DEKADA JEDZENIA TRUFLI

KUCHNIA „Lubię mieszać rzeczy, których teoretycznie się nie miesza. Choćby parmezan z imbirem, czerwoną tajską pastą curry i śmietanką kremówką”. Od dziesięciu lat Patrycja Dolecka, czyli blogerka Trufla, miesza na swoim blogu, a teraz napisała również ks

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - DLACZEGO W POLSCE BOLI BARDZIEJ - TEKST OLGA ŚWIĘCICKA

ciągłej interakcji – opowiada Patrycja. Ze śmiechem wspomina, że kiedy zakładała Truflę, do głowy jej nie przyszło, że bloga można promować. – Dla mnie to było miejsce intymne, choć otwarte dla każdego. Nie szukałam publiczności na siłę – dodaje.

I może właśnie dlatego ją znalazła, bo dziś Trufla to jeden z poczytniejszych adresów wsieci. Od początku jej blog był ciepły i bliski. Między przepisami chowały się historie i opowieści o codzienności. Całość dopełniały nastrojowe zdjęcia, które do dziś są specjalnością Trufli. – Zawsze najbardziej zależało mi na naturalności. Chciałam, żeby potrawy, które opisuję, wyglądały nie tylko apetycznie, ale też prawdziwie. Zdjęcia przedstawiają do- kładnie to, co ląduje na moim talerzu – tłumaczy Patrycja, która w swojej blogowej historii doczekała się nawet takich czytelników, którzy otwarcie się przyznają, że nie gotują, ale kochają ją oglądać i czytać. Zmyślą również o nich powstała książka kucharska „Trufla. Same dobre rzeczy”, która właśnie trafiła do księgarń. Papierowy debiut Patrycji to podsumowanie dziesięciu lat blogowania.

– Nosiłam w sobie tę książkę od lat, ale wyznaję zasadę, że wszystko musi się odbyć wnajlepszym dla siebie momencie. Ten moment nastał dwa lata temu. Od początku wiedziałam, że książkę przygotuję w całości sama. Część przepisów, które tam się znalazły, pochodzą z mojego bloga, większość jednak

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.