GDY KOŃCZĄ SIĘ ZAPASY

Coraz częściej przed trzydziestką obsesyjnie skupiamy się na tym, jak nie zajść w ciążę. Przed czterdziestką – jak zajść w ciążę jak najszybciej

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - ZDROWIE - TEKST IRENA CIEŚLIŃSKA KATARZYNA BOGDAŃSKA

ałuję, że nie jestem homarzycą, której płodność wzrasta z wiekiem. Albo samicą rekina, która magazynuje spermę partnera przez parę lat po zbliżeniu i zapładnia się, kiedy uzna, że jest gotowa – myślała. Nie czuła się gotowa. Najchętniej poczekałaby do 40. r.ż.

Kiedyś myślała, że przed trzydziestką będzie mieć rodzinę, mieszkanie, karierę. Tymczasem w wieku 28 lat nie miała partnera i zaczynała drugie studia.

– Właśnie przeszłam menopauzę – zwierzyła jej się o trzy lata starsza koleżanka. Jak!? Co?! Menopauza kojarzyła się ze starością i końcem życia. – Przestałam miesiączkować, poszłam do lekarza. Zbadali mi rezerwę jajnikową i inne hormony. Okazało się, że moje jajniki zasnęły. Już po wszystkim, rozumiesz?

Zbadała się od razu, ale u niej na szczęście wszystko wyglądało wzorowo. – Takie przypadki jak u koleżanki zdarzają się raz na tysiąc pacjentek – uspokajała lekarka. – Pani rezerwa jajnikowa jest wysoka i przez najbliższe dwa, trzy lata nie powinno być najmniej- Ż szych problemów z zajściem w ciążę. Proszę tylko nie odkładać tego zbyt długo – dodała.

No izaczęło się. Skrupulatnie zabezpieczała się przed ciążą. I równie skrupulatnie sprawdzała, czy na ciążę wciąż ma jeszcze szanse.

O dziesięć lat młodsze

Gdy kobieta miesiączkuje po raz pierwszy, wjej jajnikach jest blisko 250 tys. pęcherzyków, zktórych każdy może – potencjalnie – uwolnić jedną komórkę jajową. Ale w czasie całego życia mamy nie więcej niż 500 owulacji. To znaczy, że znaczna część pęcherzyków nie dojrzeje i nie zostanie wykorzystana. Ulegają atrezji – samoistnemu zniszczeniu. Po 30. r.ż. w jajnikach zostaje kilkanaście procent pęcherzyków zpierwotnej puli. Po czterdziestce – mniej niż 5 proc. Płodność gwałtownie spada: nie wszystkie cykle kończą się owulacją – uwolnieniem jajeczka. I nie wszystkie jajeczka mają dobry materiał genetyczny. W okolicach pięćdziesiątki pęcherzyki przestają odpowiadać na hormony i owulacja ustaje.

Jonathan Tilly z Harvard Medical School wBostonie bada, jak zahamować niszczenie pęcherzyków w jajniku. Umyszy wychodzi mu to nieźle – manipulacja genetyczna pozwoliła zachować myszom płodność do wieku odpowiadającego ludzkiej setce. Tylko że nie rozwiązuje to problemu starzenia się jajeczek, co wiąże się zpodwyższonym ryzykiem poronienia i wad wrodzonych.

Narodowy Instytut Zdrowia w Stanach Zjednoczonych sugeruje, że trzydziestolatki, które w najbliższej przyszłości nie zamierzają zajść w ciążę, ale chcą mieć dzieci, powinny rozważyć zamrożenie komórek jajowych – póki te są wolne od przychodzących z wiekiem uszkodzeń chromosomów. Ten sposób pozwala w wieku 40 lat mieć o dziesięć lat młodsze komórki jajowe. Procedura ta dziś jest już wzasadzie rutynowa. Pierwsze dziecko z zamrożonej komórki jajowej urodziło się w1986 r. – zaledwie dwa lata po pierwszym dziecku z zamrożonego wcześniej zarodka. Wprawdzie przechowywanie zarodków wciąż ma wyższy wskaźnik powodzenia – embriony są wytrzymalsze niż jaja i lepiej znoszą zamrażanie, niemniej z etycznego punktu widzenia manipulacje na niezapłodnionych komórkach

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.