Matka Boska i sejmowi wyjadacze

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Varga - Agata Szczęśniak

całym zalewie decyzji złych i jeszcze gorszych, ustaw dziurawych albo szkodliwych (albo jedno i drugie), trudno ustawiać szale i zdecydować, co ważniejsze, czyli bardziej brzemienne w skutki. A jednak pokuszę się o tezę, że głosowanie nad tzw. uchwałą fatimską było istotniejsze niż głosowanie nad wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło.

W trakcie debaty nad zgłoszonym pro forma wotum usłyszeliśmy cały zestaw zarzutów wobec jej gabinetu – w formie mniej lub bardziej humorystycznej. Było o łamaniu konstytucji, o rosyjskiej drodze. Głosowanie nie miało żadnych skutków – ani dla rządu, ani dla opozycji. Państwo wymienili znane sobie niegrzeczności.

W przypadku uchwały czczącej rocznicę prywatnych objawień jest zupełnie inaczej. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, która jest członkiem Unii Europejskiej, a nie związku państw wyznaniowych, przegłosował w piątek, że „ludziom do szczęścia tak naprawdę potrzebny jest tylko wszechmocny Bóg”. Nie ma żadnych wątpliwości, że chodzi o Boga – katolickiego.

Co wynika z tego głosowania, które wielu komentatorów uznało za komedię albo zasłonę dymną przysłaniającą ważniejsze sprawy? Wiemy już na pewno, że w obecnym polskim parlamencie większość posłów i posłanek nie uznaje rozdziału Kościoła od państwa. Co więcej, jest gotowa łamać zapis konstytucji, który ten rozdział ustanawia, działać wbrew preambule ustawy zasadniczej – która odwołuje się „zarówno do wierzących w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i do nie podzielających tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzących z innych źródeł”, a także wbrew konkordatowi „Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół katolicki są – każde w swojej dziedzinie – niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego”.

Bagatela? Otóż nie. Chodzi przecież o kwestie ustrojowe. Dokładnie tak samo jak w przypadku trójpodziału władzy. I tak jak Zbigniew Ziobro zmienia hierarchię władz, nad sędziami stawiając polityków, tak cały PiS nad politykami postawił katolickiego Boga. A pamiętajmy, że Bóg nie

Skrajni katoliccy konserwatyści uznają prywatne objawienia za fakt historyczny. Nawet Kościół nie wymaga tego od swoich wiernych

działa własnoręcznie, tylko rękami swoich ziemskich przedstawicieli.

Zarazem głosowanie to pokazuje, że w obecnym Sejmie grupa gotowa bronić obywateli przed przekraczaniem kolejnych granic oddzielających państwo od ołtarzy jest bardzo wąska. To zaledwie garstka posłów i posłanek słabnącej Nowoczesnej i kilkoro innych, m.in. poseł Liroy z Kukiz ’15 i współzałożyciel ZChN-u Stefan Niesiołowski.

Platforma Obywatelska zastosowała unik: nie wzięła udziału w głosowaniu. Taki gest miałby sens, gdyby mógł spowodować, że uchwała będzie nieważna. Ale nie spowodował, a sejmowi wyjadacze z PO wiedzieli, że tak się nie stanie. Pozostał symbol i to nie – jak chce PO – obrony wartości liberalnych, tylko oportunizmu. W poprzednim parlamencie z liberalnym credo Platformy zgadzało się głosowanie za uchwałą pochwalającą kanonizację Jana Pawła II. W tej kadencji – w credo tym nie mieści się głosowanie przeciwko Matce Boskiej.

Wreszcie głosowanie to przypomina, że polityka to nie jakaś abstrakcja, tylko walka konkretnych grup – liczy się mobilizacja. Matkę Boską Fatimską na salę sejmową wprowadziła grupa pisowskich radykałów pod przewodnictwem posłanki Anny Sobeckiej. Ci skrajni katoliccy konserwatyści uznają prywatne objawienia za fakt historyczny – czego nie wymaga przecież od swoich członków Kościół.

A jednak Jarosław Kaczyński radykałów nie ukrócił, tylko zagłosował razem z nimi. Dlaczego? Bo wie, że partia potrzebuje życia, a życie jest na ulicy – nie zapewnią go biznesmeni tęskniący za „Polską 4.0”, tylko rozmaite ruchy anti-choice – przeciwko prawu do aborcji – i fanatycy religijni. Jeszcze nieraz o nich usłyszymy.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.