MAMO, CZEMU CHŁOPCY MAJĄ FAJNIEJ?

Odzież dla dziewczynek bywa bardziej kusa, ma mniejsze kieszenie albo w ogóle ich nie ma, a nierzadko jest gorszej jakości, bo przecież dziewczynki nie niszczą tak ubrań jak chłopcy

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - TYP TYGODNIA - TEKST BARBARA PIETRUSZCZAK

ział odzieży dziecięcej bardzo dużej sieciówki w bardzo dużym centrum handlowym. Jedna strona tradycyjnie jaśniejsza, z przewagą różu, cekinów, falbanek, jednorożców i cętek. Większość rzeczy, co nie dziwi, jest zdecydowanie urocza i, jak mówi ulica, „słodziakowata”. Na wieszakach naprzeciwko wszystko wydaje się bardziej stonowane. Królują granaty, ale też zielenie i szarości. Miejsce jednorożców zajmują superbohaterowie, rakiety, astronauci, zespoły rockowe i dinozaury.

Sharon Burns Choksi, założycielka i współwłaścicielka Girls Will Be, firmy odzieżowej tworzącej bardziej neutralną, także rozmiarowo, odzież dla dziewczynek, twierdzi, że większość dostępnych dla nich ubrań jest mniejsza od tych dla chłopców. Trudno mi w to uwierzyć, więc sprawdzam: z wieszaków wybieram rozmiar 92 – dziewczęcą koszulkę z kotkiem i tęczą oraz chłopięcą z postaciami z walk w kosmosie. Według tabeli z rozmiarami marki wymiary sylwetki określające dany rozmiar są dokładnie takie same dla obu płci. Nic dziwnego, bo mniej więcej do dziesiątego roku życia chłopcy i dziewczynki nie różnią się budową. Tymczasem T-shirt z kotkiem jest rzeczywiście mniejszy: węższy i krótszy. Ma także krótsze rękawy. Porównuję go z jeszcze inną chłopięcą koszulką. To samo, chociaż na metce jednej i drugiej widnieje rozmiar 92. Pomiędzy szortami już na pierwszy rzut oka widać gigantyczną różnicę – najkrótszy wariant chłopięcy kończy się powyżej kolan, tam gdzie najdłuższy dziewczęcy.

Niektórym taka sytuacja zupełnie nie odpowiada. Maya, córka Sharon, już jako czterolatka w czasie kolejnych sklepowych wypraw pytała ją: „Mamo, czemu to chłopcy mają same fajne rzeczy?”. Bo według podziałów branży odzieżowej nie była konwencjonalnie „dziewczęcą” dziewczynką. – Maya od księżniczek, lalek i urzą-

Ddzania herbatek zawsze wolała rekiny, zestawy naukowe i wspinanie się po drzewach – opowiada Sharon. – Kiedy szłyśmy na zakupy, przekaz, który odbierała, mówił, że istnieje tylko jeden sposób bycia dziewczynką, a ten nie obejmuje niczego spośród jej zainteresowań.

Sharon zaczęła uważniej przyglądać się różnicom między różowym a niebieskim asortymentem sklepów. Zauważyła, że odzież dla dziewczynek nie tylko bywa mniejsza, a więc bardziej eksponująca ciało. Ma także dużo mniejsze kieszenie (albo wogóle ich nie ma), a nierzadko jest po prostu gorszej jakości. Tkaniny, z których szyje się chłopięce ubrania, są grubsze, a co za tym idzie – cieplejsze.

– Gdy miałam już gotowy plan, przedstawiłam go swojemu bardzo kreatywnemu rodzeństwu – wspomina Sharon. Okazało się, że także jej siostrze Laurze Burns i siostrzenicy Grace trudno się odnaleźć w tym odzieżo- wym systemie. Wszystko dlatego, że w wieku siedmiu lat Grace porzuciła ukochane do tej pory odcienie różu i zaczęła szukać prostych, wygodnych i nieprzesłodzonych ubrań. Ale te znajdowała tylko w dziale dla chłopców. Także ich brat Dave Burns od razu uwierzył w misję stworzenia ubrań dla swoich siostrzenic. I tak trójka rodzeństwa na co dzień żyjąca w trzech różnych miastach: Austin, St. Louis i Chicago, zabrała się do pracy. Laura stworzyła stronę internetową, Sharon zajęła się promocją, marketingiem i sprzedażą, aDave zaprojektował grafiki na koszulki, które powstawały w ścisłej współpracy z Mayą i Grace. Girls Will Be oficjalnie ruszyło 4 lipca 2013 roku zwygodnymi, przełamującymi stereotypy koszulkami w rozmiarówce plasującej się między dopasowaną odzieżą dla dziewczynek aworkowatymi ubraniami dla chłopców. Zainteresowanie, z którym się spotkali, przerosło ich oczekiwania i od razu popchnęło dalej. Rok później zebrali na Kickstarterze fundusze na wprowadzenie do produkcji dwóch nowych modeli szortów: wygodnych, nieprzykrótkich i z pojemnymi kieszeniami. – Często dostajemy komentarze od dziewczynek w rodzaju: „Wwaszych koszulkach czuję się silniejsza”. Bezcenne! Spodenki też okazały się hitem i wciąż są firmowym bestsellerem. Dzięki takim firmom jak Girls Will Be swoje podejście do odzieży dziecięcej zmieniają już niektóre większe marki, decydując się na wprowadzenie linii ubrań płciowo neutralnych. Być może za dekadę czy dwie różowo-niebieskie podziały odejdą do lamusa. Bo jeżeli brak rakiet i dinozaurów na dziewczyńskich koszulkach symbolizuje utrudniony dostęp kobiet do świata nauki, technologii i odkrywania, to jak odczytywać nieobecność serca, jednego z najważniejszych symboli naszej kultury, w dziale ubrań dla chłopców?

wysokie

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.