HEJT NA BRIGITTE

Wświecie, w którym człowieczeństwo kobiet jest dzień po dniu kwestionowane dyskryminacją, dojrzałe kobiety obrywają podwójnie

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Anna Dryjańska

o, że brunatna siła narodowa przegra we Francji zEmmanuelem Macronem, było jasne dla wszystkich, którzy odróżniają słupki poparcia od czasomierza. Ani modły, ani zaciśnięte kciuki prawych i sprawiedliwych nie pomogły – kontrkandydat antyeuropejskiej nacjonalistki odniósł miażdżące zwycięstwo. Gdy kończy się nadzieja i zaczyna ból duszy, ulgę w cierpieniu przynosi jaskiniowy seksizm. Co prawda nie można w ten sposób zaatakować samego Macrona – wszak jest mężczyzną, czyli człowiekiem – ale przecież od czego ma żonę?

Na otarcie łez można pohejtować Brigitte, która – uwaga, uwaga! – jest o 24 lata starsza od męża. Taki fakt to prawdziwy skarb. Heheszki tworzą się same. „To mówicie, że we Francji nie ma już pierwszej damy, tylko pierwsza mama?” – chichocze na Twitterze pracownica dobrozmiennych mediów. „Pierwsza babcia!” – śmieje się razem z nią członek partii rządzącej. A to tylko wierzchołek góry lodowej internetowych drwin i obelg pod ad-

Tresem Brigitte Macron, wśród których „mumia” należy do delikatniejszych. Możemy Francuzów tyle nauczyć, skoro już pokazaliśmy im, jak się posługiwać widelcem!

Oczywiście szyderstwo działa tylko w jedną stronę. Nie było powszechnej beki z tego, że 24 lata dzielą Donalda Trumpa i jego znacznie młodszą żonę Melanię. Nie nazywano go jej ojcem lub dziadkiem. Podobnie nie ma publicznych żartów z polskich polityków, w tym ministrów, którzy są znacznie starsi od swoich żon. Co to, to nie. Nie chodzi bowiem o samą różnicę wieku, niezależnie od tego, kto jest w tym układzie starszy, ale o głębokie przekonanie, że jedyne albo przynajmniej najważniejsze, co kobieta ma do zaoferowania mężczyźnie, to młode ciało (metrykalnie lub chirurgicznie).

Piękne prawicowe umysły zaśmiewają się z żony Macrona, bo po pierwsze, łagodzi to ich frustrację, a po drugie, naprawdę nie rozumieją, że kobieta to człowiek wpełnym znaczeniu tego słowa – z osobowością, inteligencją, temperamentem. W świecie, w którym człowieczeństwo kobiet jest dzień po dniu kwestionowane dyskryminacją, dojrzałe kobiety obrywają podwójnie. Sama Brigitte miałaby naszych hejterów w nosie, gdyby w ogóle się o nich dowiedziała, ale przecież nie chodzi tylko o nią. Prędzej czy później chodzi o nas wszystkie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.