Listy

Abstrakcja solidarności

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

ewnego dnia okazało się, że moja przyjaciółka jest w ciąży. Ciąża nie była planowana. Nasi przyjaciele i znajomi również nie planowali, że wdotychczasowym życiu towarzysko-uczelnianym może się coś zmienić. Zareagowali negatywnie, przyszły tato nie wzbudził sympatii. Było kilka sytuacji, wktórych pomogliście, przeprowadzki, przewóz rzeczy. Na co dzień jednak uciekliście szybko do swoich spraw – to bolało najbardziej. Bez wyraźniej potrzeby nikt nie odwiedzał, nie pisał, kontakt mimo studiowania na tej samej uczelni się urywał. Przyjaciółka nie wpisała się wwasz lajfstajl, została skreślona wraz z nowym człowieczkiem, którego nawet nie poznaliście. Wiedzieliście, że ma trudną sytuację prawną, niesympatyczne koleżanki na roku i wgrupie. Empatia. Współczucie. Kobieca siła. Chodzicie

Pna manifestację, krzyczycie o solidarności kobiet, a nie potraficie pomóc komuś, kto jest obok i doświadcza niesprawiedliwego traktowania. Doświadcza go ze strony uczelni – portier nie chce wydać klucza do windy przeznaczonej tylko dla pracowników, bo brzuch nie rzuca się zbytnio w oczy; ze strony koleżanek z roku: ciężarna czy nie – kolejka do profesora obowiązuje wszystkich tak samo; ze strony chłopaka, który nie był dobrym partnerem. Okazało się, że solidarność potraficie manifestować jedynie na poziomie pewnej abstrakcji. Jestem na was zła. Jestem też zła na siebie, bo nie powiedziałam wam otwarcie tego, co myślę. Podziwiam wszystkie studiujące mamy. Dziewczyny, nie wiem skąd bierzecie siłę, ale to jest prawdziwa manifestacja kobiecej mocy.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.