DKF

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - MĘSKA KOŃCÓWKA -

ZAPRASZAMY DO DYSKUSYJNEGO KLUBU FILMOWEGO „WYSOKICH OBCASÓW”. Przedpremierowy pokaz filmu pt. „The Square” Rubena Östlunda odbędzie się 13 września o 20.30 w dziesięciu miastach. Spotkanie w Warszawie poprowadzi Krzysztof Kwiatkowski. Białystok (Forum), Gdynia (GCF), Kraków (Kino Pod Baranami), Łódź (Charlie), Olsztyn (Awangarda), Poznań (Pałacowe), Rzeszów (Zorza), Szczecin (Pionier), Warszawa (Muranów), Wrocław (Kino Nowe Horyzonty).

Osoby, które przyjdą na pokaz z tym numerem „Wysokich Obcasów”, będą mogły kupić bilet w promocyjnej cenie. Podczas pokazu wśród widzów zostaną rozdane DVD z repertuaru Gutek Film.

Notary’ego, wybitnego hollywoodzkiego specjalistę od ról goryli, m.in. z cyklu „Planeta małp” czy „Kong: Wyspa Czaszki”. Był niesamowity, potrafił wyczuć każdego statystę. Zmienił się w drapieżnika na polowaniu, demaskował strach uczestników happeningu, wytrącał ich z poczucia bezpieczeństwa, które daje kurtuazyjne zachowanie. Dziwi się pan, że ktoś się boi muskularnego mężczyzny goryla, który nagle uderza go w twarz?

Nie, to jest zrozumiałe. Ale pozostaje pytanie, jak na niego zareagujemy. 300 biesiadników milczy, czekając, aż ktoś inny rozwiąże za nich problem. I to już nie zależy wyłącznie od psychologii, ale od relacji panujących wokół. Jesteśmy skrajnie indywidualistycznym społeczeństwem. Nie szukamy rozwiązań wspólnie, lecz czekamy na bohatera. Machamy ręką na żebraka, bo „nie da się rozwiązać problemów wszystkich ludzi”. Ale gdyby o pół procentu podnieść podatki, moglibyśmy już coś zdziałać. Tylko jakoś te zamożne elity wcale się do tego nie palą. Cały pomysł na „The Square” narodził się, kiedy na ulicy mężczyzna złapał mnie za ramię i powiedział: „Zobacz, tam facet bije kobietę, musimy coś zrobić”. Zaimponował mi, że nie biegł sam jak skandynawski Don Kichot, tylko zwrócił się do kogoś innego. Zdałem sobie sprawę, jakie to wyjątkowe. Wpana filmie ważne są też dzieci.

Bo one testują wrażliwość rodziców. Obserwują, na ile zdają oni sprawdzian z głoszonych przez siebie wartości. Nie dotyczy to zresztą tylko dzisiejszego pokolenia. Zawsze trudnym momentem dzieciństwa staje się odkrycie, że rodzice też są ludźmi, popełniają błędy. Pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłem łzy ojca. Spacerowaliśmy po lesie. Nagle oparł się o drzewo i schował twarz wdłoniach. Byli w trakcie rozwodu z matką. Nie mógł znieść emocji i przestał udawać, że trzyma się świetnie. Z kolei mama zawsze wpajała mi uważność na innych. Ale nie ślepą. Kochała socjologię. Swoim uczniom w trzeciej klasie zrobiła klasyczny eksperyment z teorii konformizmu. Solomon Asch pokazywał ludziom linie różnej długości. We współpracy z nim grupa wskazywała najkrótszą jako najdłuższą. Kiedy do głosu dochodził niewtajemniczony w spisek badany, wbrew rozsądkowi szedł za głosem innych. Byłem wzburzony, że nauczycielka tak testuje uczniów. Robię to samo, tylko bezpieczniej – w filmach. W„The Square” drwi pan ze sztuki, która staje się hermetyczna. Ale kino też jest obarczone tym ryzykiem – gdy filmy owykluczonych trwają cztery godziny i trafiają głównie na festiwale.

Zbierając materiały do scenariusza „The Square”, jeździłem po muzeach. Nowy Jork, Madryt, Paryż... Żeby pan wiedział, ile razy widziałem białe sześciany z neonowymi napisami albo rozsypane po galeriach kupki kamieni i kawałki żelaza. Współczesna sztuka za często zmienia się wpusty rytuał.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.