AWANGARDA ZYGOTARIAŃSKIEJ POGARDY

Rząd zrobił to, co zawsze, gdy po drugiej stronie ma do czynienia nie z nagą siłą, lecz z osobami pokrzywdzonymi

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Anna Dryjańska

ensje niektórych posłów powinny być wypłacane w cewnikach i pieluchach – pomyślałam, gdy sejmowy protest opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością dobiegał już trzech tygodni. Rząd zrobił to, co zawsze, gdy po drugiej stronie ma do czynienia nie z nagą siłą, lecz z osobami pokrzywdzonymi, wykluczonymi, przeczołganymi przez los: pokazał gest Kozakiewicza ze słodziutkim uśmiechem, potrząsając z zatroskaniem głową. 500 plus dodatku rehabilitacyjnego uznał za zbytek łaski dla ciężko chorych ludzi, którzy mogliby wydać tę „fortunę” na jakieś kaprysy, więc w zamian zaoferował świadczenia rzeczowe.

Dziwny ten nieprawy i niesprawiedliwy upór, skoro cały czas słyszymy, że budżet, tak samo jak cała Polska, podniósł się z ruiny i kwitnie – zastanawiałam się, próbując zrozumieć to nieprzejednanie. I wtedy objawiła się awangarda zygotariańskiej pogardy: poseł Żalek, posłanka Krynicka i poseł Pięta. Członkowie PiS i przystawek, którzy wprost powiedzieli to, co reszta ich kolegów

Pukrywała za okrągłymi zdaniami. Pięta, dzielny obrońca blastocyst wybrany w Bielsku-Białej, ogłosił swój plan rozprawienia się z niesfornymi niepełnosprawnymi ludźmi. Kazałby ich oddać w ręce policji, bo łamią prawo, okupując jego miejsce, ekhm, pracy.

Krynicka, która zasłynęła pomysłem klauzuli sumienia dla fizjoterapeutów, chyba tylko po to, by mogli odmawiać rehabilitacji, gdy ich pacjentkami są kobiety zapobiegające niechcianej ciąży za pomocą antykoncepcji, wzorem klasyka „znalazłaby paragraf” na protestujące opiekunki dorosłych niepełnosprawnych. Jej zdaniem kobiety siłą przetrzymują swoje nastoletnie i dwudziestoparoletnie „dzieci” w Sejmie. Jak widać, według pani Krynickiej osoby z niepełnosprawnością z definicji pozostają w stanie wiecznego dzieciństwa, a ona nad tymi dziećmi może się miłosiernie pochylić.

Iwreszcie poseł Żalek, który nie dałby niepełnosprawnym 500 plus w gotówce z obawy przed tym, że pieniądze trafią w ręce zwyrodniałych rodziców. Wisienką na torcie była wypowiedź biskupa Henryka „Rwandy” Hosera, który zarzucił niepełnosprawnym, że protestują w „niestosownym” miejscu.

Wtym samym czasie PiS próbuje zmusić kobiety – w tym niepełnosprawne – do rodzenia, gdy ciąża jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzona. Tzw. obrońcy życia to wyznawcy zygotarianizmu, którzy gardzą ludźmi.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.