Michał Wachnicki Erekcja walcuje gender

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Szyłło -

ajpierw wyznanie. Słucham czasem RMF MAXXX. Wstydzę się, ale stacja puszcza muzykę, która jest świetna do biegania. Więc biegam i słucham.

Na antenę co jakiś czas dzwonią słuchacze. Najczęściej młodzi. Opowiadają, że nie lubią nauki, lubią imprezy, pozdrawiają przyjaciół i szkolne miłości. Czasem dzwonią też starsi, ale rzadko powyżej trzydziestki. Oni z kolei pozdrawiają swoich misiów albo „najcudowniejsze żony”, narzekają na szefa itd.

O nastrój dbają prowadzący. Zadają pytania, dużo dowcipkują – często wesoło sobie docinają, czasem padnie żartobliwa aluzja okołohomoseksualna, czasem dowcip o kobietach. Są żarty na temat stanu dróg i polskiej piłki. Natomiast rzadko jest coś o polityce, prawie nigdy nie ma żartów na temat Kościoła. W ten sposób stacja jest w miarę precyzyjnym barometrem światopoglądu przeciętnego przedstawiciela młodego pokolenia.

Jednocześnie, jakby na przekór swojej młodej grupie docelowej, kilka razy na godzinę stacja puszcza też reklamy suplementów wspomagających potencję. Generalnie mają one dwa scenariusze.

Pierwszy to historia samca, który właśnie przyjął Erekton, Penigrę, Liderin. Teraz jest liderem, przywódcą, kapitanem. W jednej z radiowych reklam na widok autostopowiczki bez wahania zatrzymuje samochód. Słychać pukanie w okno, a potem dźwięk opuszczanej elektrycznie szyby. Autostopowiczka pyta: – Przepraszam, weźmie mnie pan? Mężczyzna odpowiada najniższym możliwym głosem: – Oczywiście, że wezmę. Ona (z pewną taką nieśmiałością): – Tylko że jestem z koleżanką... Lider: – Koleżankę też wezmę! Chwilę później odjeżdżają z piskiem opon, a jeszcze niższy męski głos mówi: – Pokaż jej, jak wygląda ostra jazda. Przekaz – oprócz informacji, że suplementy działają – jest jasny. Mężczyzna jest zdobywcą, on bierze kobietę. Natomiast kobieta, kiedy jej rola nie ogranicza się po prostu do „bycia braną”, oddaje cześć swojemu mężczyźnie. W drugim scenariuszu główne role grają bowiem panie. To głupie, uległe istotki, które z zachwytem oglądają efekty działania specyfików i przymilają się: „Cześć, ogierze”, „Mrrrauu”, „Tygrysku” itd.

Według danych stowarzyszenia Twoja Sprawa, które w marcu apelowało o ograniczenie emisji reklam suplementów, 32 ogólnopolskie i lokalne stacje radiowe emitują ich ok. 1300 w miesiącu. Przy średniej 15 sekund na reklamę daje to prawie sześć godzin non stop. Wystarczająco dużo, by słuchaczom – zarówno mężczyznom, jak i kobietom – na trwałe wdrukować w głowę określony schemat zależności między płciami. Nie ma się co łudzić, że odniosą go wyłącznie do łóżka. W szkole czy w pracy też wejdą w najlepiej znane sobie role. Mężczyźni zdobywcy zażądają wyższej pensji i ją dostaną. Kobiety uległe zadowolą się mniejszą płacą. Mężczyźni wywalczą sobie pozycje kierownicze. Kobiety się podporządkują. Mężczyźni będą rządzić, kobiety służyć. Uczą się tego już teraz. Kilka razy na godzinę, sześć godzin w miesiącu non stop.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.