APKI Z HACKATHONU KOSZTUJĄ

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - REKLAMA -

Wmieście będą działać dwie nowe aplikacje. Różnić się jednak będą od tych, które zwyciężyły w pierwszym płockim maratonie programistycznym – Hackathon City Coders Płock. Dlaczego?

Impreza odbyła się blisko rok temu. Uczniowie, studenci, którzy interesują się programowaniem, przez 32 godziny byli zamknięci w Przetworni przy ul. Synagogalnej. Podzieleni na grupy mieli wymyślić aplikacje, które podniosą komfort życia płocczan. Do dyspozycji dostali bazy danych udostępnione przez urząd miasta. Do pomocy mieli też specjalistów od nowych technologii, m.in. z firmy Qmak. Aby zapewnić programistom komfort, miasto zorganizowało dla nich catering, pizzę, strefę chillout, anawet masaż. Organizatorzy imprezy zapewniali, że aplikacje z hackathonu, może nie od razu, ale będą wykorzystane.

Ta, która przed rokiem zwyciężyła, miała pozwolić miłośnikom sportu umawiać się na wspólne ćwiczenia z innymi, np. na stadionie miejskim, Podolance, sali treningowej czy w innym miejscu. Poprzez aplikację użytkownicy mieliby też wybierać poziom zaawansowania, by ci najlepsi nie trenowali z początkującymi iodwrotnie.

Ale ztakiej aplikacji płocczanie nie skorzystają. Zamiast niej ma działać inna, która dość mocno się różni od zwycięskiego projektu. Z jej pomocą zarezerwujemy... termin na ściance wspinaczkowej w Orlen Arenie. Jeśli się to sprawdzi, w przyszłości może dojść opcja rezerwacji innych obiektów sportowych. Apka na razie nie będzie do ściągnięcia na telefon, ale będzie dostępna na stronie internetowej Miejskiego Ośrodka Sportu iRekreacji.

Druga nagrodzona aplikacja po ustawieniu odpowiednich filtrów miała podpowiadać, jaką aktywność wPłocku można podjąć w krótkim czasie. Proponowałaby najbliższe obiekty kulturalne, np. teatr. A przy zaznaczeniu, że jednocześnie potrzebujemy opiekunki do dziecka, program miał wskazać miejsce blisko teatru, gdzie znajdziemy nianię.

Jak to wygląda w praktyce? Powstaje aplikacja, która będzie informować owydarzeniach na starówce. Twórcy jeszcze ją dopracowują, bo chcą nawiązać współpracę z właścicielami restauracji i obiektów rekreacyjnych, żeby na bieżąco zbierać aktualne informacje.

Dlaczego nie zostaną zrealizowane dokładnie te projekty, za które ich twórcy otrzymali nagrody? – Ideą Hackathonu nie była jedynie chęć „zdobycia” wybranej aplikacji, ale przede wszystkim promowanie przedsiębiorczości iaktywnego uczestnictwa mieszkańców w życiu miasta. Pokazanie, że każdy ma wpływ na swoje otoczenie i może je zmieniać, aby żyło się łatwiej – mówi Hubert Woźniak zbiura prasowego ratusza. Dodaje, że najlepsze pomysły zostały nagrodzone, ale sposób ich wykorzystania zależy od ich twórców. A miasto... nie może ingerować w te plany.

Czy nie miało być inaczej? Organizatorzy zapowiadali, że wykorzystają rozwiązania zHackathonu. Dali młodym swoje bazy danych, nagrodzili za najlepsze pomysły dla Płocka, z których teraz do końca nie mogą skorzystać. Chyba że... zapłacą. – Aplikacja sportowa została ukończona, jednak koszt jej wykorzystania wskazany przez twórców przekraczał możliwości budżetowe gminy. W tym przypadku autorzy sami zajmą się komercjalizacją – wyjaśnia Hubert Woźniak.

To możliwe, bo w regulaminie imprezy z2017 r. nie ma wzmianki otym, że miasto ma prawo bezpłatnie wykorzystać aplikacje powstałe podczas Hackathonu.

– Ideą Hackatonu, który organizowaliśmy w ubiegłym roku, było przede wszystkim zainicjowanie tego przedsięwzięcia i pokazanie młodym ludziom, że mają wpływ na swoje otoczenie. Wzbudzenie ich zainteresowania miastem, w którym żyją, oraz zareklamowanie Hackathonu – przekonuje Woźniak. Tłumaczy, że organizatorzy chcieli też „przetrzeć szlak” i zdobyć doświadczenie worganizacji takich imprez. – O tym, że pierwsza edycja była sukcesem, świadczy choćby duże zainteresowanie drugą – wskazuje.

Ajednak już w tegorocznym regulaminie imprezy pojawił się taki zapis: „Organizator ma prawo korzystać z prac konkursowych na wszystkich polach eksploatacji, wszczególności w celu ich wdrożenia, bez konieczności zapłaty wynagrodzenia uczestnikom”.

Pierwszy Hackathon kosztował 26 tys. zł. Ile będzie kosztował drugi? – Nie wiemy, wiele zależy od liczby uczestników – odpowiada Hubert Woźniak. Impreza odbędzie się 1617 czerwca, tym razem w Domu Technika przy ul. Kazimierza Wielkiego 41.

Organizatorzy zapowiadali, że wykorzystają rozwiązania z Hackathonu. Dali młodym swoje bazy danych, nagrodzili za najlepsze pomysły dla Płocka, z których teraz do końca nie mogą skorzystać. Chyba że... zapłacą

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.