BŁĘDY CZY RATUNEK?

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - OGŁOSZENIA DROBNE -

Regionalna Izba Obrachunkowa zarzuca MZDiK błędy w rozliczeniach z wykonawcą projektu przebudowy Wojska Polskiego. – Gdyby nie to, stracilibyśmy dofinansowanie – odpowiada szef MZDiK

Regionalna Izba Obrachunkowa wWarszawie kontrolowała Miejski Zarząd Dróg iKomunikacji w listopadzie ubiegłego roku po zawiadomieniu wojewody mazowieckiego. Chodziło o wykonanie projektu przebudowy al. Wojska Polskiego. Projekt wykonywało Wrocławskie Biuro Projektów „Drosystem” za niespełna 1,5 mln zł. Nieco ponad 1,1 mln zł z tej kwoty to rządowe dofinansowanie.

Przetarg MZDiK ogłosił w kwietniu 2016 r., rozstrzygnął w lipcu. Projekt miał zostać wykonany do 23 grudnia 2016 r., ale pełna, ostateczna wersja dokumentacji wpłynęła dopiero w kwietniu 2017 r. Regionalna Izba Obrachunkowa zarzuciła drogowcom, że nie naliczyła wykonawcy kar umownych.

Druga uwaga dotyczy płatności dla wykonawcy. MZDiK zapłacił Drosystemowi pełną kwotę już pod koniec grudnia, mimo że w zawartej umowie zapisano, że 60 proc. kwoty powinien zapłacić wykonawcy dopiero po dostarczeniu ostatecznej i pełnej dokumentacji.

W zarządzie słyszymy, że ze względu na to, że wykonawca dostarczył projekt budowlany i wykonawczy bez czterech dokumentów będących w trakcie uzyskiwania, MZDiK zdecydował owypłacie całości.

Umowa na dofinansowanie wpłynęła do MZDiK tuż przed Bożym Narodzeniem 2016 roku, a pieniądze trzeba było wydać do końca roku. – 23 grudnia wpłynął do nas projekt, szybko go sprawdzaliśmy, był na to tylko jeden dzień – podkreśla Piotr Wójcik, dyrektor MZDiK.

Okazało się, że część rozwiązań projektowych wymaga wystąpienia do Ministerstwa Infrastruktury o tzw. odstępstwa. Występuje się o nie wtedy, kiedy projekt inwestycji nie jest do końca zgodny z obowiązującymi szczegółowymi przepisami. – Chodziło m.in. o zastosowanie podwójnego wjazdu w ul. Gołębiowską czy odległość chodnika i drogi rowerowej od jezdni Wojska Polskiego. Przy tej klasie drogi powinno to być pięć metrów, tu było nieco mniej – wylicza Artur Dróżdż, wicedyrektor MZDiK.

Mimo konieczności wystąpienia do ministerstwa drogowcy podjęli decyzję owypłacie wykonawcy pełnego wynagrodzenia.

– Gdybym nie zrobił tego w taki sposób, stracilibyśmy ponad 1 mln zł dofinansowania, które trzeba było wykorzystać do końca roku. Priorytetem było zachowanie całego dofinansowania i gdybym miał procedować tę sprawę po raz drugi, zrobiłbym to samo – komentuje Piotr Wójcik, dyrektor MZDiK.

Równocześnie wykonawca i MZDiK podpisali stosowny protokół obligujący Drosystem do zakończenia prac projektowych. – O całej sytuacji natychmiast poinformowaliśmy też wojewodę, niczego nie ukrywaliśmy – podkreśla dyrektor MZDiK.

Zgoda na odstępstwa dotarła dopiero w drugiej połowie kwietnia. – Wykonawca zaktualizował dokumentację i 30 kwietnia ona do nas wpłynęła – mówi dyrektor. – Dlatego uwaga, że wykonawcy nie naliczyliśmy kar umownych, jest nietrafiona, bo opóźnienie nie wynikało z jego winy – tłumaczy dyrektor.

Jak mówi, RIO mylnie traktuje dwa terminy: zwłoka i opóźnienie. – Tu było opóźnienie, ale nie było zwłoki, która co do zasady jest z winy wykonawcy – mówi Wójcik i jeszcze raz podkreśla. – Nasze działania skupiliśmy na zatrzymaniu dofinansowania. Bez zapłaty wykonawcy jeszcze w 2016 roku, stracilibyśmy ponad milion złotych. Te pieniądze trzeba byłoby znaleźć w budżecie miasta, a taka sytuacja opóźniłaby przygotowania do przebudowy Wojska Polskiego – podkreśla dyrektor MZDiK.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.