Bezpardonowa doktor Linda

Larry Kramer – mistrz pióra i niezmordowany aktywista z niewyparzoną gębą – poznał Lindę Laubenstein, kiedy zaczęli chorować jego przyjaciele. Ona ich leczyła, on aktywizował

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - KULTURA - Mike Urbaniak

ieprzychylni lekarze i medyczni decydenci nazywali ją „suką na kółkach”, bo walczyła o życie swoich pacjentów, nie zważając na konwenanse, hierarchie i wogóle na nic. Dla chorych była po prostu doktor Lindą, choć zdarzali się i tacy, którzy tracąc wszelką nadzieję, nazywali ją Doktor Śmierć. Był bowiem taki czas, że mimo nadludzkiego wysiłku nie umiała uratować żadnego pacjenta. Blisko połowa z nich umierała w ciągu roku, a druga połowa – w ciągu dwóch lat. Przeżywali nieliczni.

Kiedy w roku 1981 wybucha wśród amerykańskich gejów epidemia tajemniczej choroby, Linda Laubenstein ma 34 lata i jest uprogu wymarzonej kariery onkolożki, choć już dawno – zdaniem wielu – nie powinna żyć. Wwieku pięciu lat zaraziła się wirusem polio wywołującym chorobę Heinego-Medina, skazującą ją na leżenie przez długie miesiące w tak zwanym żelaznym płucu, zktórego wystawała tylko głowa małej Lindy. Kiedy ją z niego wyjęto, nie mogła chodzić. Przesiadła się na wózek i ku zdziwieniu wszystkich nie tylko nadal żyła, ale także skończyła celująco najpierw szkołę podstawową (przez podłączony do jej pokoju interkom), potem średnią i wreszcie medycynę na Uniwersytecie Nowojorskim. Teraz już mogła ratować zdrowie i życie innych.

To marzenie zmieniło się szybko w niewyobrażalny koszmar, kiedy w jej gabinecie pojawił się pierwszy młody mężczyzna z dziwnym sinym znamieniem. To mięsak Kaposiego – złośliwy nowotwór występujący, tak przynajmniej uczono ją na studiach, u starszych mężczyzn żyjących w basenie Morza Śródziemnego. Tymczasem jej pacjent był młodym chłopakiem zGreenwich Village, dzielnicy Nowego Jorku, w której 12 lat wcześniej pod barem Stonewall narodził się gejowski ruch wyzwoleńczy.

„Kaposi” zwiastował jedną z największych plag, jakie spadły na ludzkość wXX w. Tajemnicza choroba wywoływana przez tajemniczy wirus zaczyna zbierać krwawe żniwo. Szalone życie lat 70. – niekończącą się zabawę na Christopher Street i błogie plażo-

Nwanie na Fire Island – kończy dekada śmierci lat 80. Kiedy w 1981 roku dr Linda Laubenstein przyjmuje pierwszego mężczyznę z HIV/AIDS, wNowym Jorku chorych jest 41 gejów. Dziesięć lat później tylko wUSA nie żyje już 150 tys. osób. Larry Kramer nazwał to „gejowskim Holocaustem”.

Kramer – mistrz pióra i niezmordowany aktywista z niewyparzoną gębą, postać w historii ruchu LGBT ikoniczna, ale też kontrowersyjna – poznał Lindę Laubenstein, kiedy zaczęli chorować i umierać jego przyjaciele. Ona ich leczyła, on aktywizował. Gdy w roku 1985 Larry Kramer pisze swój wstrząsający, poświęcony walce zepidemią HIV/AIDS dramat „Normalne serce”, składa dr Laubenstein hołd, tworząc postać dr Emmy Brookner – jedynej kobiecej bohaterki sztuki. Emma jest zdeterminowana i bezpardonowa, na wszystkie sposoby próbuje ratować życie pacjentów i znaleźć lekarstwo na zabijającego ich wirusa, mierzy się zoporem konserwatywnego establishmentu i wszechobecną homofobią wobec jej podopiecznych. Na teatralnej scenie i wfilmie grają ją zawsze wspaniałe aktorki zJulią Roberts włącznie. Linda byłaby zachwycona.

Byłaby, bo niestety, odeszła przedwcześnie po ataku serca w wieku zaledwie 45 lat, tuż przed wynalezieniem w połowie lat 90. skutecznych leków antyretrowirusowych wyhamowujących w końcu śmiertelność i przedłużających życie nosicielom wirusa. Nie byłoby ich bez doktor Lindy Laubenstein – niezłomnej kobiety, jednej z pierwszych lekarek na świecie, które rozpoznały epidemię HIV/AIDS, i jednej z pierwszych leczących „ohydnych zboczeńców”, których nie chcieli przyjmować inni. Dzisiaj miliony zawdzięczają jej życie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.