Na Północy Polak lubi ludzi

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Wiśniewska -

Ania i Morten

Ania. – Nie zamierzam wracać, nie chciałabym, żeby żyła w kraju, gdzie nie szanuje się kobiet.

Morten ma 32 lata. Czasem dziwi się temu, co słyszy o Polsce (w norweskich mediach sporo uwagi poświęcono marszom w obronie praw kobiet, a ostatnio obchodom Święta Niepodległości). Pytam go, czym się Polki różnią od Norweżek. – Jesteście może trochę bardziej tradycyjne i przywiązane do narzuconych ról społecznych. I bardziej skupiacie się na negatywnych stronach życia – zastanawia się. – Ale chętnie uczycie się norweskiego, więc łatwiej was poznać, jesteście bardziej otwarte.

Gdyby Ania była Norweżką, pewnie spotkałybyśmy się w kawiarni, bo w Norwegii nie zaprasza się do domów bez okazji.

– Chcesz zobaczyć cały dom, tak po polsku? – pyta gospodyni. – Jak przyjechała rodzina Mortena, to nie chcieli.

Po prostu ich to nie interesowało.

– Morten pochodzi z typowej norweskiej rodziny patchworkowej. Jego ojczym prowadził mnie do ołtarza. Morten ma trzy starsze siostry, więc zawsze był oczkiem w głowie matki. Niczego nie musiał robić w domu, ale na szczęście go to nie zepsuło. Mama Mortena jest lekko uprzedzona do cudzoziemców, bo ich nie zna. Mieszka w Alcie, małym mieście na Północy, a tam nie ma ich wielu. Ci z ośrodka dla uchodźców trzymają się razem. Pracuje jako opiekunka starszych osób i jedynym oknem na świat była dla niej przez lata rosyjska koleżanka – opowiada Ania, pokazując ko-

Podoba mi się u Polaków, że gdy was zapytać, jak się macie, szczerze odpowiadacie, że źle

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.