ATHSERISAR, ATHGREFAR, ATHVOJEZAR!

Pierwszy język stworzyłem dla siebie i swojej dziewczyny, ale ona odmówiła posługiwania się nim

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - MĘSKA - Z Davidem J. Petersonem, twórcą języków, rozmawia Agnieszka Jucewicz

olność, równość, demokracja” – jak by to brzmiało w języku Dothraków? Pomyślałam, że może jakoś bardziej walecznie niż po polsku i że taki waleczny okrzyk może się jeszcze kiedyś przydać. Ale mi pani zabiła ćwieka! Muszę zajrzeć do słownika i chwilę się zastanowić. To, że wymyśliłem jakiś język, nie oznacza, że biegle nim władam. Na pewno problem będzie z „demokracją”. Nie tylko dlatego, że Dothrakom jest ona jako forma sprawowania władzy zupełnie obca, ale też dlatego, że nie ma dziś zgody co do tego, czym demokracja jest. Wariantów powstało wiele. Inną demokrację mamy wStanach Zjednoczonych, inną wPolsce, jeszcze inną wWielkiej Brytanii. Nie mówiąc o tym, że jak zapyta pani ludzi na ulicy, czym dla nich jest demokracja, każdy powie co innego. Ale powiedzmy, że mogłoby to brzmieć tak: „Athserisar, athgrefar, athvojezar!”.

WDosłownie: „Wolność, równość, ludzkość”. Jeśli przyjmiemy, że demokracja oznacza rządy ludzi, to słowo „athvojezar” (ludzkość) w najszerszym swoim znaczeniu najlepiej oddaje to pojęcie – jest uhonorowaniem tego, co czyni człowieka człowiekiem. Często dostaje pan podobne prośby?

Żeby coś przetłumaczyć? Zdarza się, choć większość fanów sagi George’a R.R. Martina czy serialu „Gra o tron” radzi sobie na własną rękę.

Kilka lat temu wydałem obszerny podręcznik do nauki języka dothrackiego, cieszył się dużym zainteresowaniem. Do tego są słowniki online, rozmaite aplikacje, fora. Niektórzy lepiej już władają dothrackim ode mnie – tropią błędy, na przykład w serialu, wymyślają nowe słowa, spierają się między sobą o poprawną konstrukcję zdań. I chociaż nie włączam tych nowych

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.