostać wykupione do 2018 r. – opowiada prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.

Z kolei w drugim etapie, który zakończył się w ubiegłym roku, ZBMTBS odkupił od spółki Silesia udziały wczterech nieruchomościach, wktórych są 124 mieszkania. Transakcja opiewała na kwotę 12 mln zł. Także i te pieniądze miasto pozyskało z emisji obligacji, które mają być wykupione do 2022 r.

– To dla mnie bardzo ważne, że lokatorzy tych mieszkań mogą się czuć bezpiecznie, a substancja mieszkaniowa ma szansę pięknieć – mówi pani prezydent. Odkupione dzięki staraniom gminy budynki są sukcesywnie remontowane. ZBM-TBS przeznaczył do tej pory na ten cel 8 mln zł.

– Po radę, jak przeprowadzić taki program, zgłaszają się do nas inne samorządy – dodaje rzecznik prasowy zabrzańskiego magistratu Sławomir Gruszka.

Osobna spółka od mieszkań

Na Śląsku najwięcej mieszkań miały kopalnie. Majątek tych, które postawiono w stan likwidacji, od 2000 r. trafiał do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK). To państwowe przedsiębiorstwo stało się właścicielem ponad 16,4 tys. mieszkań w 15 gminach: Zabrzu, Bytomiu, Będzinie, Piekarach Śląskich, Sosnowcu, Czeladzi, Jaworznie, Rudzie Śląskiej, Wojkowicach, Dąbrowie Górniczej, Radzionkowie, Boguszowie Gorcach, Mieroszowie, Szczawnie-Zdroju i Wałbrzychu.

Ponieważ mieszkań było bardzo dużo, w 2011 r. powołano specjalną spółkę, której powierzono zarządzanie nimi. Równocześnie SRK sprzedaje te mieszkania lokatorom w trybie ustawy „ o za sa dach zby wa nia mieszkań będących własnością przedsiębiorstw państwowych, niektórych spółek handlowych z udziałem skarbu państwa, państwowych osób prawnych oraz niektórych mieszkań będących własnością skarbu państwa”. Jak zaznacza rzecznik SRK Witold Jajszczok, w wyniku sprzedaży mieszkań powstają sukcesywnie wspólnoty mieszkaniowe, których pierwszym zarządcą jest ta spółka. – Aktualnie SRK zarządza 112 wspólnotami mieszkaniowymi i ma udziały w 1,1 tys. innych – informuje Witold Jajszczok.

Spółka Restrukturyzacji Kopalń ma także możliwość nieodpłatnego przekazywania mieszkań gminom. Wtym trybie np. Czeladź i Ruda Śląska uzyskały łącznie 141 lokali. Niestety, bardzo dużo nieruchomości wymaga uregulowania stanu prawnego. Wdodatku najstarsze budynki pochodzą z przełomu XIX i XX wieku. – Zainteresowanie wykupem mieszkań wtych budynkach jest niewielkie i dlatego staramy się porozumieć z gminami – mówi rzecznik SRK.

W 2009 r. lokatorzy mieszkań zakładowych protestowali przez Urzędem Wojewódzkim w Katowicach. Domagali się powołania komisji śledczej, która sprawdziłaby legalność sprzedaży mieszkań wraz z lokatorami

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.