KTO ZABIŁ TE DZIEWCZYNKI?

Spółka skarbu państwa robi sobie reklamę z powstańcem. Tymczasem powstańcy nie mają czym płacić rachunków za prąd

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Sylwia Kubryńska

iszę ten tekst 1 sierpnia, w 73. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Trwają uroczystości w całej Polsce. To piękny dzień, chwała bohaterom. Jest co świętować. 1 sierpnia zginęło „zaledwie” dwa tysiące dzieciaków. Kiedy ukaże się ten felieton, będzie już o wiele więcej ofiar. 12 sierpnia spłonie Stare Miasto. Tysiące ludzi zginą na Ochocie, rozstrzeliwanych w bramach, obrzucanych granatami w piwnicach. Pijani żołnierze zadźgają chorych i starych. Setki kobiet zostanie zgwałconych. Potem zabitych. W niedzielę, 13 sierpnia, na Podwalu pojawi się niemiecki czołg. Dzieci, dorośli, wszyscy wybiegną zobaczyć porzucony pojazd. W czołgu jest czasowy zapalnik. I materiał wybuchowy. Nagle eksplozja, zginie 300 osób. Deszcz krwi. Powtórka z Troi.

PDziś rząd uwielbia powstanie warszawskie. Okazję do wystąpienia polityków. Każdy korzysta, jak może. Młodzi chłopcy tatuują się w powstańcze symbole. Wartko prosperuje przemysł gadżetowy. Spółka skarbu państwa robi sobie reklamę z powstańcem. Tymczasem powstańcy nie mają czym płacić rachunków za prąd. Historia nie lubi zwykłego życia. Rachunków, problemów z lekami. Tu idzie o wielkie sprawy: HONOR, chwałę, bohaterstwo. Zamiast środków do życia jest „chwała bohaterom”. Zamiast broni – hasła „do boju”. Co wam przypomina widok znajomy ten?

Sierpień. Jeszcze Polska nie zginęła. Jeszcze Warszawa płonie. Jeszcze trzeba czasu. Żeby zrozumieć tę tragedię, potrzeba jeszcze więcej. Czy wystarczą 73 lata? Absolutnie nie.

150 tysięcy zabitych? 200 ofiar? To tylko statystyka. Nie widać twarzy, oczu pełnych strachu. Nie wiadomo dokładnie, kto strzelał. Nie wiadomo, kto wysłał na śmierć. Kto wam kazał walczyć bez broni? Kto winny jest śmierci babci? Kto zgwałcił mamę?

Kto zabił te dziewczynki?

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.