KROCHMAL I ZIMNY CHÓW

Moi znajomi się podśmiewują: „Burak idzie, to wiadomo, że Strzałkowska. Można poznać na kilometr”. I faktycznie tak jest. Nie poznaję już siebie bez różu

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - URODA MOJA PÓŁKA - Z Barbarą Strzałkowską i Zuzanną Strzałkowską, matką i córką, rozmawiają Monika Kucel i Paulina Puchalska/Element Żeński

Chodzą panie do kosmetyczek?

Gdy byłam młodsza, lubiłam się wybrać na zabieg pielęgnacyjny, zwłaszcza że moja koleżanka Monika prowadziła salon kosmetyczny niedaleko mojego domu. Niestety, nie prowadzi już go pod tym samym adresem, w związku z czym i ja coraz rzadziej z tych usług korzystam. Szkoda mi czasu na dojazd, a do nowych miejsc nie mam tak dużego zaufania, jakie miałam do niej. Za to raz w tygodniu serwuję sobie domowe spa.

Czyli co pani robi?

Napełniam wannę po brzegi wodą, jako że zdecydowanie preferuję kąpiele. I leżę.

Jestem osobą łączącą epoki. Znam naturalne metody pielęgnacji, które były wpowszechnym użyciu wczasach mojej młodości. Na przykład przy problemach skórnych warto się wykąpać wwodzie z krochmalem, akażda wysypka minie. Zkolei osobom z tłustą, zapychającą się cerą, zalecam przemywanie twarzy płatkami owsianymi zawiniętymi wgazę. Ważne, żeby były to płatki górskie, które są odpowiednio twarde, by porządnie zetrzeć martwy naskórek i oczyścić cerę. Stosuje pani te metody w pielęgnacji?

Wolę niezdrową, pięknie pachnącą chemię. (śmiech) Na mojej półce znajdziecie

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.