JAK NIE PRZESZKADZAĆ OPOZYCJI

Kto nie czytał i nie oglądał – niech żałuje, warto wiedzieć, co PiS-owskie media robią, by zamącić w głowie polskiemu suwerenowi

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Agata Bielik-Robson

ilka dni temu przeszedł przez centrum Warszawy Marsz Wolności zorganizowany głównie przez Koalicję Obywatelską. Zgromadził kilkadziesiąt tysięcy osób – niezły wynik i jak na sobotni upał, który przyjemniej byłoby spędzić wzaciszu przy zimnym piwie, i jak na zmęczenie społeczeństwa, na które zawsze mogą liczyć uporczywe autorytarne reżimy. Media prorządowe – od tygodnika braci Karnowskich po TVP – urządziły po marszu krwawą jatkę bezwstydnej propagandy, w której królował jeden motyw: banda PO-wiackich złodziei i burdeltatów (vide nieustannie w TVP rozrabiany wątek mieszkania wynajętego przez sekretarza PO Stanisława Gawłowskiego uwięzionego na podstawie dość pokrętnych zarzutów) znów uciekła się do manipulacji, której ofiarą padły miejskie lemingi i uczestniczka powstania warszawskiego.

Kto nie czytał i nie oglądał – niech żałuje, warto wiedzieć, co PiS-owskie media tożsamościowe robią, by zamącić wgłowie polskiemu suwerenowi, do którego docierają jedynie kłamstwo TVP Info i niedzielne kazanie proboszcza.

KTymczasem po stronie mediów – powiedzmy – liberalnych, których grupka coraz bardziej zresztą topnieje (Ministerstwo Kultury nie przyznało w tym roku żadnych dotacji pismom choćby na jotę odbiegającym od profilu katolicko-narodowego), albo cisza, albo narzekanie – że „nie był to sukces frekwencyjny” (Wielowieyska w „Wyborczej”), albo że w ogóle marsz-nie-wiadomo-po-co (Pawlicka w „Newsweeku”). Ostatnio pisałam o zdradzie klerków-dziennikarzy, którzy swoją odmową poparcia mogą się przyczynić do klęski opozycji. Kłopot ten jest częścią problemu większego. Jak bowiem mają się zachowywać media z zasady nietożsamościowe oparte na zasadzie dziennikarstwa obiektywnego wobec zmasowanej propagandy mediów prorządowych, którym niestraszny nie tylko brak obiektywizmu, ale i żadne kłamstwo, by swój rząd u władzy utrzymać? Jak skutecznie przeciwdziałać temu makiawelizmowi, w którym cel uświęca każdy, najpodlejszy nawet środek, samemu nie popadając w podobną pułapkę tożsamości? Rozumiem, że większość krytykujących opozycję dziennikarzy wierzy, iż w ten sposób zachowują resztkę godności swojego zawodu, do cna zszarganą przez prorządowe zastępy. Ale dziś potrzeba też czegoś więcej: namysłu nad skutecznością, która pozwoli tę godność ocalić na dłużej i wlepszych warunkach. Nie chodzi więc o to, by opozycję nachalnie wychwalać, broń Boże. Wystarczy nie przeszkadzać. Primumnonnocere.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.