DRUGI OBIEG

Alternatywa dla szkolnej katechezy seksualnej, nazywanej dla niepoznaki „wychowaniem do życia w rodzinie”, jest tylko kwestią czasu

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Anna Dryjańska

obiety mają drugi obieg we krwi. Polki są nim przesiąknięte do szpiku kości. Nauczyły się kombinować podwójnie – i jako druga płeć, która w patriarchacie musiała sposobem zaspokajać najbardziej żywotne z potrzeb, i jako obywatelki drugiej kategorii, których państwo było na zmianę zabierane, okupowane i podbijane.

Nie chodzi o nielegalne wydawnictwa – drugi obieg to dziś znacznie więcej. To pączkująca alternatywa dla państwa, które jest wrogie kobietom. Własne struktury, które pozwalają ominąć nieprzyjazne przepisy i nadgorliwość przedstawicieli różnych zawodów, zdeklarowanych żołnierzy „dobrej zmiany”.

To siła, która drzemie w nas tuż pod skórą. Skrypt uruchamiany gniewem na opresyjne państwo i tradycyjną polską przekorą. Instynkt, który przeniknął do kobiecego DNA, doprawiony inteligencją i zdolnościami organizacyjnymi. Mechanizm, który uruchamia się za każ-

Kdymrazem, gdy sytuacja robi się zła. Supermoc, z której na co dzień nie zdajemy sobie sprawy. Do czasu.

Inicjatywa Lekarze Kobietom jest dopiero początkiem. Nieformalna sieć medyków, którzy zapewniają kobietom darmowy i szybki dostęp do recept na antykoncepcję awaryjną, to przypomnienie o tym, do czego jesteśmy zdolne. Zachęta, by stworzyć podobne inicjatywy w innych dziedzinach. Dobitny dowód na to, że można. Inspiracja dla innych osób, instytucji i grup zawodowych. Przykład na to, że można, da się i damy radę – bez państwa. Pracy nie zabraknie. Pojawienie się alternatywy dla szkolnej katechezy seksualnej, nazywanej dla niepoznaki „wychowaniem do życia w rodzinie”, jest tylko kwestią czasu. Nie wystarczy bowiem sama niezgoda na to, co się dzieje – w tym wypadku na niszczenie młodej psychiki mieszanką pruderii i religijnych zabobonów – trzeba zaproponować coś w zamian.

Wypisanie dziecka z dobrozmiennych seansów odrazy do seksu, do czego zachęca organizacja edukacyjna Ponton, jest więc słusznym, ale dopiero pierwszym krokiem wtej sprawie. Kolejnym powinno być stworzenie nieformalnej sieci edukacyjnej dla młodych. W kraju, który chlubi się tradycją tajnych kompletów, jest to oczywistą oczywistością. Damy radę, jeśli będziemy chciały i będziemy chcieli. My, Polska drugiego sortu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.