MILION NAS TAK TERAZ STOI

Już płonę, a jeszcze. Już płonę, a jeszcze. Obiad gotować. Dzieci wychować. Obgryźć paznokcie. Pranie po łokcie. Zrobić się na bóstwo. Ziemniaki z kapustą. Masło się skończyło. Być miłą, być miłą TYGODNIA

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - PO KULTURZE -

piewa Chór Czarownic. Aleksandra Sołtysiak-Łuczak, archiwistka w firmie informatycznej, wyśpiewuje te wersy całą sobą. – Od kobiety wciąż czegoś się oczekuje. Już wieczór, czujesz, że nie dasz rady, płoniesz, a jeszcze musisz: „zadbać o duszę, częściej się ruszać, być młodsza o rok, ogolić krok”.

Czarownice – kilkanaście kobiet w różnym wieku – pracują w prokuraturze, w firmie turystycznej, biurze architektonicznym, tłumaczą, studiują. Większość nigdy nie uczyła się śpiewu. Założycielką chóru jest Ewa Łowżył, poznańska artystka. Wraz z mężem, muzykiem Zbigniewem Łowżyłem, prowadzi nad Wartą mobilne centrum kultury KontenerART. Budowlane kontenery stoją w dzielnicy Chwaliszewo, do XIX w. będącej osobnym miastem. Zainteresowana przeszłością miejsca trafiła na historię chwaliszewianki oskarżonej w1511 r. o zatrucie piwa i spalonej na stosie. Tym stosem rozpoczęły się na polskich ziemiach polowania na czarownice. Zdaniem Ewy Łowżył od średniowiecza nie zmieniło się wiele – kobiety wciąż są na cenzurowanym. Wprawdzie nie pali się ich na stosach, ale nadal się odmawia podstawowych praw: do decydowania o swoim życiu i własnym ciele, do rozwoju, do równych wynagrodzeń.

Stara się o pieniądze na budowę pomnika czarownicy. Wcześniej udało się jej zorganizować performance. Zespół powstał na warsztatach wokalnych. Słowa napisała dramaturżka Malina Prześluga. Muzykę skomponowali: Patryk Lichota, Zbyszek Łowżył – mąż Ewy, Mieszko – jej syn, oraz Malwina Paszek.

Czarownice zadebiutowały w maju 2016 r., na zakończenie Spotkań Teatralnych „Bliscy Nieznajomi”. „Chwalcie pana, chwalcie panią, co mnie spalili. Oni jakby wiedzieli, że dobrze zrobili” – śpiewały, stojąc w samych halkach na schodach przed Teatrem Polskim. Parę miesięcy później, 3 października, tysiące Polek wyszły na ulice, by wziąć udział w „czarnym proteście” przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Łowżył wydrukowała w tysiącach egzemplarzy fragmenty napisanego przez Malinę Prześlugę tekstu i rozdała go zgromadzonym. Wspólny śpiew miał moc. Łowżyłowie ogłosili nabór do regularnego chóru.

Choć to polityka dała impuls do utworzenia Chóru Czarownic, Łowżył podkreśla, że nie jest on zespołem interwencyjnym: – Patriarchat nie narodził się przed rokiem. „Czarny protest” był tylko pretekstem, by zacząć rozmawiać otym, oczym my chciałyśmy mówić już dawno.

Występują w satynowych halkach, mocno umalowane, czerwonouste. Z jednej strony stereotypowo kobiece. – A jednak niedogolone, niedochudnięte, nieprestiżowe. Takich kobiet nie widuje się w przestrzeni publicznej, nie pokazuje na scenie – zauważa Łowżył.

Nie dają sobie taryfy ulgowej. Na próbach po kilkanaście razy ćwiczą jeden wers. Połowa chórzystek nauczyła się gry na beczkach strunowych: gdy przesunie się po instrumencie smyczkiem, daje niepokojący, przeciągły dźwięk. Zespół uzupełnia trzech muzyków – Lichota i dwóch Łowżyłów. Ale trzon to dziewczyny. – Uwielbiam towarzystwo kobiet, lubię wymieniać się doświadczeniami, troskami. Czeka nas ślub jednej chórzystki, inna wkrótce urodzi dziecko. Dorota Bonk-Hammermeister, czarownica i osiedlowa radna, przymierza się do kandydowania na prezydentkę Poznania – mówi Sołtysiak-Łuczak. Zawsze marzyła, by śpiewać na scenie. – Jako trzylatka wygrałam lokalny konkurs piosenki dla dzieci. Ale potem, w podstawówce, pani nie przyjęła mnie do chóru, bo z nerwów nie umiałam powtórzyć dźwięków, które grała na pianinie. Przez lata żyłam w przekonaniu, że fałszuję. Dopiero praca zdyrygentką Joanną Sykulską uświadomiła mi, że wszystko można wytrenować – dodaje. Na scenie odkrywa nieznaną siebie: – Nie wiedziałam, że mam wsobie taką siłę, ekspresję, pokłady kobiecości.

Każdy występ czarownice kończą słowami śpiewanymi podczas „czarnego protestu”: „Twoja władza, twoja wiara. Moja wina, moja kara. W twoich rękach jest mój świat, masz mnie w garści milion lat. Popatrz na mnie, woczy prosto. Jestem twoją matką, siostrą, jestem twoją córką, żoną, stoję z głową podniesioną. Milion nas tak teraz stoi, żadna znas się już nie boi”. Chór Czarownic wystąpi 10 września 2017 r. o godz. 12.40 w Sali Ziemi na Targach, otworzy drugi dzień IX Kongresu Kobiet. Z repertuarem chóru będzie też można się zapoznać na wystawie pt. „Polki, patriotki, rebeliantki” w galerii Arsenał w Poznaniu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.