POLITYCY ŻONGLUJĄ REPRYWATYZACJĄ

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - Z DRUGIEJ STRONY - MAŁGORZATA ZUBIK

Jeśli Platforma Obywatelska, forsując swojego kandydata na prezydenta Warszawy, chce kogoś przekonać, że dzika reprywatyzacja to głównie wina PiS i że PO oddawała mniej, to bije głową wmur. Nie tego nam trzeba, wtej sprawie konieczne są przeprosiny.

Najnowszą kampanię na Facebooku zaczął PiS. Oto diagnoza wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego z jego profilu: „Poseł Trzaskowski to szef kampanii HGW. Milczał najdłużej na temat przekrętów reprywatyzacyjnych”. O tym, że szefował kampanii w 2010 r., Jaki nie wspomina. Co ma na myśli, mówiąc o „najdłuższym milczeniu”? Nie wiadomo. Sam też milczał do czasu, aż poczytał w „Wyborczej” o ponownym odszkodowaniu za Chmielną 70 i dostał gotowca do swojej komisji weryfikacyjnej (oraz parę innych przez nas opisanych zwrotów). Czy lokatorzy pamiętają jakieś interwencje poselskie Patryka Jakiego w sprawie czyszczonych kamienic? A może w sprawie reprywatyzowanych boisk i parków?

Teraz obrazek z profilu Platformy Obywatelskiej. W środku uśmiechnięty Rafał Trzaskowski, ugóry hasło: „Kto powinien rządzić Warszawą?”. Pod logo PO nazwisko Trzaskowskiego z hasłem: „Chce, by stolica dalej się rozwijała”. Pod znakiem PiS słowa Jakiego: „Chroni winnych dzikiej reprywatyzacji”.

Kogo ma przekonać ta opowieść? Warszawiaków, którzy już po nagłośnieniu afery słyszeli od prezydent miasta i wiceprzewodniczącej PO: „To normalna reprywatyzacja”? Nie przekonuje zresztą nawet Rafała Trzaskowskiego, który przyznał, że to „wyjątkowo słaby mem” i że nie jest produktem jego kampanii.

Mamy też żonglerkę liczbami pod hasłem, kto więcej oddał. Najpierw krytycy Hanny Gronkiewicz-Waltz: słupki symbolizujące zwroty pod jej rządami o wiele wyższe niż innych prezydentów miasta. I mały słupek przy nazwisku Lecha Kaczyńskiego. W takie detale jak ten, ile lat kto rządził w mieście (Kaczyński – trzy, Hanna Gronkiewicz-Waltz – 11), nikt nie wnikał. Ani w to, że rządy PiS to także komisarze Mirosław Kochalski i Kazimierz Marcinkiewicz.

Hanna Gronkiewicz-Waltz pisze teraz: „Nie kłamcie”. I podaje, ile adresów zreprywatyzowała w latach 2007-16, a ile oddali jej poprzednicy. Tylko budynki z mieszkaniami. Wychodzi na to, że prezydent przekazała w prywatne ręce nieco mniej. Zanim jednak przyszła do ratusza, było kilkanaście lat samorządu, a obecna prezydent robi rachunek tylko za dziewięć lat.

I jeszcze z profilu PO: „Składamy doniesienie na reprywatyzację domu przy Nabielaka 9”. Pewnie – decyzję podjął przecież Mirosław Kochalski z ekipy Lecha Kaczyńskiego w 2007 r. Akurat to wiadomo jednak w ratuszu nie od wczoraj. Przez 11 lat nikt wpadł na pomysł, by zajrzeć do teczki i zobaczyć tam Marka M. i handel roszczeniami za 500 zł?

Platformo, gdzie byłaś w lipcu 2007 r., gdy pisaliśmy oprotestujących lokatorach, którzy wyszli na Krakowskie Przedmieście przeciwko M.? Gdzie byłaś w 2010 r., gdy nagłośniliśmy, że ten sam M. kupił roszczenia w Śródmieściu za 50 zł i z tą umową w ręku poszedł do sądu, by domagać się 5 mln zł odszkodowania od państwa? To był tekst na pierwszej stronie, musiał zostać odnotowany w prasówce.

„Już kilka miesięcy temu radziliśmy Rafałowi Trzaskowskiemu, by w sprawie reprywatyzacji on i jego środowisko po prostu okazali pokorę iposypali głowę popiołem” – to słowa ruchu Miasto Jest Nasze. Podpisuję się pod taką radą.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.