List tygodnia

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI - Autor listu

numerze „WO” z 21 kwietnia przeczytałem list podpisany „Partnerka seksisty”. Rozumiem ironię! Ale sorry, nie dostrzegam partnerstwa. Nie można być partnerem jednostronnym. Partnerstwo jest zawsze dwustronne, jak gra w tenisa! Autorko, kimkolwiek jesteś, dziękuję za twe słowa. Tupnij wreszcie! Może moja historia wjakiś sposób pomoże. Byłem najmłodszy w rodzinie. Mama wychowywała mnie z zawrotną czułością na chłopca, któremu się służy. Szkoła podstawowa jakoś ten model utwierdzała. Refleksja przyszła dopiero wszkole średniej, a smak życia na studiach. Właśnie tam musiałem sam sobie prać skarpety i gacie. Wówczas nauczyłem się gotować, sprzątać i wykonywać „damskie” czynności. Z biegiem czasu konieczność zamieniła się

Wwprzyjemność. Później ta dobra życiowa szkoła zaowocowała wżyciu małżeńskim. Po ślubie i pierwszym dziecku dzięki mile wspominanej teściowej nauczyłem się prać i prasować pieluchy (może dlatego prasowania do dzisiaj nie znoszę), a tym samym być odpowiedzialnym za życie. Zacząłem zwracać uwagę na potrzeby studiującej żony. Sam też byłem studentem wodległym mieście. Przez prawie 30 lat wspólnego pożycia pchaliśmy solidarnie małżeński wózek. I na tym polega małżeńska osobliwość: wspólne pchanie wózka. Żona, niestety, zmarła, ale nawyk pozostał! Obecnie jestem mężem drugiej, ślicznej i pracowitej „Drobinki”. Mamy siebie i niepisany podział domowych czynności. Nastawiam pranie, uwielbiam rozwieszać (to takie męskie decydować, co, gdzie i jak powie- sić, ha, ha), przygotowuję śniadania (Drobinka lubi dłużej pospać). Budzę ją o 8 rano, awprzypływie dobroci o 8.30. Jemy i dużo rozmawiamy. Rozmowa bywa ważniejsza od tego, co jemy. Moja żona gotuje wyśmienicie. Ja zaś zmywam, wynoszę śmieci, chodzę na zakupy. Kocham żonę i swe uczucie wyrażam właśnie wten niby kobiecy sposób – czy to źle? Nie chcę być farbowanym macho czy gościem opisanym wliście, deklarowanym, ale nieczyniącym. Jego postawa kojarzy mi się z „wierzącym, ale niepraktykującym”. otrzyma zapach Dirk Bikkembergs, książkę „Audyt” Jacka Hugo-Badera, wyd. Agora, oraz płytę CD Uniatowski „Metamorphosis”, wyd. Agora

e-mail: wysokieobcasy@wyborcza.pl

Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich redagowania i skracania. Na stronach 3, 39, 40 zamieszczone są materiały reklamowe „Wysokie Obcasy” nr 17 (980)

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.