Jestem odważna dzięki rodzicom.

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - KURS SKUTECZNEGO DZIAŁANIA -

Wkażdym nowym miejscu trafiam pod skrzydła osoby poważanej w tym gronie, z dużą wiedzą. Często niekoniecznie jest to osoba skłonna do tego, żeby mnie szczególnie lubić, a mimo to pozwala mi nosić za sobą teczkę, także dlatego, że robota pali mi się w rękach – jestem wszechstronna, nie mam lęków ani kompleksów i jestem bardzo szybka. Ale bez tej odrobiny szczęścia te moje cechy byłyby na nic.

Od pierwszego, świetnego szefa, jeszcze wwydawnictwie, nauczyłam się tego, by zespołowi zawsze mówić prawdę. Kiedy miał dla nas jakieś uciążliwe zadania, to mówił: „Musimy zrobić jakąś rzecz, to głupota, ale trzeba. Zróbmy to szybko, i z głowy”.

Poczekaj, aż kurz opadnie. Czyli czasami lepiej zrobić coś od razu, ale czasami lepiej poczekać trzy dni, a problem sam się rozwiąże. Nie chodzi o branie na przeczekanie, ale o to, że rzeczy, które się dzieją, mają określony czas trwania. Jeśli coś mnie denerwuje, to odsuwam się i wracam do tematu za godzinę.

Dobry szef bierze na siebie syf, chroni zespół przed ingerencjami z zewnątrz, stresem, minimalizuje konieczność zajmowania się rzeczami bez sensu – po to, aby zespół mógł spokojnie pracować.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.