Z matką i córkami rozmawiają

Ciszewskimi Anną Rudnicką-Sipayłło Marią Zuzanną Monika Kucel i Paulina Puchalska/

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - URODA MOJA PÓŁKA - Najciekawsze rekomendacje?

zy rozmawiacie ze sobą o kosmetykach? ANNA: Polecamy sobie, gdy wypróbujemy coś ciekawego. MANIA: I wszystkie mamy niemal takie same kosmetyki (śmiech). ANNA: Kiedyś to ja córkom rekomendowałam, awręcz kupowałam kosmetyki. Teraz role się odwróciły. Dziewczyny częściej testują nowości i odkrywają nowe, ciekawe marki. ZUZIA: Powiedzmy sobie szczerze, byłaś i jesteś naszym głównym kosmetycznym sponsorem (śmiech).

CANNA: Zaczęło się od Mani, która chodziła na targi organizowane wWarszawie, skąd przynosiła polskie nowości kosmetyczne. Dzięki niej odkryłyśmy np. markę Phenomé.

ZUZIA: Od niej rozpoczęło się moje zainteresowanie pielęgnacją. Zanim zaszłam w ciążę, nie bardzo mnie to interesowało. Jednak świadomość, że ciało zaczyna się zmieniać, że rośnie brzuch, a w nim nowy człowiek, mocno skierowało moją uwagę na skórę i to, czym ją smaruję. Zaczęłam odkrywać i testować kosmetyki. Czy po ciąży to się utrzymało?

ZUZIA: Urodziłam kilka tygodni temu, więc to świeży temat. Ale złapałam bakcyla. Dla mnie pielęgnacja to nie wyłącznie troska o ciało, ale też o głowę. Poranny prysznic i rytuały pielęgnacyjne wokół niego pomagają mi się zrelaksować, wyciszyć po nieprzespanej nocy.

Opowiesz o tych rytuałach?

Wciąży najważniejszy był dla mnie brzuch. Dostałam od koleżanki olejek na rozstępy dla ciężarnych Phenomé. Masaż brzucha twardą szczotką do twarzy i masaż tym olejkiem to były części rytuału. Teraz brzuch mam oklejony taśmami – po porodzie rozjechały mi się mięśnie, więc zwróciłam się do rehabilitantki. Dbam za to o piersi – używam Tołpy z serii dla mam. Maniu, a jak wyglądają twoje poranki?

Są ekspresowe. Uwielbiam spać i rano mam mało czasu na pielęgnację.

Odświeżam się tonikiem i wklepuję krem Phenomé 24-hour Moisturizing System. Potrzebuję też kilku sekund na przeczesanie brwi, które po nocy sterczą. Żel ze szczoteczką Gimme Brow Benefitu to mój faworyt.

ZUZIA: Brwi są wyróżnikiem Marysi. Są niesamowite.

ANNA: Chyba je nawet kiedyś przycięłaś, prawda?

MANIA: Nie ja, ale moja przyjaciółka. Tak mi je przycięła, że został goły placek.

Kiedyś nie potrafiłam o nie zadbać. Teraz uważam brwi za swój atut.

A pani poranek?

ANNA: Staram się, żeby początek dnia był spokojny. Jestem gotowa, jeszcze zanim cały dom się obudzi. Lubię napić się kawy, zrobić maseczkę, wziąć prysznic, wykonać przy sobie kilka pielęgnacyjnych gestów. Co ma pani w kosmetyczce?

Najważniejsze – dobre mydło. Musi być w kostce i ładnie pachnieć. Od lat używam tego o zapachu werbeny z L’Occitane.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.