Plamy?

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Szczygieł Poluje Na Prawdę - Mariusz Szczygieł

Przyszło mi to do głowy zaraz po wyjściu z kawiarni. Dlaczego by nie ewidencjonować kaw w Warszawie? Tak. Kaw. Raz w tygodniu chodzę więc do wybranej kawiarni. Zamierzam poznać wszystkie kawiarnie w mieście, a w nich pić flat white. Kawa ta, jak zauważyłam, nie ma wyraźnie określonych standardów, choć jest robiona na dwóch espresso: 30 ml plus 30 ml. Do tego 120 ml mleka tłustego. Zdarza się, że kawiarnie nie trzymają poziomu z objętością. Flat white jest intensywna, a jednocześnie mleczna. Nie jest to napój kawowy jak latte. Zaczynam od aromatu, zwracam uwagę na mleko, które powinno być płaskie…

Nie. Z zawodu jestem projektantem ogrodów, ale pracuję w agencji reklamowej.

Tak. Najpierw skończyłam warsztaty kawowe, wykłady plus testowanie kawy.

…a więc mleko płaskie, ale nie za bardzo ubite. Ani goryczka nie powinna być dominująca, ani kwasowość. I nie lubię, jak mleko jest przegrzane. Skalę mam szkolną, od jedynki do szóstki. Fotografuję tę kawę i wstawiam z oceną na Instagram.

Świat typologii, katalogowanie, liczenie, to kocham.

Pewnego razu przyszło mi do głowy, żeby usłyszeć każdy język europejski osobiście. Dziś już mi tylko cztery kraje zostały. Finlandia, Rosja, Islandia, bo przynależy kulturowo do Europy, i Kazachstan, bo jego jedna dziesiąta jest w Europie. Państw europejskich jest 47, w tym jedno nieuznawane – Kosowo. Wiele osób uważa, że Cypr jest w Europie, ale to państwo azjatyckie, do Unii należy tylko dlatego, że mieszkają tam Grecy. Wszędzie jeżdżę z moim mężem Tomaszem, choć on nie prowadzi tego projektu.

Miałam 16 lat, kiedy rozpoczęłam swój projekt numer jeden. Wzięłam plan miasta i postanowiłam, że zwiedzę wszystkie parki w Warszawie. Na rowerze jeździłam od jednego do drugiego i odznaczałam to na mapie.

Jako o następnym projekcie myślę o obejrzeniu wszystkich krajów byłego Związku Radzieckiego.

No tak, wciąż pytają mnie: jaki masz powód…

Dlaczego nie masz dziecka, pytają.

Dziecko to dla mnie projekt bez horyzontu czasowego. Moje projekty muszą mieć wyraźny początek i koniec, do którego dążę. Dziecko jest projektem bez końca. Zawsze będzie moim dzieckiem i nie wiem, czy bym to zniosła. Projektu dziecko nie możesz zamknąć, kiedy uznasz za stosowne.

Tomasz? Projektant mostów, ale teraz projektuje meble.

Może warto zacytować Hitchcocka? Powiedział kiedyś, że film to życie, z którego wymazano plamy nudy. Nudy w życiu nie da się uniknąć, ale to jest właśnie próba usuwania tych plam.

Tu widzę powód.

Bóg…?

Jestem głęboko niewierzącą osobą. Mama na pewno jest ateistką, a tata był intymnie wierzący. Z tego, co pamiętam, bo zmarł, kiedy miałam 13 lat, zdarzało mu się czasem wchodzić do kościoła, ale nie w czasie mszy… Zazdroszczę wierzącym celowości i prostoty, która wypełnia im życie. Wiedzą, po co się urodzili, w jakim kierunku zmierzają. Ja nie mam pojęcia, w jakim celu się pojawiłam.

Że moje projekty mają dać mi poczucie bezpieczeństwa, które innym daje ojciec...?

Albo Bóg…?

PS Często pytają Państwo na spotkaniach autorskich, jak spotykam rozmówców do tej rubryki. Z Olgą B., bohaterką tego odcinka, spotkaliśmy się przypadkowo na Nowym Świecie. Szła z mężem, którego znam z widzenia. – Na stronie 121 pana książki jest słowo „cyfra”, a powinno być „liczba”. Jestem wielbicielką liczb i samego słowa „liczba” – powiedziała. Umówiliśmy się za tydzień na kawę. (Na ciekawych rozmówców czekam też pod adresem: projektprawda@gazeta.pl).

Oto co ostatnio usłyszałem, podsłuchałem, przeczytałem

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.