Jeśli chcecie zmieniać swoje miasta, dołączcie do nich

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Wybór Wybieralskiego - Michał Wybieralski, aktywista miejski, redaktor naczelny „Gazety Stołecznej”

Spotykaliśmy się na protestach. Oni byli przeciw poszerzeniu jakiejś drogi czy budowie kolejnego centrum handlowego. „Nie przed moimi oknami!” – mówili, a ja relacjonowałem to w gazecie. Z czasem przestali myśleć tylko o swoim podwórku, a zaczęli o całym mieście. Przychodzili z kolejnymi pomysłami – na ochronę parków, na usprawnienie komunikacji miejskiej. „Tak robi to Wiedeń, tak Berlin, tak Breda” – opowiadali. Podrzucali kolejne tematy: urzędnicy chcą wprowadzić zabudowę na tereny zielone, tu ma się odbyć nielegalna eksmisja itd. Później skrzyknęli się z kolegami z całej Polski i w Poznaniu odbył się I Kongres Ruchów Miejskich. Był tam cały przekrój społeczny – studenci i emeryci, i zupełni debiutanci w działalności społecznej, pracownicy naukowi i przedsiębiorcy, ci z sercem po lewej stronie i neoliberałowie. Kłócili się, przyjęli kilka programowych tez i zapowiedzieli – spotykamy się za rok. Spodobali mi się, bo chcieli naprawiać miasta. Poza zapałem mieli też wiedzę, a uczyli się szybko. Trochę się nimi zachwyciłem, trochę w nich wątpiłem – czy nie odbiją się od biurokratycznej ściany, nie dadzą pokonać gnuśnym urzędnikom, nie stracą energii. Przez parę następnych lat pilnie obserwowałem działalność ruchów miejskich. Jeśli mamy w Polsce jakieś społeczeństwo obywatelskie, to oni są jego przedstawicielami. Jeśli ktoś reprezentuje jeszcze pozytywistyczne wartości pracy organicznej i u podstaw – to właśnie oni. Przyjmują różne strategie – jedni tworzą organizacje pozarządowe, które podrzucają pomysły politykom i urzędnikom i patrzą im na ręce. Inni tworzą komitety wyborcze i walczą o miejsca w miejskich, dzielnicowych i osiedlowych radach. Uważają, że sprawdzą się tam lepiej niż zblazowani zawodowi politycy. Jeszcze inni – jak opisana obok Hanna Gill-Piątek z Łodzi – zdecydowali się wejść w urzędowe struktury i tam realizować swoje ideały. Wybraliśmy kilkoro aktywistów miejskich, by zaprezentować ich w „Dużym Formacie”. Napiszemy o Tomaszu Leśniaku z Krakowa – który uratował Polskę przed zimowymi igrzyskami. O Marcinie Gerwinie z Sopotu, który wywalczył pierwszy budżet obywatelski w Polsce. O Joannie Erbel, która zaczynała od blokad eksmisji, a dziś walczy o prezydenturę w Warszawie. I o innych świetnych osobach. Jeśli chcecie zmieniać swoje miasta, dołączcie do nich. Jeśli kandydują w jakichś wyborach – wiedzcie, że głos na nich nie będzie stracony.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.