RANDKA WWARSZTACIE

Chciałyśmy pokazać, że kobiety potrafią wszystko i nie muszą prosić partnerów o zmianę żarówki albo wbicie gwoździa

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - TYP TYGODNIA - TEKST MAGDALENA GŁAZ

uchnia miała ponad 15 lat. Z mebli odłaziła powierzchnia, królował bursztynowy, a na dodatek podczas robienia przetworów spalił się okap. Kafle to też już nie ostatni krzyk mody. Jednym słowem: całość do zmiany.

– Przed malowaniem mebli postanowiłyśmy zdjąć plastikową powłokę z płyt MDF. Całość zaprojektowałyśmy w chłodnych szarościach z dodatkiem złamanej bieli. Malowanie kafli, mebli i ścian kosztowało 820 zł – opowiadają Beata i Anna z bloga „Pani to potrafi”.

Weekendowy remont kuchni okazał się hitem. Tak jak stara dyliżansowa torba, która po wyczyszczeniu, renowacji i pomalowaniu na niebiesko stała się stoliczkiem.

Pierwsza klientka tak była zakochana w starej komodzie, że za nic nie chciała się jej pozbyć. Wzięły pędzle, farby, ściereczki, gąbeczki i zabrały się do pracy. Nudna komoda nabrała marokańskiego uroku, a właścicielka zyskała nowy-stary mebel.

Anka Drozd prowadziła wtedy swojego prywatnego bloga „Dwa ptaszki” – www.dwaptaszki.blogspot.com – w którym opowiadała o swojej wnętrzarskiej pasji i rodzicielstwie (dwa ptaszki to dwoje dzieci Ani).

Beata Łańcuchowska od zawsze coś przerabiała, obszywała, przestawiała, unowocześniała, w jej domu trwał wieczny remont. – W naszym pierwszym poście na Facebooku pokazałyśmy komodę i przerobione stare krzesła obite pluszem. Tak wiele było komentarzy, zapytań, że zupełnie bez przemyślenia tematu zdecydowałyśmy, że zakładamy wspólnego bloga – opowiadają dziewczyny. Rok temu zaś powstała strona www.panitopotrafi.pl.

Poznały się na studiach wieczorowych z historii sztuki jako dorosłe kobiety po trzydziestce, mężatki z dziećmi. Ania wcześniej studiowała politologię i przez ostatnie kilka-

Knaście lat pracowała jako menedżerka. Beata tuż po maturze chciała zostać archeolożką, marzyła, że będzie polskim Indianą Jonesem w spódnicy. Los pokierował jej życiem inaczej – wyjechała do Niemiec z ówczesnym narzeczonym, późniejszym pierwszym mężem, i tam prowadziła wraz z nim firmę dekoracyjną. Kiedy wróciła, otworzyła restaurację, która stała się jej miejscem pracy. Nie dawało jej to jednak zawodowego spełnienia. Wtedy właśnie pojawiła się w jej życiu Ania.

Nazwę bloga „Pani to potrafi” wybrały spontanicznie. Miały dość anglojęzycznych tytułów na polskich stronach wnętrzarskich – z różnymi wersjami słowa „home” czy „house”. – Chciałyśmy pokazać, że kobiety potrafią wszystko – mówią. – Mogą świetnie wyglądać, być nie tylko seksowne, ale także niezależne. Nie muszą prosić partnerów o zmianę żarówki albo wbicie gwoździa – zapewniają.

Ich zdaniem w dzisiejszych czasach można wprosty, przyjemny sposób zmienić wnętrze mieszkania. Nawet głupio uznać, że się nie da albo że to za trudne bez wielkiej ekipy budowlano-remontowej. We współczesnych mieszkaniach nie ma już meblościanek i nudnych ław, ale też ludzie nie chcą mieć monotonnie nowoczesnego mieszkania z Ikei.

Nie trzeba jednak od razu wszystkiego wyrzucać i kupować nowego. Wystarczy wziąć pędzel, farbę, lakier i unowocześnić stare. Na ich blogu są rady, jak urządzić pokoje, aby były funkcjonalne i zarazem odzwierciedlały wnętrze ich mieszkańców. Pokazują krok po kroku, co należy zrobić, jakie produkty kupić, ile kosztuje renowacja czy nowa aranżacja.

„Pani to potrafi” to jednak nie tylko blog. Pracownia Pani To Potrafi znajduje się przy ul. Krakowskiej 56-62 we Wrocławiu. Jest wyposażona w komplety narzędzi i elektronarzędzi, właścicielki organizują warsztaty i kursy. I wcale nie jest zamknięta dla mężczyzn. – To świetny pomysł, aby razem pomajsterkować. Może randka spędzona na majsterkowaniu nie jest z pozoru zbyt romantyczna – mówią Beata i Ania – ale skoro pani to potrafi, to potrafi i pan.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.