Upada, wloką ją

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Tochman Springer - Wojciech Tochman

Czuję podziw, szacunek i wdzięczność dla Gabrieli Lazarek, samotnej mamy nastolatka, fryzjerki z Cieszyna. To, czego doświadczyła w warszawskim kościele św. Barbary 11 listopada 2017 r., podczas „mszy świętej patriotycznej”, nie mieści mi się w głowie. Przypomnijmy, bo może niektórym to znamienne zdarzenie umknęło: zebranych w świątyni faszystów duchowny zagrzewa do marszu. Mówi, mówi, aż wreszcie wypowiada te słowa: „Kiedy myślę »ojczyzna«, to widzę białą postać ojca świętego Jana Pawła II, który na lotnisku Okęcie całuje polską ziemię”. Na to siedząca z przodu Gabriela Lazarek wstaje i rozwija transparent ze słowami Jana Pawła II: „Rasizm to grzech, który stanowi wielką zniewagę Boga”.

Wg relacjonującego zdarzenie Bartka Sabeli z Obywateli RP (całość na jego publicznym fejsbukowym profilu) Gabriela Lazarek „odwraca się w stronę zgromadzonych, stoi w ciszy, tuż obok dużego malowidła przedstawiającego Ojca Świętego w jak zwykle dobrotliwej, pełnej troski pozie. Na kobietę rzucają się ludzie, w tym członkowie Rycerzy Chrystusa Króla, w charakterystycznych czerwonych szatach z Jezusem na plecach. Nawy kościoła przeszywa teraz kobiecy krzyk. Jeden, drugi, potem kolejne. Ludzie próbują zerwać transparent. Potem zaczynają popychać, kopać, rzucać obelgi. Nikt nie staje w jej obronie. Nikt. Wynoś się stąd! Wynocha! Przepychają ją w stronę bocznego wyjścia, tam kobieta upada na podłogę. Teraz wloką ją po ziemi, podnoszą za ubrania, wyrzucają na zewnątrz kościoła jak worek kartofli. Zamykają drzwi”.

„Tymczasem ksiądz – relacjonuje Sabela – nie przerywa kazania, nawet nie wstrzymuje głosu, nawet nie robi pauzy. Żadnego najmniejszego gestu. – Polska jest matką szczególną, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi, dlatego ma prawo do miłości szczególnej”.

I tak dalej. Naziolski bełkot (jest nagranie), przyzwolenie na przemoc. To mnie nawet nie zaskakuje, nie dziwi. Dobrze wiemy, że część polskiego duchowieństwa nie grzeszy rozumem, jest niedouczona, ale za to pyszna, pełna fobii i zakłamania. Wiemy, że część polskiego duchowieństwa to ludzie niemoralni. Rasizm, antysemityzm, ksenofobia, mizoginia, homofobia, wyrozumiałość dla ludobójstw, tolerancja dla przestępstw popełnianych przez kolegów w sutannach, chciwość to twarze Kościoła znane od stuleci. To także twarze księży dzisiaj, księży tutaj, stąd, z ludu. Prowadzony przez nich Kościół ludowi się podoba.

Szokuje mnie postawa wyznawców Chrystusa zgromadzonych na mszy w kościele św. Barbary. Zapisuję to zdarzenie tutaj, bo powinno być zapisane: słowa polskiego papieża wywołują w Polsce agresję.

W maju 2016 roku zapisałem tu sobie kilka, spośród setek, komentarzy z Facebooka (opatrzonych imionami i nazwiskami autorów) dotyczących papieża Franciszka i jego słów wzywających katolików do pomocy uchodźcom. Nie pamiętam, by na tę internetową przemoc wobec własnego przywódcy Kościół zareagował. Wykropkowuję, co ostrzejsze, reszta bez zmian:

„Je…ć tego belzebuba!”.

„Ten pseudo papież jest skończony”.

„Możemy być bestiami ale tych zboczeńców u nas nie chcemy”. „Franciszek to błazen”.

„franek to dla mnie wcielenie antychrysta! papież który każe przyjmować i TOLEROWAĆ zło sam jest ucieleśnieniem zła!”

„srać na starego pedała, niech go czarne ru...ą tak jak lubi”.

„Zabić gada!”

„Zabić to puki można”. „Odstrzelić!”

„Jedynym ojcem świętym był nasz Polski Jan Paweł II i tylko on był odpowiednią osobą na tym stanowisku”. Czyżby?

Gdyby Jan Paweł II dzisiaj namawiał Polaków, by przyjęli do siebie ludzi uciekających z wojny; gdyby upominał Dudę, Szydło i Kaczyńskiego, że demolują Polskę; gdyby próbował powstrzymać polski faszyzm, usłyszałby to samo? „Je…bać belzebuba”? „Zabić gada”? „Odstrzelić”?

Wielu bliskich mi ludzi bierze udział w życiu Kościoła katolickiego. Co niedzielę są na mszy, wspierają parafię, przyjmują księdza po kolędzie. Ja, jakiś czas temu, wybrałem inną drogę. Postanowiłem nie brać udziału. Nikogo nie namawiałem, by poszedł w moje ślady. Wiara w Boga wydaje mi się sprawą intymną, także przynależność do tego czy innego związku wyznaniowego wydaje mi się rzeczą prywatną. Nie śmiałbym w tę czyjąś osobistą przestrzeń ingerować. Ale skoro Kościół ingeruje w przestrzeń publiczną, przyczynia się do burzenia porządku w państwie, gwałci poczucie bezpieczeństwa także tych, którzy do Kościoła nie należą, to pytania do tych, którzy należą, wydają mi się uprawnione: co wy na to? reagujecie jakoś? Nie wiem jak, nie mam pojęcia, nie chcę nikogo pouczać, ale wydaje mi się, że trzeba krzyczeć. Czym jest milczenie wiernych wobec przemocy popełnianej przed tabernakulum, pod polskimi flagami? A bezradne trwanie w Kościele, który akceptuje przemoc, jak nazwać po imieniu? Jest i inny Kościół? Np. mądry i dobry ksiądz Adam Boniecki? Kościół właśnie znowu zasznurował mu usta. Wszyscy jesteście zasznurowani?

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.